Objaśnienia do obrazów

Opracowanie: Nyogen Nowak

BODHIDHARMA

Bodhidharma lub krócej Daruma, jak nazywają go Japończycy, wielki patriarcha buddyzmu zen, który według tradycji udał się z Indii do Chin w wieku 120 lat, by przenieść tam medytacyjną tradycję zen, jest nie tylko uosobieniem buddyjskiej dharmy, lecz również historyczną postacią. Z jego osobą wiąże się wiele niezwykłych legend:

Jeszcze przed udaniem się do Chin, Daruma, o którym mawia się, że rozumiał mowę zwierząt, przechodząc przez ulicę miasta zobaczył ptaka w klatce. Ptak ów spytał go, jak się z niej wydostać. Bodhidharma, który cenił sobie wolność w każdym rozumieniu tego słowa, poradził ptakowi, by zastosował się ściśle do jego instrukcji, a na pewno wydostanie się z klatki. "Aby wydostać się z klatki - powiedział Daruma - przewróć się na grzbiet, wyciągnij nogi, zamknij oczy i nie ruszaj się pod żadnym pozorem." Właściciel ptaka widząc go w tej pozycji, był przekonany, że ptak nie żyje, otworzył więc klatkę i wyjął go z niej, chcąc sprawdzić co się stało. Ptak skorzystał z tej okazji i odfrunął.

Gdy Bodhidharma udał się do Chin, był już w bardzo podeszłym wieku. Oto, jak wyglądało jego spotkanie z cesarzem Wu z dynastii Liang:

- Ufundowałem wiele buddyjskich świątyń, wspierałem setki mnichów i mniszek, opłacałem niezliczone religijne ceremonie - z dumą oświadczył cesarz - Jak wiele zasług zyskałem przez to?

- Nie zyskałeś żadnych zasług - odparł Bodhidharma.

- Powiedz mi zatem - zapytał zaintrygowany cesarz - co jest istotą buddyzmu?

- Bezmierna pustka, nic świętego - odparł Bodhidharma.

- Kim jesteś? - zirytowany tym dialogiem zapytał cesarz.

- Nie wiem - odparł Daruma i oddalił się na górę Shao-Lin (Su-Zan) i tam spędził 9 lat siedząc w zazen twarzą do ściany, skąd wziął się jego przydomek "Bramin Patrzący w Ścianę", jaki nadali mu Chińczycy.

Bezkompromisowy i surowy, pomimo swego podeszłego wieku Bodhidharma, który uosabia również intensywność nieprzerwanej praktyki zazen, pochwycił serca chińskich i japońskich artystów zen i stał się popularnym tematem nie tylko w malarstwie zen, ale w ogóle w sztuce Chin i Japonii.

Tradycja utrzymuje, że po tym spotkaniu Daruma cudownie przepłynął na trzcinie wzburzoną rzekę Yang Tsu, co można zinterpretować, jako bezpieczne przepłynięcie wzburzonych wód samsary, dzięki mocy medytacji zazen. Bodhidharma zmarł wkrótce po wyznaczeniu chińskiego mnicha Eka drugim patriarchą zen w Chinach. Na tym jednak nie kończy się legenda związana z osobą Darumy; chiński mnich Sung-Yuan po zakończeniu swej trzyletniej pielgrzymki w Indiach, dokąd wysłał go cesarz Hsiao-Chung, zapewniał cesarza, że osobiście spotkał Darumę w górach środkowej Azji, i co niezwykłe, Daruma niósł przytroczony do kija tylko jeden sandał. Ponieważ Daruma nie żył już od trzech lat, historia ta tak poruszyła cesarza, że nakazał otwarcie grobu Bodhidharmy, wewnątrz którego znaleziono tylko jeden sandał.

SHUSSAN SHAKA (Shakyamuni schodzący z gór)

Odnosi się do historycznego założyciela buddyzmu, Siddharty Gautamy, który w poszukiwaniu oświecenia (satori) "udaje się w góry", a później, po osiągnięciu satori "schodzi z nich". Shussan Shaka symbolizuje wolność od ziemskich przywiązań i przebudzenie ku prawdziwej jaźni. 8 grudnia, po swoich sześcioletnich poszukiwaniach prawdy, Shakyamuni tuż przed świtem ujrzał poranną gwiazdę i w tym momencie osiągnął doskonałe oświecenie. Później "zszedł z gór", by tę prawdę głosić innym. Po dziś dzień w japońskich świątyniach zen Ceremonia Oświecenia Buddy (Jodo-e) poprzedzana jest tygodniowym okresem nieprzerwanego zazen (rohatsu sesshin), który kończy się o północy 8 grudnia, uroczystym śpiewem Darani Wielkiego Współczucia (Daihi shin) przed portretem Shussan Shaka.

BYAKUE KANNON (Kannon w Białej Szacie)

Odnosi się do Bodisatwy Współczucia, Kanzeon Bosatsu, skr. Awalokiteswara, i symbolizuje łagodną i delikatną, niejako kobiecą stronę zen, w kontraście do Bodhidarmy, który uosabia wgląd i siłę.

W sztuce zen Kannon pozbawiona jest owego sakralnego splendoru, tak charakterystycznego dla innych buddyjskich tradycji i występuje w prostej białej szacie (koromo), idąc lub siedząc, w zrelaksowanej pozycji, skąd ze współczuciem spogląda na wszelkie istoty kłębiące się "w gorzkim morzu cierpienia". Powiada się, że współczucie i łagodny uśmiech Kannon, jak i głęboki wgląd, oraz nieustraszony duch Bodhidharmy, charakteryzują prawdziwego mistrza zen.

KANZAN I JITTOKU (ch. Han-Shan i Shih-Te)

Para ekscentrycznych pustelników (których pochodzenie ginie w mrokach tajemnicy), żyjących na górze Tendai. Kanzan, którego antologia poematów (Kanzan-Shi) jest bardzo ceniona w kręgach zen w Japonii, uważany był za wcielenie Monju Bosatsu (Bodhisatwy Manjuśrego), a Jittoku uważany był za wcielenie Bodhisatwy Fugena (Samanthabhadry). Kanzan często odwiedzał świątynie Koseiji, gdzie żywił się w świątynnej kuchni, w której pomocnikiem był Jittoku. Nad obydwoma pustelnikami roztaczał opiekę Bukan (Feng-Kan), opat Koseiji, który w istocie uważał obydwóch za wcielenie tychże Bodhisattwów. Kanzan, Jittoku i Bukan, któremu często towarzyszy oswojony tygrys, należą do tzw. grupy "trzech mędrców z góry Tendai". Kanzan i Jittoku symbolizują wolność oświeconego umysłu zen, który wykracza poza wszelkie konwencje.

HOTEI (ch. Pu-Tai)

Podobnie jak Kanzan i Jittoku należy do najbardziej popularnych tematów w malarstwie zen i w ogóle w sztuce Dalekiego Wschodu. Hotei, wędrowny mnich tryskający humorem, którego wielki brzuch dorównywał równie wielkiemu workowi uosabia ideał "powrotu na targowisko", co w języku zen odnosi się do altruistycznej działalności oświeconego człowieka. Hotei obcuje ze wszelkiego rodzaju ludźmi, obdarzając ich rozmaitymi podarkami ze swojego bezdennego worka. Czasami można go ujrzeć, jak śmieje się wskazując ręką na księżyc, lub pustą przestrzeń, czasami bawi się z dziećmi, które uwielbiają jego jowialny charakter. Hotei, który uznany został przez potomnych za wcielenie Buddy Przyszłości, Maitrei zawładnął wyobraźnią twórców zenga, jako doskonały przykład niczym nieograniczonego życia wyzwolonego człowieka zen. Pośród japońskich popularnych wierzeń Hoteia zalicza się do tzw. "Siedmiu Bogów Szczęścia".

FUKE (ch. Pu-Hua)

Następca dharmy słynnego mistrza zen Baso Doitsu, jedna z najbardziej enigmatycznych postaci "Rinzai Roku" ("Zapiski Mów i Czynów Mistrza Zen Rinzai'a", słynnego założyciela słynnej szkoły rinzai), Fuke, którego pozornie ekscentryczne zachowanie ukazywało głębokie rozumienie zen. Fuke przemierzał ulice dzwoniąc dzwonkiem i recytując następujący wiersz:

Co pochodzi z jasności, uderzam jasnością
Co pochodzi z ciemności, uderzam ciemnością
Co pochodzi z czterech stron i ośmiu kierunków, uderzam huraganem
Co pochodzi z pustki, młócę jak cep.

Fuke zmarł w niezwykłych okolicznościach; wszedł do trumny i kazał zabić wieko gwoździami. Gdy wieść o tym zdarzeniu rozeszła się, otwarto trumnę, lecz nikogo w niej nie było, z nieba dobiegał tylko dźwięk jego dzwonka. Ów dźwięk dzwonka, zainspirował tak bardzo pewnego flecistę, że starał się odtworzyć go na bambusowym flecie shakuhachi, stąd Fuke uważany jest za ojca szkoły zen zwanej Fuke-shu, której adepci, zwani komuso (mnisi pustki) jako główną praktykę uprawiają grę na shakuhachi, tzw. suizen, zen grania lub zen tworzenia dźwięku.

ENSO - koło

Jest jednym z najgłębszych symboli zen. Enso zawiera w sobie cały wszechświat, jest odpowiednikiem ezoterycznej mandali, wykracza poza słowa i jest najpopularniejszym symbolem absolutnej pustki. Pozornie proste do namalowania, uważane jest za jedno z najtrudniejszych.