\documentclass[a4paper,12pt]{article}
\usepackage{polski}
\usepackage{indentfirst}
\usepackage[latin2]{inputenc}
\usepackage[colorlinks,urlcolor=blue,linkcolor=black]{hyperref}
\usepackage{anysize}
\marginsize{2.5cm}{2.5cm}{3cm}{3cm}

\clubpenalty	10000
\widowpenalty	10000
\brokenpenalty	10000
\sloppy

\hypersetup{
	pdftitle={Sutra o Suracie},
	pdfauthor={tłumaczenie z~angielskiego: Mariusz Mantur},
	pdfcreator={mahajana.net},
}

\let\_=\dywiz

\begin{document}

\begin{center}
	{\Huge Sutra o~Suracie\par}
	\medskip
	{\small (ze zbioru sutr o~cnocie i~dyscyplinie)\par}
	\bigskip
	{tłumaczenie z~angielskiego: \textbf{Mariusz Mantur}\par}
	\addvspace{3\baselineskip}
	Skład wykonano w~programie \LaTeXe\\
	Tekst jest dostępny pod adresem \href{http://mahajana.net}{mahajana.net}
\end{center}
\addvspace{3\baselineskip}



\newcommand{\dlg}{---\kern0.5em\ignorespaces}

Tak słyszałem.

Pewnego razu Budda zamieszkiwał w~ogrodzie Anathapindada w~gaju Jeta
niedaleko Śrawasti, otoczony zgromadzeniem pięciuset śrawaków, tysiąca
bodhisattwów i~innych.

W tym czasie zamieszkiwał tam Bodhisattwa o~imieniu Surata, który
w~poprzednich żywotach zasadził korzenie dobra we wszystkich niezliczonych
krainach Buddów. Służył i~czynił dary wielu Buddom i~osiągnął stan, w~którym
nie można się już cofnąć w~drodze do całkowitego oświecenia. Żywił on wielką
życzliwość i~był wolny od gniewu czy urazy w~sercu. Posiadł wielkie
współczucie i~nigdy nie był zmęczony pomocą dla innych. Żył w~wielkiej
radości i~przebywał zawsze w~harmonii z~dharmatą.  Posiadł wielki spokój.
Widział równość nędzy i~szczęścia.  Odżywiał się oszczędnie i~we właściwych
porach, miał niewiele potrzeb i~był szczęśliwy. Czujące istoty zawsze się
radowały widząc go. Kierując się współczuciem dla ludzi z~miasta ciągle
uczył ich pięciu świeckich wskazań i~ośmiu specjalnych. Nawoływał do
praktyki paramit szczodrości, etycznej dyscypliny, pilności, medytacji
i~mądrości, również niezmierzonej życzliwości, współczucia, radości
i~bezstronności oraz spokoju i~czystego prowadzenia się.

Pewnego dnia Bodhisattwa Surata otoczony zgromadzeniem czujących istot
nakłaniał ich by zobaczyli Buddę i~usłyszeli Dharmę. Wtedy Śakra, król
bogów, zobaczył swym czystym, boskim wzrokiem, że Surata z~niepospolitą
pilnością przestrzega czystych wskazań i~energicznie działa wyzwalając
czujące istoty.

Śakra pomyślał sobie:

\dlg Surata nigdy nie ustaje w~kultywowaniu czystych wskazań. Czy nie
zamierza aby podważyć mojej pozycji i~nie ubiega się o~mój tron? Czy nie
jest chciwy o~królestwo lub przyjemności?

Tak myśląc Śakra wyczarował czterech silnych ludzi, aby poszli do
Bodhisattwy, by znieważali go wszystkimi rodzajami obelg. Ludzie ci pobili
go kijami, pokaleczyli nożami i~rzucali w~niego kamieniami. Tym niemniej
Bodhisattwa znosił to wszystko siłą swej życzliwości i~cierpliwości bez
uczucia gniewu bądź nienawiści.

Wtedy Śakra wyczarował jeszcze czterech ludzi. Poszli oni do Bodhisattwy
i~powiedzieli mu:

\dlg Surato, ci źli ludzie złorzeczyli i~znieważali cię podłym językiem,
ranili cię kamieniami i~nożami bez żadnego powodu. Czy nie chcesz się
zemścić? Możemy dla ciebie zabić tych ludzi.

Surata odpowiedział im:

\dlg Dobrzy ludzie, nie mówcie takich rzeczy. Zabijanie to zła karma. Nawet,
jeśli ktoś pociąłby mnie na tak wiele części ile ma drzewo daktylowe, nie
pomyślałbym wtedy żeby go zabić. Dlaczego? Ponieważ morderca odrodziłby się
jako istota w~piekle bądź głodny duch albo zwierzę. Nawet jeśliby osiągnął
ludzkie ciało, zawsze byłby wstrętny dla ludzi i~nawet jego właśni rodzice
nie kochaliby go.

Dobrzy ludzie, wszystkie dharmy można ogólnie podzielić na dwie kategorie:
zdrowe i~niezdrowe. Niezdrowe dharmy prowadzą do odrodzenia w~złych
miejscach egzystencji podczas gdy zdrowe dharmy prowadzą do korzyści
i~błogosławieństw.

Bodhisattwa Surata powtórzył to wierszem:

\begin{verse}
	Jak roślina, tak szczęście i~bieda\\
	Wyda swój własny owoc,\\
	Więc jak cierpkie nasienie\\
	Może wydać słodycz.

	Widząc to wszechobecne prawo\\
	Mądry powinien wiedzieć,\\
	Zły czyn przynosi skutki bólu,\\
	Podczas gdy dobro zawsze wiedzie\\
	Do spokoju i~szczęścia.
\end{verse}

Słysząc to ludzie wyczarowani przez Śakrę zdali sobie sprawę, że nie mogą
nakłonić Suraty do zabójstwa i~w mgnieniu oka zniknęli.

Wtedy Śakra magicznie stworzył ogromną ilość złota, srebra i~innych bogactw
oraz człowieka, który by zaniósł te skarby do niego. Ukazał się on Suracie
i~powiedział:

\dlg Możesz wziąć te skarby jeśli chcesz, są one do twej dyspozycji.

Wtedy Surata powiedział mu:

\dlg Dobry człowieku nie mów tak.  Dlaczego? Ponieważ karma kradzieży może
świętej osobie przynieść biedę i~wstyd, poczucie upadku i~bezradność. Nawet
jeśli byłbym biedny i~nie mógłbym utrzymać się przy życiu, nigdy nie
wziąłbym nic co do mnie by nie należało. Powinieneś wiedzieć, że zwykli
ludzie są nierozważni, ignoranccy i~pożądliwi. Jak mądra osoba może wziąć
coś co do niej nie należy.

Wtedy Bodhisattwa Surata wypowiedział to wierszem:

\begin{verse}
	Ten, kto gromadzi miliony\\
	I zachłannie pragnie (bogactw),\\
	Nie może ich porzucić.\\
	Jest jak rzecze mędrzec\\
	Najbiedniejszym człowiekiem na świecie.

	Człowiek bez grosza\\
	Gotowy oddać wszystko, co posiada,\\
	Jest jak rzecze mędrzec\\
	Najszlachetniejszy i~najbogatszy w~świecie.

	Mędrzec będąc wolny od zła\\
	Ma doskonale wspaniałą postać,\\
	Lecz głupcy zdani na swe szkody\\
	Są wstrętni od głowy do pięt.

	Mędrzec namawia do czynienia dobra,\\
	Głupcy zawsze do zła.\\
	Lepiej być namawianym przez mędrca,\\
	Niż wynagradzanym przez głupców.
\end{verse}

Kiedy ludzie wyczarowani przez Śakrę usłyszeli to, z~powrotem zniknęli.
Wtedy Śakra zapragnął wypróbować Suratę. Wziął ze sobą wielką ilość złota,
pojawił się Bodhisattwie i~powiedział: 

\dlg Pokłóciłem się właśnie z~ludźmi na dworze Króla Prasenajita.  Teraz
potrzebuję kogoś by poświadczył za mnie.  Jeśli zechcesz być moim świadkiem
dam ci to złoto.

Bodhisattwa odpowiedział Śakrze:

\dlg Szlachetny człowieku, powinieneś wiedzieć, że kłamstwo jest złą karmą.
Kłamcy okłamują nie tylko ludzi, ale bogów, smoków, jakszów gandarawy,
aśury, garudy, kimnary i~maharagi. Kłamstwo jest przyczyną wszelkiego zła.
Prowadzi do odrodzenia w~żałosnych miejscach egzystencji, do łamania
czystych wskazań i~niszczenia ciała. Kłamliwy język będzie śmierdział,
a~jego słowa będą lekceważone i~pogardzane.

Wtedy Bodhisattwa Surata powiedział to wierszem:

\begin{verse}
	Język kłamca to przyczyna smrodu\\
	I upadku w~żałosne odrodzenia,\\
	Gdzie nikt nie może już mu pomóc.

	Kłamcy nie tylko okłamują\\
	Bogów, smoki, maharogi i~innych,\\
	Ale również samych siebie.

	Wiedz, że kłamanie\\
	Jest przyczyną wszelkiego zła\\
	I prowadzi do odrodzeń\\
	W trzech nieszczęśliwych światach.

	Nawet jeślibyś dał mi tyle złota,\\
	Które wypełniłoby cały świat,\\
	Nigdy nie mógłbym wypowiedzieć kłamstwa.
\end{verse}

Słysząc to Śakra w~jednej chwili zniknął. Następnie rozkazał boginiom Śaci,
Surjaprabhirze, Pancacudzie i~innym, aby poszli do Suraty i~sprawdziły
znowu, czy może on złamać wskazania. Razem z~pięciu setkami młodych bogiń
Śaci i~inne wysmarowały swe ciała perfumami i~ozdobiły się kwiatami
i~różnymi ozdobami. Poszły do Suraty i~powiedziały:

\dlg Jesteśmy ponętnymi kobietami w~samym kwiecie wieku. Pragniemy pościelić
ci posłanie i~wzajemnie uradować ciebie.

Surata widząc te kobiety swym niesplamionym wzrokiem odpowiedział im:

\dlg Jesteście krewnymi i~przyjaciółkami mieszkańców piekieł, zwierząt,
istot z~królestwa Pana Jamy, lunatyków, źle myślących ludzi i~okrutnych
rakszów żarłocznie pożerających cuchnącą, brudną ropę i~krew oraz
folgujących nieczystą miłością. Już nie będziecie należeć do czystej rodziny
bogów.

Wtedy Bodhisattwa wypowiedział to wierszem:

\begin{verse}
	Oszołomieni i~pełni nieczystych myśli\\
	Głupcy lgną do nieczystości i~brudów ciała.\\
	Pełni ropy i~krwi wciąż tego pragną,\\
	Mimo, że wszystko to szybko przeminie\\
	I zamieni się w~nicość.\\
	Wtedy tacy głupcy spadną do piekieł,\\
	Królestw Pana Jamy i~tam utkną.

	Nawet jeśli wszystkie kobiety na świecie\\
	Zamienią się w~boginie\\
	Tak ponętne jak wy,\\
	Mój umysł pozostanie czysty\\
	Bez najmniejszego nawet lgnięcia.\\
	Będę to wszystko widział\\
	Jako sny czy wrogów.
\end{verse}

Śaci i~inne boginie flirtowały jeszcze do granic zmysłowych możliwości, ale
Bodhisattwa pozostawał bez najmniejszego poruszenia.

Wtedy powróciły do niebiańskiego pałacu i~powiedziały Śakrze:

\dlg W końcu odnalazłyśmy Suratę. Bez wątpienia osiągnął on doskonałe
oświecenie.  Dlaczego? Ponieważ jest wolny od najmniejszego nawet lgnięcia
do nas. Odczuł nawet wstręt w~stosunku do nas.

Słysząc to Śakra wciąż był nieusatysfakcjonowany. Czuł się jakby był
ugodzony strzałą. Wciąż i~wciąż podejrzewał:

\dlg Bez wątpienia on chce mnie zniszczyć i~pozbawić tronu. Oto mu chodzi.
Muszę teraz go wypróbować jeszcze raz, aby wyjaśnić jego prawdziwe plany.

Tak myśląc Śakra poszedł do Suraty. Porzucił swą próżność i~arogancję,
ukłonił się do stóp Bodhisattwy i~zapytał go wierszem:

\begin{verse}
	O szlachetny, jesteś najpilniejszy\\
	W utrzymywaniu czystego postępowania.\\
	Jaki jest więc twój cel:\\
	Zostać Bogiem Słońca czy Księżyca,\\
	Indrą czy Brahmą?\\
	Czy starasz się o~tron\\
	Jakiegoś boga w~trzech królestwach?
\end{verse}

Bodhisattwa Surata odpowiedział wierszem:

\begin{verse}
	Nagroda bycia Bogiem Słońca,\\
	Księżyca, Indrą czy Brahmą,\\
	Czy światowym bogiem w~trzech królestwach\\
	Jest przemijająca i~nie istnieje.\\
	Jak mogę szukać czegoś takiego?
\end{verse}

Słysząc to Śakra zapytał:

\dlg Jeśli mówisz prawdę, to czego więc właściwie szukasz?

Bodhisattwa odpowiedział wierszem:

\begin{verse}
	Nie pragnę światowych przyjemności,\\
	Ale szukam tylko takiego ciała,\\
	Esencji zarówno życia i~śmierci.\\
	Niezmordowanie kultywuje mądrość,\\
	Jak wybawić czujące istoty,\\
	By razem wkroczyły\\
	Na Ścieżkę Oświecenia.
\end{verse}

Gdy Śakra to usłyszał, poczuł się szczęśliwy i~bezpieczny. Był już pewny, że
Surata nie zagraża mu w~przejęciu tronu.  Uszczęśliwiony zaczął wychwalać
Bodhisattwę wierszem:

\begin{verse}
	Mówisz, że chcesz ocalić czujące istoty.\\
	Wielkie są twe starania --\\
	Naprawdę jest to niezrównane.\\
	Pokonałeś hordy demonów\\
	I zrealizowałeś ambrozję (dharmę).\\
	Skutecznie idziesz zawsze\\
	Najwyższym Kołem Dharmy.
\end{verse}

Po tym jak to wypowiedział, ukłonił się z~szacunkiem, dotknął głową stóp
Bodhisattwy i~zniknął.

Na drugi dzień, rankiem Bodhisattwa Surata, gdy robił swój obchód, podczas
którego nauczał mieszkańców Śravasti, nagle znalazł złoty dzwon. Był to
dzwon wykonany na początku tej kalpy i~który więcej był wart niż wartość
całego świata. Bodhisattwa wziął złoty dzwon do swej ręki i~poszedł na
skrzyżowanie, gdzie zbiegają się główne ulice w~mieście.

Wtedy ogłosił:

\dlg Ten kto jest najbiedniejszy w~mieście Śrawasti dostanie ode mnie
podarunek. Dam mu ten oto złoty dzwon!

Usłyszał to najbiedniejszy starzec, który natychmiast pobiegł do Suraty
i~powiedział:

\dlg Ja jestem najbiedniejszy w~mieście.  Musisz mi podarować ten dzwon.

Surata odpowiedział:

\dlg Ty nie jesteś najbiedniejszy. Dlaczego tak mówię? Ponieważ jest
w~mieście pewien dobry człowiek, który jest najbiedniejszy z~biednych. Chcę
podarować mu więc ten dzwon.

Starzec zapytał:

\dlg Kto jest tym człowiekiem?

Surata odpowiedział:

\dlg Najbiedniejszym człowiekiem w~tym mieści jest Król Prasenajit.

Starzec powiedział:

\dlg Nie mów tak. Dlaczego? Ponieważ Król Prasenajit jest bardzo bogaty
i~szlachetny. Jego skarbiec przelewa się od bogactw i~kosztowności, których
nigdy nie jest się w~stanie wyczerpać. Dlaczego więc mówisz, że jest on
najbiedniejszy z~biednych?

W obliczu całego zgromadzenia świadków (ponieważ działo się to podczas nauk,
jakie zwykle wygłaszał Bodhisattwa) Surata odpowiedział wierszem:

\begin{verse}
	Jeśli ktoś posiada biliony bogactw\\
	I będąc chciwy wciąż jeszcze jest niezadowolony,\\
	Jest jak wielki ocean,\\
	Który nigdy nie ma dosyć\\
	Połykania miriad strumieni.\\
	Jest najbiedniejszy z~biednych,\\
	Gdyż jak głupiec folguje chciwości,\\
	Gromadząc, zwiększając, utrwalając.\\
	Będzie zawsze zachłanny\\
	W obecnych i~przyszłych żywotach.
\end{verse}

Po przemowie Bodhisattwa Surata poszedł wraz z~zebranymi zobaczyć króla
Prasenajita. Król właśnie wtedy wraz z~pięciu setkami urzędników przeliczał
i~sprawdzał kosztowności.  Bodhisattwa ukazał się mu i~powiedział:

\dlg Dziś rankiem, podczas gdy jak zwykle wędrowałem nauczając mieszkańców
znalazłem złoty dzwon, który jest wart więcej niż cały świat.

Wtedy pomyślałem sobie: ,,Powinienem wsiąść ten dzwon i~podarować go
najbiedniejszej osobie w~mieście''.

Następnie zastanowiłem się: ,,Najbiedniejszą osobą w~mieście jest Wasza
Wysokość''.

Teraz więc chce ofiarować dzwon Waszej Wysokości. Jeśli Wasza Wysokość jest
najbiedniejszy, proszę odebrać go ode mnie.

Chcąc to powtórzyć Bodhisattwa powiedział wierszem:

\begin{verse}
	Jak bezmyślny człowiek,\\
	Który jest potwornie pożądliwy\\
	I zachłannie gromadzi bogactwa\\
	Jest zwany najbiedniejszym ze wszystkich.

	Wasza Wysokość, tak ty ściągasz przykre podatki\\
	I karzesz niewinnych bez żadnej przyczyny.\\
	Bez rozsądku chroniony przez stanowisko,\\
	Nigdy nie uważasz\\
	Na przyszłe skutki twej karmy.\\
	Gdy radujesz się tym światem\\
	Nie opiekujesz się poddanymi,\\
	Nie masz litości\\
	Dla biednych i~cierpiących.

	Folgujesz towarzystwem kobiet\\
	Bez żadnego strachu przed upadkiem\\
	W nieszczęsne formy egzystencji.\\
	Nie jesteś nawet świadomy\\
	Swych hańbiących bram niegodziwości.\\
	Czyż nie jesteś biedny?

	Ten kto pilnie praktykuje uważność umysłu\\
	I zadowolenie z~kontroli nad sobą\\
	Jest zwany bogatym i~szlachetnym.\\
	I takie bogactwo prowadzi go do\\
	Wiecznego spokoju i~radości.

	Jak huczący pożar,\\
	Który nigdy nie ma dość łykania drewna,\\
	Tak, o~królu, twe skąpstwo\\
	Jest nigdy nie nasycone.

	Jak woda, która zawsze chce chłonąć więcej chmur\\
	I jak ocean nigdy nie przelewający wody,\\
	Tak ty królu\\
	Nigdy nie jesteś nasycony.

	Jak słońce i~księżyc\\
	nieprzerwanie krążą w~przestrzeni,\\
	Tak ty królu nigdy nie ustajesz\\
	W całym swoim życiu.

	Mądra osoba jednak\\
	Jak huczące płomienie\\
	Nienasycenie pożerają drewno,\\
	Nigdy nie przestaje w~czynieniu dobra.

	Jak woda wciąż chłonąca chmury\\
	I ocean nigdy nie przelewając wody,\\
	Tak mędrzec nigdy nie jest zadowolony\\
	W swej stale rosnącej dobroczynności.

	Choć tron daje władzę,\\
	Mimo to przeminie.\\
	Wszystko takie jest nieczyste.\\
	I powinno być przez mędrca porzucone.
\end{verse}

Gdy Król Prasenajit usłyszał to odczuł wstyd i~zmieszanie, ale mimo to
powiedział Suracie:

\dlg Oczywiście, Szlachetny, choć jesteś bardzo przekonujący, wciąż tobie
nie wierzę. Czy wszystko to co powiedziałeś nie jest po prostu twoją własną
opinią? Czy ktokolwiek może poświadczyć czy to prawda?

Bodhisattwa odpowiedział:

\dlg Tathagata, Wybitnie Szanowany, Całkowicie Oświecony, który posiadł
wszechwiedzę i~teraz przebywa razem niezliczonymi bogami, ludźmi,
gandharawami, aśurami i~innymi niedaleko od Śravasti w~ogrodzie
Anathapindada w~gaju Jeta. Czy wiesz o~tym? On będzie mógł dać świadectwo,
że Jego Wysokość jest najbiedniejszy na świecie.

Król powiedział:

\dlg Szlachetny, jeśli jest to prawda to chce się z~tobą wybrać by ujrzeć
Tathagatę, wysłuchać jego nauk, przyjąć schronienie w~nim i~obdarować go.

Bodhisattwa powiedział:

\dlg Wasza Wysokość, powinieneś wiedzieć, że stan Tathagaty nie może być
doceniony przez ignoranta, zwykłą osobę. Jest on wolny od wszystkich
ułomności i~arogancji oraz posiada niezmierzone współczucie dla czujących
istot. Poprzez świętą mądrość przeniknął teraźniejszość i~przyszłość.
Ochrania każdego, kto posiadł korzenie dobra i~niezwykłe aspiracje, nawet
jeśli jest bardzo daleko. Jeśli to wiesz, to wtedy przedstawię ciebie, Wasza
Wysokość. Tathagata z~pewnością powinien przybyć tutaj by zostać moim
świadkiem.

Następnie w~obecności króla Surata odsłonił swoje prawe ramię, ukląkł
z~szacunkiem na prawe kolano i~w wierszu zaprosił Tathagatę by się pojawił:

\begin{verse}
	Tathagata, prawdziwa mądrość\\
	Posiadł współczucie dla czujących istot.\\
	Może postrzec głębię mego umysłu\\
	I być tak życzliwy, by być mi świadkiem.
\end{verse}

W momencie, gdy Bodhisattwa zakończył mówić, ziemia nagle zatrzęsła się
i~otworzyła. Nagle Tathagata wyrósł z~rozpadliny otoczony zgromadzeniem
pięciu setek śrawaków, dziesięciu tysięcy bodhisattwów, Brahmy, Śakry,
Bogów, Smoków, Duchów i~niezliczone czujące istoty.

Bodhisattwa Surata wtedy ukazał się Buddzie ze złożonymi z~szacunkiem dłońmi
i~powiedział:

\dlg Czczony Przez Świat, tego ranka gdy nauczałem ludzi w~mieście
odnalazłem dzwon, który wykonany był na początku kalpy i~który wart jest
więcej niż cały świat. Pomyślałem wtedy: ,,Powinienem oddać ten dzwon
najbiedniejszej osobie w~mieści Śravasti'' i~zastanowiłem się ,,Król
Prasenajit jest najbiedniejszy. Dlaczego? Zarozumiale wypoczywając na tronie
Jego Wysokość nie ma sympatii dla czujących istot. Uciska, bije, wyzyskuje,
ograbia i~krzywdzi ich bez żadnych powodów.  Jest nękany niesamowitą
chciwością i~namiętnością''. Dlatego stwierdziłem, że jest on
najbiedniejszym człowiekiem i~zapragnąłem podarować mu złoty dzwon. Gdy to
chciałem zrobić Jego Wysokość zapytał mnie: ,,Powiedziałeś, że jestem
najbiedniejszy. Kto może udowodnić, że jest to prawdą''.  Odpowiedziałem:
,,Tathagata, Wielki Nauczyciel, Wybitnie Szanowany, Całkowicie Oświecony
jest wolny od ułomności, bez żadnej nawet niechęci, traktuje wszystkie
czujące istoty bezstronnie. On może udowodnić trafność mego osądu i~uradować
nas''.

Następnie Tathagata pragnąc upomnieć Króla Prasenajita powiedział do niego:

\dlg Wasza Wysokość, powinieneś wiedzieć, że z~jednego punktu widzenia
Surata jest biedny, a~Wasza Wysokość bogaty. Ale z~drugiego punktu widzenia
Wasza Wysokość jest biedny, Surata bogaty. Dlaczego? Będąc na tronie Wasza
Wysokość, posiadasz światową władzę i~twój skarbiec jest pełny złota,
srebra, pereł, szafirów i~korali. W~tym układzie Surata jest biedny, a~Wasza
wysokość bogaty. Jakkolwiek, Surata utrzymuje czyste postępowanie,
przestrzega czystych wskazań i~paramit, porzucił domowe życie, przyswoił
sobie wielkie nauki, unika samo pobłażliwości i~cierpliwie wybawia wielką
liczbę istot ucząc ich przestrzegania pięciu świeckich wskazań i~ośmiu
specjalnych. Każde jedno z~tych zasług wystarczająco ukazuje, że Wasza
Wysokość jest biedny, a~Surata bogaty. Wasza Wysokość, powinieneś wiedzieć
że wszystkie bogactwa i~kosztowności czujących istot Królestwa Kosala nie
mogą dorównać po stokroć, tysiąc krotność, i~milion razy do bogactwa Suraty,
czystości w~utrzymywaniu pięciu świeckich wskazań i~ośmiu specjalnych
wskazań.

Słysząc prawdziwe pouczenia Tathagaty Król Prasenajit porzucił całą swoją
zarozumiałość i~arogancję. Popatrzył na Suratę uważnie, złożył dłonie
i~powiedział wierszem:

\begin{verse}
	Jak wspaniale.\\
	Zniszczyłeś mą arogancję.\\
	Osiągnąłeś\\
	Doskonałe Ciało Tathagaty\\
	Zrzekam się tronu na twą korzyść.\\
	Obiecuję pozostawać zawsze\\
	W twoim oświeconym towarzystwie.\\
	Jestem naprawdę biedny, a~ty bogaty.\\
	Teraz wiem że te słowa są prawdą.\\
	Tron jest tylko przyczyną wielkiego cierpienia\\
	Zmuszając do działań sprzecznych z~doktrynami dobra\\
	I prowadząc do odrodzeń w~nieszczęsnych miejscach egzystencji.
\end{verse}

Po wygłoszeniu wiersza Król Prasenajit powiedział do Buddy:

\dlg Czczony Przez Świat ślubuję teraz osiągnąć Całkowite Oświecenie. Pragnę
tego by wszystkie istoty były bezpieczne i~wolne od niewoli samsary. Teraz
zamierzam podzielić całe me bogactwa ze złota, srebra na trzy rodzaje darów.
Jedną częścią obdaruję Tathagatę, Czczonego Przez Świat oraz zgromadzenie
mnichów. Drugą część postanawiam dać biednym, nieszczęśliwym, pragnącym
pomocy, którzy przebywają w~mieście Śravasti. Trzecią część pozostawiam do
użytku państwa. Będę udostępniał wszystkie moje ogrody, stawy, kwiaty
i~drzewa owocowe Doskonałemu Tathagacie i~zgromadzeniu mnichów. Proszę
Czczonego Przez Świat by był tak uprzejmy aby zgodzić się na to!

Widząc to wydarzenie pięciuset wszystkich starszych uczniów Kosali rozwinęło
Doskonałą Bodhiczittę.

Wtedy Bodhisattwa Surata powiedział do Buddy:

\dlg Czczony Przez Świat, czy zechciałbyś nauczyć sedna Dharmy temu
zgromadzeniu, które oto spotkało Tathagatę, by mogło odnieść z~tego korzyść!

Czczony Przez Świat powiedział do zebranych:

\dlg Dobrzy ludzie, są trzy rodzaje niezmierzonych zasług, które nie mogą
być zliczone nawet przez Tathagatów, a~co dopiero przez Śrawaków, czy
Pratjekabuddów. Jakie są to rodzaje?  Ochraniać i~wspierać prawdziwą Dharmę,
czynić wysiłki w~Bodhiczitcie i~przekonywać innych by wypełniali święte
ślubowania.

Ponadto są trzydzieści dwie Dharmy, którą dobrzy mężczyźni, i~dobre kobiety
muszą pracowicie praktykować, by odnieść korzyść ze spotkania z~Tathagatą:

\begin{enumerate}
	\setlength{\itemsep}{0pt}
	\item Posiadać niezniszczalną wiarę w~Tathagatę.
	\item Ochraniać i~wspierać prawdziwą Dharmę nawet w~obliczu cierpień.
	\item Cenić i~nigdy nie lekceważyć członków Sanghi.
	\item Szanować i~współdziałać z~Arhatami.
	\item Utrzymywać umysł, który jest bezstronny wobec miłości i~niechęci.
	\item Zawsze szukać Dharmy i~cenić ją.
	\item Niezachwianie utrzymywać wyciszenie i~spokój oraz unikać hałasu i~niepokoju.
	\item Niezmordowanie nauczać pojazdu Tathagaty.
	\item Nauczać Dharmy nie oczekując sławy i~korzyści.
	\item Dążyć do prawdy i~pilnie żyć w~zgodzie z~nią.
	\item Praktykować dawanie.
	\item Przestrzegać dyscypliny.
	\item Ćwiczyć się w~cierpliwości.
	\item Postępować z~gorliwością.
	\item Praktykować medytację.
	\item Rozwijać prawdziwą mądrość.
	\item Otaczać opieką czujące istoty w~zgodzie z~ich potrzebami.
	\item Wychowywać czujące istoty aż do ich dojrzałości by nie odeszły od Dharmy.
	\item Zawsze prawo prowadzić siebie.
	\item Pouczać innych, by zręcznie używały esencji Dharmy.
	\item Nie splamiać się żadnymi niedociągnięciami.
	\item Radować się porzuceniem domowego życia.
	\item Żyć pustelniczym życiem na odosobnieniu w~lesie.
	\item Radować się z~kultywowania czterech szlachetnych prawd.
	\item Pilnie praktykować prostotę.
	\item Porzucić niezdrowe Dharmy.
	\item Energicznie czynić wielkie ślubowania.
	\item Sumiennie prowadzić życie mieszkańca lasu.
	\item Hodować korzenie dobra.
	\item Zawsze utrzymywać samokontrolę.
	\item Zaniechać poglądów dwóch niższych pojazdów.
	\item Docenić Mahajanę.
\end{enumerate}

Kiedy Tathagata wygłosił Dharmę pięćset istot uwolniło się od wątpliwości
i~osiągnęło czyste oczy Dharmy, dwanaście tysięcy czujących istot
postanowiło osiągnąć doskonałe oświecenie.

Po otrzymaniu zasług z~wygłoszonej Dharmy Czczony Przez Świat wraz
z~mnichami i~innymi, którzy ukazali się Królowi nagle zniknęli.

Widząc to wszystko król Prasenajit rozradował się. Podarował Suracie dwa
stroje, każdy wart sto tysięcy złotych monet i~powiedział:

\dlg Wspaniały, Szlachetny, proszę bądź uprzejmy przyjąć to.

Bodhisattwa Surata powiedział Królowi:

\dlg Wasza Wysokość, powinieneś wiedzieć, że nie mogę przyjąć tych szat.
Dlaczego?  Ponieważ posiadam połataną szatę, którą czasami wieszam na gałęzi
przy mojej ubikacji. Nikt nigdy by nie pomyślał, żeby mi ją odebrać przemocą
czy oszustwem. Wiedz, że czyste są dary, gdy dane są przez tych, którzy są
wolni od swej chciwości i~gdy nie wywołują w~innych przywiązań do
czegokolwiek.

Następnie Król Prasenajit powiedział:

\dlg Jeśli nie chcesz przyjąć ich, proszę, abyś ze względu na mnie nastąpił
na nie, by przynieść mi szczęście i~spokój na całą noc.

Mając na względzie Króla Surata nastąpił na dwa stroje Króla.

Król Prasenaji powiedział Suracie:

\dlg Teraz osobiście już przyjąłeś te stroje. Jak teraz należy ich użyć?

Bodhisattwa Surata odpowiedział:

\dlg Oddaj stroje dla biednych i~nieszczęśliwych ludzi w~mieści, którzy nie
mogą już na nikim polegać.

Tak jak pouczył Bodhisattwa Król wezwał jednocześnie wszystkich biednych
i~dał im stroje. Kiedy dotknęli ich, lunatycy odzyskali zdrowie, głusi
odzyskali słuch, ślepi wzrok, a~kalecy całe ciało. Wszystko to zdarzyło się
z~tego powodu, że Surata posiadł godną respektu, cudowną siłę.

Wtedy ludzie powiedzieli zgodnie:

\dlg Czym powinniśmy odwzajemnić się Tathagacie, by odpowiedzieć na jego
życzliwość.

Nagle rozległ się głos z~nieba i~oznajmił:

\dlg Wiedzcie, że nie można odpłacić za jego życzliwość obdarowując go
kwiatami, kadzidłami, jedzeniem, napojami, możecie jedynie zrobić to
natychmiast rozwijając Bodhiczittę.

Gdy pięciuset biednych ludzi usłyszało głos z~niebios, powiedziało wierszem:

\begin{verse}
	Teraz postanawiamy osiągnąć Bodhi.\\
	Chcemy stać się doskonale oświeceni\\
	I nauczać doskonałych doktryn.\\
	Dając spokój i~radość czującym istotom.\\
	Radujemy się z~Bodhi\\
	Trwając w~Budda-Dharmie.
\end{verse}

Następnie Król Prasenajit powiedział Suracie:

\dlg Wspaniale Szlachetny. Proszę powiedz mi, kiedy zamierzasz odwiedzić
Tathagatę? Pragnę pójść z~tobą.

Bodhisattwa Surata odpowiedział:

\dlg Wasza Wysokość, powinieneś wiedzieć, że to wielka rzadkość spotkać
Tathagatę i~usłyszeć prawdziwą Dharmę. Wasz Wysokość nie powinieneś wybrać
się samemu.  Zamiast tego, będąc dobrym przyjacielem czujących istot i~mając
w~opiece wszystkich ludzi w~mieście Śravasti, powinieneś ich tam zabrać ze
sobą. Wydaj dekret o~tym i~postanów, że każdy kto nie wypełni twego rozkazu,
będzie ukarany zgodnie z~królewskimi zarządzeniami. Dlaczego? Ponieważ, tak
jak Bodhisattwa jest ozdobą otaczającego go orszaku, tak i~Król powinien być
taką ozdobą dla swego otoczenia.

Król Prasenajit zapytał:

\dlg Co jest ozdobą Bodhisattwy?

Surata odpowiedział:

\dlg Przekonywanie czujących istot, aby rozwijały Bodhiczittę jest ozdobą
Bodhisattwy, ponieważ przyczynia się to do rozwinięcia oświecenia.
Przekonywanie czujących istot do zobaczenia Tathagaty jest ozdobą
Bodhisattwy, gdyż nigdy nie będą wtedy oszukane.  Przekonywanie czujących
istot do usłyszenia prawdziwej Dharmy jest ozdobą Bodhisattwy, ponieważ
przyczyni się to do wielkiego pouczenia. Przekonywanie czujących istot do
zobaczenia Szlachetnego Zgromadzenie jest ozdobą Bodhisattwy, gdyż wiedzie
to do poznania szlachetnych przyjaciół.  Cztery motywacje są ozdobą
Bodhisattwy, przyciągają one czujące istoty (do Budda-Dharmy). Sześć paramit
jest ozdobą Bodhisattwy, gdyż zwiększają one rozwój oświecenia. Trzydzieści
siedem dróg jest ozdobą Bodhisattwy, gdyż prowadzą one go do miejsca Bodhi.
Bodhisattwa będąc strażnikiem i~panem tych ozdób, będzie w~stanie ujarzmić
hordy demonów, wydać lwi ryk i~zdobyć twierdzę ostatecznego stanu.

Po tym Król Prasenajit i~całe zgromadzenie rozradowało się.  Dziewięć
tysięcy czujących istot zostało uwolnionych od wątpliwości i~uzyskało czysty
wzrok (Dharmy).

Gdy Budda wygłosił tą sutrę, Bodhisattwa Surata, Król Prasenajit, bogowie,
ludzie i~reszta istot uszczęśliwiła się nauczaniem Buddy i~wszyscy
rozpoczęli z~szacunkiem praktykowanie jej.

\end{document}
% vim: tw=76
