Wśród lśniącego bogactwa klejnotów buddyjskich Sutr Mahajany, Święta Nauka Wimalakirtiego wyróżnia się jak doskonale ukształtowany diament, umieszczony tak wśród stosów złota, srebra i pereł Sutr Transcendentnej Mądrości (Pradżniaparamita) i zachwycającego szeregu szafirów, rubinów, szmaragdów i innych klejnotów Sutr Girlandy (Awatamsaka) czy niepojętego Wyzwolenia (Acintjawimoksza) by załamywać blask ich wszystkich, wysyłając go ku patrzącemu skoncentrowanym tęczowym promieniem diamentowego światła.
Starannie opracowałem tę tradycyjną metaforę, by dać wyobrażenie o wyjątkowej pozycji Nauk Wimalakirtiego wśród buddyjskich sutr; o ich użyteczności dla studiów, jako że zawiera kwintesencję doktryn Mahajany, zarówno jej głębokich jak i rozległych kategorii, oraz o ich zaletach estetycznych, stanowiących obiekt zachwytu znawcy. Pomoże nam to zrozumieć dlaczego setki pokoleń buddystów Mahajany w Indiach, Azji Środkowej, Chinach, Japonii i Południowo-Wschodniej Azji studiowało, czciło i zachwycało się tą Sutrą, znajdując w niej oświecenie, inspirację i wdzięk przyjemnego poczucia humoru.
Nic konkretnego nie wiadomo o „oryginalnym tekście” Sutry Wimalakirtiego. Jest on rzekomo zapisem zdarzeń, które miały miejsce za życia Buddy Gautamy (szósty do piątego wieku p.n.e.), ale żadnego takiego tekstu nie znano w Indiach, aż do czasu gdy Nagardżuna (ok. pierwszego wieku p.n.e. do pierwszego wieku n.e.) wskrzesił tradycje Mahajany, odkrywając sanskryckie Sutry Mahajany, a wśród nich tekst Wimalakirtiego. Później, począwszy od trzeciego wieku, ten tekst był siedem razy tłumaczony na chiński. Wśród tych przekładów najpopularniejsza jest wersja Kumaradżiwy (406 r.), natomiast praca Hsuan Tsanga (650 r.) jest najściślejsza technicznie. Na tybetański Sutrę Wimalakirtiego tłumaczono dwukrotnie. Ostateczną wersję skompletował w dziewiątym wieku sławny tłumacz Czos Nid Tshul Khrims. Pojawiły się również przekłady w języku Sogdian, Khotan i Uighur. Niestety wszystkie oryginalne teksty sanskryckie zaginęły, z wyjątkiem pewnych fragmentów znajdujących się w filozoficznych pracach Mahajany. Japońscy tłumacze wybrali wersję Kumaradżiwy i większość współczesnych tłumaczeń oparta jest na tym tekście. Ostatnio Dr E. Lamotte postanowił naprawić tą sytuację i swoje wspaniałe francuskie tłumaczenie oparł na wersjach tybetańskiej i Hsuan Tsanga. W końcu historia zatoczyła pełne koło gdy Czcig. E. Bangert najpierw przełożył wersję tybetańską na współczesny Thai a potem na bieżący sanskryt. Moje tłumaczenie oparte jest na wersji tybetańskiej, gdyż najlepiej znam ten język, chociaż czasami prostota Kumaradżiwy, psychologiczna precyzja Hsuan Tsanga czy elegancja Lamotta, pomagały rozjaśnić tybetański, stanowiły alternatywę lub dawały inny punkt odniesienia, umożliwiający odnalezienie środkowej drogi. Wszelkie znaczące odstępstwa od podstawowej wersji tybetańskiej zostały wyraźnie zaznaczone.
Głównym celem mojego tłumaczenia jest przedstawienie autentycznej nauki Wimalakirtiego, tak więc zasadniczy nacisk położyłem na stronę filozoficzną a nie filologiczną. Dlatego wiele wysiłku włożyłem w pracę nad językiem tego tłumaczenia, dając czytelnikowi trzy glosariusze, pierwszy, sanskryckich terminów i imion własnych, drugi zawiera terminy liczbowe znajdujące się w Sutrach Mahajany i trzeci z buddyjskimi terminami technicznymi, odpowiadającymi istotnym sanskryckim pojęciom, których zrozumienie jest nieodzowne dla właściwego zrozumienia tej nauki. Terminy sanskryckie podane są w podstawowej formie, z wyjątkiem przypadków gdy występują w liczbie mnogiej lub w połączeniach gramatycznych.
Nigdy nie odczuwa się dotkliwiej ostatecznej niewyrażalności wszystkiego, niż wtedy gdy przychodzi czas na wyrażenie wdzięczności dla swoich nauczycieli i dobroczyńców za ich nie dającą się odwzajemnić dobroć, dzięki której możemy uzyskać zdolność do służenia w takim jak ten charakterze. Tym niemniej milczenie w tym przypadku byłoby jak milczenie Siariputry (rozdz. 7) a nie jak lwi ryk Wimalakirtiego (rozdz. 9).
Po pierwsze muszę oddać honor długiej linii uczonych i tłumaczy, z których kilku już wymieniłem, od Mańdziuśriego do Lamotta, którzy utrzymali tę naukę przez tysiąclecia, dzięki czemu stała się dla mnie dostępna; mam nadzieję, że ta praca będzie wkładem do tej nieprzerwanej tradycji.
Po drugie, wyrażam szczerą wdzięczność dla moich osobistych nauczycieli, których wymieniam w kolejności w jakiej ich spotkałem: Czcig. Gesze Wangyal, J. Św. Dalaj Lama, Dr M. Nagatomi, Dr D.J. Św. Ingalls, Dr V.V. Gokhale i Lama Anagarika Gowinda; mogę jedynie mieć nadzieję, że ta praca mogłaby sprawić im przyjemność. Po trzecie, szczerze dziękuję mojemu przyjacielowi i dobroczyńcy Dr C.T. Shen, zarówno za sfinansowanie tej pracy jak i za jego niezwykle pomocną współpracę przy porównywaniu wersji tybetańskiej i chińskiej. Czasami do naszych dyskusji przy okrągłym stole dołączali Dr C.S. George, Dr Tao-Tien Yi, Dr F.S.K. Koo i Dr T.C. Tsao, którym wyrażam wdzięczność i uznanie za ich pomocne sugestie.
Jeśli, mimo tej wspaniałej pomocy, pozostały jakieś nie zauważone błędy, biorę za nie pełną odpowiedzialność.
Gandendechenay Robert A.F. Thurman
Shady, Nowy Jork
Sierpień 1975