Akcja „Ocal karpia”

odpowiedzi na często zadawane pytania

Co to za akcja z tymi karpiami?

Akcja polega na tym, że w okresie wigilijnym zbieramy datki, za które kupujemy karpie, które następnie wypuszczamy na wolność.

Po co to robicie?

Robimy to po to, aby uratować te zwierzęta i uświadomić ludziom ile milionów ryb ginie co roku w dzień Wigilii, a poprzez to zmniejszyć ten proceder.

Czy myślicie, że to coś zmieni?

Tak. Akcję organizujemy od kilku lat i obserwujemy jak podobne działania podejmuje coraz więcej osób i organizacji, jak choćby stowarzyszenie empatia czy Klub Gaja.

Ok, idea mi się podoba, co mogę zrobić?

Najlepiej, jeśli zorganizujesz podobną akcję w swoim mieście. Nie musisz tego robić pod naszym szyldem, chodzi o ryby, a nie o reklamę.

Możesz też po prostu kupić jedną lub kilka ryb i wypuścić je.

Jeśli w jakimś sklepie zobaczysz, że karpie zabijane są na miejscu (często na oczach dzieci, nawet nie na zapleczu) możesz zainterweniować. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, karpie mogą być zabijane tylko w określonych miejscach - przede wszystkim przetwórniach i w ubojniach, ale nie w sklepach i na bazarach!

Gdzie najlepiej wypuścić karpia na wolność?

Najlepiej w zbiorniku wodnym nie zanieczyszczonym ściekami. Najlepszym miernikiem czystości wód jest obecność innych ryb, najlepiej karpi w tym zbiorniku. Idealnie byłoby też, gdyby przy zbiorniku był zakaz wędkowania lub gdyby miejsce nie cieszyło się popularnością wśród wędkarzy.

Jak wypuścić karpia?

Przed wypuszczeniem karpia, pamiętajmy o tym, że karp powinien się najpierw oswoić z temperaturą. Nie należy wrzucać karpia, który przebywał w temperaturze np. kilkunastu stopni, do wody, która ma temperaturę bliską zeru. W przeciwnym razie narażamy rybę na szok termiczny. Dlatego najpierw należy karpia przyzwyczaić do temperatury zimnego otoczenia, a dopiero potem wrzucić do wody.

Nie chcę rezygnować z jedzenia karpia w Wigilię, ale chciałbym jakoś pomóc, czy to nie jest hipokryzja?

Naszym zdaniem — NIE. Oczywiście najlepiej jest, jeśli zrezygnujesz z jedzenia karpia, czy w ogóle z jedzenia mięsa. Jeśli jednak nie możesz tego zrobić, to uratowanie istnień innych ryb jak najbardziej ma wartość!

Czy kupowanie karpi nie spowoduje tego, że wzrośnie popyt, a więc i podaż na te ryby?

Raczej nie, ponieważ ilość karpi, które jesteśmy w stanie wykupić i uratować jest znikoma.

Kupując karpie pozwalamy zarabiać tym ludziom, którzy nimi handlują, czy to ma sens?

Oczywiście, oni na tym zarabiają. Jednak mimo wszystko ma to sens — ponieważ tak czy owak, ryby są ratowane.

Poza tym — często jest tak, że (przynajmniej we Wrocławiu), wyprzedawany jest cały zapas tych ryb, więc i tak ktoś by je wykupił i zjadł.

Czy akcja ma charakter buddyjski?

Wykup i uwalnianie zwierząt przeznaczonych na rzeź jest tradycją buddyjską, jednak w zasadzie akcja ma wymiar uniwersalny, ludzki i niekoniecznie musi być związana z jakąkolwiek religią.

Czy mogę skorzystać z waszych grafik i tekstów?

Jak najbardziej, po to powstały.

Plakat z karpiem

Kliknij tutaj, aby pobrać plakat w wersji EPS.