\documentclass[a4paper,12pt]{article}
\usepackage{polski}
\usepackage{indentfirst}
\usepackage[latin2]{inputenc}
\usepackage[colorlinks,urlcolor=blue,linkcolor=black]{hyperref}
\usepackage{anysize}
\marginsize{2.5cm}{2.5cm}{3cm}{3cm}

\clubpenalty	10000
\widowpenalty	10000
\brokenpenalty	10000
\sloppy

\hypersetup{
	pdftitle={Zauważyć przestrzeń},
	pdfauthor={Ajahn Sumedho, tłumaczenie Andrzej Osiński},
	pdfcreator={mahajana.net},
}

\let\_=\dywiz
\setcounter{secnumdepth}{0}

\begin{document}

\begin{center}
	{\Huge Zauważyć przestrzeń\par}
	\bigskip
	{\Large Ajahn Sumedho\par}
	\bigskip
	{tłumaczenie: \textbf{Andrzej Osiński}\par}
	\addvspace{3\baselineskip}
	Skład wykonano w~programie \LaTeXe\\
	Tekst jest dostępny pod adresem \href{http://mahajana.net}{mahajana.net}
\end{center}
\addvspace{3\baselineskip}

\section{Krótka nota biograficzna}

Ajahn Sumedho urodził się w~Seattle (USA) w~1934 roku.

Po zakończeniu czteroletniej służby lekarskiej w~Marynarce Wojennej Stanów
Zjednoczonych, uzyskał stopień naukowy w~Studium Dalekiego Wschodu oraz
magisterium na Wydziale Studiów nad Południową Azją.

W 1966~r. udał się do Tajlandii aby praktykować medytację w~Wat Mahathat
w~Bangkoku. Wkrótce potem, już jako mnich nowicjusz, wyruszył w~odległą
północno\_wschodnią część kraju, do Nong Khai, gdzie przez cały rok
kontynuował praktykę odosobnienia. W~1967~r. otrzymał pełne święcenia.

Chociaż praktyka odosobnienia była dla młodego Sumedho niezwykle owocna,
uświadomiła mu jednocześnie pilną potrzebę  podążania za nauczycielem, który
mógłby pokierować nim w~sposób bardziej aktywny.  Przypadkowe spotkanie
z~innym mnichem zaprowadziło Sumedho do prowincji Ubon, gdzie rozpoczął
intensywną praktykę pod okiem Czcigodnego Ajahna Chaha.

W klasztorach prowadzonych przez Ajahna Chaha panowały generalnie trudne
warunki. Największym wyzwaniem dla świeżo przybyłego mnicha był gorący,
tropikalny klimat, ale i~starożytna obca kultura, pełna niezwykłych znaczeń,
również wymagała przyswojenia. Sumedho czekała tu naprawdę trudna lekcja,
lecz podporządkował się bez wahania Czcigodnemu Chah i~pozostał pod jego
ścisłą opieką i~przewodnictwem przez następne 10~lat.

W 1974~r. Sumedho opuścił na jeden sezon Tajlandię, udając się z~pielgrzymką
do świętych miejsc buddyzmu, położonych w~Indiach, gdzie utrzymywał się
w~tradycyjny, wypływający z~Winaji sposób tj. wyłącznie w~oparciu o~jałmużnę
i~dary ze strony ludzi świeckich.

W związku z~coraz liczniejszym napływem do Wat Pah Pong zachodnich mnichów
i~wyznawców buddyzmu, w~1975~r. Sumedho założył na polecenie swojego
Nauczyciela Wat Pah Nanachat~--- Międzynarodową Sanghę Leśną, gdzie nauczano
i~wykładano \textit{Dhammę} w~języku angielskim.

W 1977~r. towarzyszył swojemu mistrzowi w~podróży do Anglii, gdzie pozostał
i~wraz z~trzema innymi mnichami postanowił obrać sobie za siedzibę viharę
w~Hampstead. Kolejne wydarzenia następowały bardzo szybko po sobie i~na
przestrzeni dwóch lat klasztor przeniesiono z~Londynu do Chithurst
w~rolniczej scenerii Zachodniego Sussex.

Od tamtej pory Czcigodny Sumedho wyświęcił ponad 100~mnichów różnych
narodowości i~założył trzy dalsze klasztory w~Anglii, jak również ich filie
poza Wyspami Brytyjskimi, m.in. w~Szwajcarii, na Nowej Zelandii i~we
Włoszech. Aktualnie rezyduje w~buddyjskim klasztorze \textit{Amaravati}
w~Hertfordshire i~jako mnich\_senior sprawuje nadzór nad tym ośrodkiem.

Nauki Ajahna Sumedho bardzo szybko znajdują drogę do serc i~umysłów tych,
którzy go słuchają. Niezwykła prostota wypowiedzi, połączona ze specyficznym
poczuciem humoru i~głębokim osobistym doświadczeniem w praktykowaniu
\textit{Dhammy}, sprawiają, iż nawet trudniejsze aspekty tego nauczania są
w~pełni przystępne i~zrozumiałe.

Głównym celem rozległych wysiłków czcigodnego Sumedho, oprócz samego
nauczania, jest także stworzenie we współczesnym społeczeństwie jak
najlepszych warunków do praktykowania \textit{Dhammy} oraz prowadzenia
świętego życia zarówno przez ludzi świeckich jak i~mnichów, pozostających
w~ramach tradycyjnej mnisiej Wspólnoty.


\newpage

\section{Zauważyć przestrzeń}

W trakcie medytacji pozostajemy czujni i~uważni; to jest niczym słuchanie~---
przebywanie z~chwilą taką, jaka jest~--- tylko samo słuchanie. Naszym
zadaniem jest przyjęcie do świadomości rzeczywistości, zwrócenie uwagi na
przestrzeń i~formę, \mbox{Nie-uwarunkowane} oraz Uwarunkowane.

Na przykład możemy zauważyć przestrzeń w~jakimś pomieszczeniu.  Większość
ludzi przypuszczalnie nie zwróciło uwagi na przestrzeń; zauważyli oni
jedynie rzeczy i~zjawiska, które się w~niej znajdują: ludzi, ściany,
podłogę, meble. Lecz co robisz aby zauważyć przestrzeń?  Wycofujesz swoją
uwagę z~przedmiotów i~przenosisz ją na przestrzeń. Nie oznacza to odrzucania
rzeczy lub zaprzeczenia ich prawa do znajdowania się właśnie w~tym miejscu.
Oznacza to jedynie, że nie koncentrujesz się na rzeczach, nie zmierzasz
nieustannie od jednej do drugiej.

Przestrzeń w~pomieszczeniu jest pełna spokoju. Przedmioty w~pomieszczeniu
mogą ekscytować, odrzucać bądź przyciągać, ale przestrzeń nie przejawia
właściwości, które ekscytują, odrzucają bądź przyciągają.  Ale chociaż nie
przyciąga ona naszej uwagi, możemy być jej w~pełni świadomi, i~stajemy się
jej w~pełni świadomi, kiedy nie jesteśmy już dłużej zaabsorbowani
przedmiotami, wypełniającymi pomieszczenie. Kiedy zastanawiamy się nad
przestrzenią, odczuwamy spokój, ponieważ przestrzeń wszędzie jest
identyczna; przestrzeń wokół ciebie i~przestrzeń wokół mnie nie różnią się
od siebie. Ona nie jest moja. Nie mogę powiedzieć: ,,ta przestrzeń należy do
mnie'', albo ,,ta przestrzeń należy do ciebie''.

Przestrzeń jest zawsze obecna. Sprawia, że jesteśmy razem, w~środku tego
pokoju, w~przestrzeni, którą ograniczają wprawdzie ściany, lecz która
również przekracza to pomieszczenie na zewnątrz. Przestrzeń zawiera w~sobie
cały budynek, cały świat. Nie jest ograniczona w~jakimkolwiek stopniu
przedmiotami; nie jest ograniczona czymkolwiek.  Oczywiście jeżeli chcemy,
możemy ją postrzegać jako ograniczoną do jakiegoś miejsca, lecz
w~rzeczywistości przestrzeń jest bezkresna.


\section{Przestronny umysł}

Zwrócenie uwagi na przestrzeń otaczającą ludzi i~rzeczy zmienia sposób ich
postrzegania, a~rozwijanie tego poszerzonego spojrzenia prowadzi jednostkę
do otwarcia się. Kiedy nasz umysł jest przestronny, mieści się w~nim
wszystko. Kiedy umysł jest wąski i~ograniczony, jest w~nim miejsce tylko na
nieliczne rzeczy. Wówczas wszystkim musisz manipulować i~nad wszystkim objąć
kontrolę, tak abyś mógł posiadać tylko to, co w~twoim przekonaniu jest
słuszne~--- tylko to czego pragniesz~--- wszystko inne musi być usunięte ze
świadomości.

Życie z~ograniczonym poglądem jest stłumione i~zawężone; jest zawsze
zmaganiem. Zawarte w~nim jest ciągłe napięcie, ponieważ utrzymywanie
wszystkiego w~porządku przez cały czas wymaga ogromnego zasobu energii.
Jeśli twoje spojrzenie na świat jest wąskie i~ograniczone, czujesz się
zmuszony aby uporządkować wszelki bałagan i~niepokój w~życiu, stąd też
jesteś nieustannie zabiegany i~manipulujesz umysłem, odrzucając rzeczy lub
lgnąc do nich. Oto \textit{dukkha}, cierpienie ignorancji płynące z~braku
zrozumienia rzeczywistości.

Przestronny umysł mieści w~ sobie wszystko. Jest niczym przestrzeń
w~pomieszczeniu, której nie narusza ani to, co do niej wkracza, ani to, co
ją opuszcza. Zaiste, mówimy ,,przestrzeń w~tym pokoju'', jednak
w~rzeczywistości to ten pokój jest częścią przestrzeni~--- cały budynek
znajduje się w~niej. Kiedy budynek zniknie, przestrzeń ciągle tam będzie.
Otacza budynek, a~jednocześnie możemy ją zamknąć w~jednym pokoju. Będąc
świadomym takiego poglądu, możemy rozwinąć zupełnie nową perspektywę.
Ujrzymy z~jednej strony, że ściany tworzą kształt pomieszczenia i~jest ono
wypełnione przestrzenią. Patrząc więc na to w~ten sposób, to ściany
ograniczają przestrzeń. Ale z~drugiej strony zobaczymy, że przestrzeń jest
bezkresna, pozbawiona jakichkolwiek granic.

Nie masz zwyczaju dostrzegać przestrzeni, ponieważ nie przyciąga ona twojej
uwagi. Nie jest ani pięknym kwiatem ani przerażającą katastrofą; nie jest
w~ogóle czymś oczywiście pięknym bądź czymś naprawdę przerażającym, na co
natychmiast kieruje się nasza uwaga. Coś ekscytującego, fascynującego,
przerażającego lub okropnego może zahipnotyzować ciebie w~oka mgnieniu, ale
przestrzeń? Aby ją zauważyć musisz się uspokoić; musisz ją kontemplować.
Jest tak, ponieważ ona nie ma żadnych szczególnych cech; po prostu jest
przestronna.

Kwiaty potrafią być niezwykle piękne, jasnoczerwone, pomarańczowe lub
fioletowe, o~cudownych kształtach, które oślepiają nasze zmysły. Z~kolei
śmieci są brzydkie i~odrażające. Przestrzeń~--- przeciwnie~--- nie jest ani
piękna ani odpychająca. Jest zaledwie widoczna a~jednak bez niej nie byłoby
niczego innego. Nie bylibyśmy w~stanie czegokolwiek zobaczyć.

Gdybyś wypełnił pokój rzeczami tak, aż stałby się lity lub zapełnił go
cementem, w~tym pomieszczeniu nie pozostałaby żadna przestrzeń.  Wówczas nie
mógłbyś oczywiście mieć jakichkolwiek kwiatów czy czegoś innego; istniałby
tylko potężny blok. Czyż nie byłby zupełnie bezużyteczny? Tak więc
potrzebujemy obojga; musimy docenić zarówno formę jak i~przestrzeń.  Tworzą
one doskonałą parę, prawdziwy związek małżeński, doskonałą harmonię~---
przestrzeń i~formę. Możemy je kontemplować, a~w szerszej perspektywie~---
która się rozwinie~--- pojawi się mądrość.


\section{Dźwięk ciszy}

Możemy użyć tej perspektywy w~pracy z~umysłem, wykorzystując świadomość
,,ja'', aby spoglądać na przestrzeń jako na obiekt.  W umyśle dostrzegamy
myśli i~emocje~--- warunki mentalne~--- które pojawiają się i~ustają.
Zazwyczaj jesteśmy przez nie zaślepieni, odpychani bądź ograniczeni.
Przemykamy od jednej rzeczy do następnej, reagując, kontrolując, manipulując
bądź też próbując się ich pozbyć.  I~tak w~naszym życiu nigdy nie zyskujemy
szerszej perspektywy. W~obsesyjny sposób tłumimy bądź pobłażamy warunkom
mentalnym; stajemy się więźniami tych dwóch skrajności.

Wraz z~medytacją zyskujemy okazję do kontemplowania umysłu. Cisza umysłu
jest niczym przestrzeń w~pomieszczeniu. Jest tam zawsze, ale jest
subtelna~--- nie rzuca się w~oczy. Nie posiada żadnej ekstremalnej cechy,
która stymulowałaby bądź przyciągała naszą uwagę, tak więc to my musimy być
uważni aby ją dostrzec. Jedyną drogą prowadzącą do skupienia uwagi na ciszy
umysłu jest usłyszenie dźwięku ciszy.

Dźwiękiem ciszy (albo dźwiękiem przyrodzonym, dźwiękiem umysłu lub
jakkolwiek chciałbyś go nazwać) można posłużyć się bardzo zręcznie,
zwracając się do niego i~poświęcając mu pełną uwagę. Dźwięk ten odznacza się
bardzo wysoką częstotliwością, którą niezwykle trudno opisać. Nawet jeśli
zakryjesz uszy, włożysz w~nie palce lub nawet zanurzysz w~wodzie, usłyszysz
go. To dźwięk wypełniający tło, który jest całkowicie niezależny od zmysłu
słuchu. Wiemy, że jest niezależny, ponieważ słyszymy ten wibrujący i~o
wysokiej częstotliwości dźwięk nawet wówczas, kiedy nasze uszy są
zablokowane.

Koncentrując przez chwilę uwagę na dźwięku ciszy, zaczynasz go naprawdę
poznawać. Rozwijasz pewien typ mądrości, w~której może odzwierciedlać się
rzeczywistość. Nie jest to skoncentrowany stan umysłu, którym jesteś w~pełni
pochłonięty; nie jest to taki sposób koncentracji, który ogniskuje się tylko
na jednym punkcie, tłumiąc inne zjawiska. Umysł jest tu skupiony, pozostając
raczej w~stanie zrównoważenia i~otwarcia, aniżeli medytacyjnej absorpcji
jednego obiektu. To zrównoważone i~pełne otwartości skupienie jest podstawą
ujrzenia rzeczy i~zjawisk we właściwym świetle; jest drogą rozluźniania i
puszczania.

Teraz proszę was, abyście naprawdę rozwinęli w~sobie ten sposób poznania
rzeczy, tak abyście mogli zrozumieć jak je faktycznie puszczać, zamiast
tylko przejawiać pogląd, że należy pozwolić rzeczom odejść.  Możecie nawet
wysnuć z~buddyjskich nauk założenie, że powinniście puszczać rzeczy
i~zjawiska. A~potem, kiedy się przekonacie, że nie potraficie tego uczynić
w~taki prosty sposób, pomyślicie pewnie: ,,Och, nie potrafię puścić
rzeczy!''. Opinia taka jest kolejnym problemem, jaki kreuje wasze ,,ego''.
,,Tylko inni potrafią puszczać, lecz ja tego nie potrafię. Muszę puszczać
rzeczy, ponieważ Czcigodny Sumedho powiedział, iż każdy powinien to
robić!''~--- ten osąd jest następną manifestacją jaźni ,,ja'', nieprawdaż?
A~nadto tylko myślą~--- stanem mentalnym, który przejawia się chwilowo
w~rozległej przestrzeni umysłu.


\section{Przestrzeń wokół myśli}

Weźmy na przykład proste zdanie ,,ja jestem'' i~spróbujmy dostrzec, rozważyć
oraz zwrócić uwagę na przestrzeń wokół tych słów.  Zamiast poszukiwać
cokolwiek innego, podtrzymuj swoją uwagę na przestrzeni otaczającej słowa.
Przyjrzyj się także samemu myśleniu, faktycznie badając je i~analizując.
Wówczas nie będziesz już w~stanie obserwować swojego nawykowego myślenia,
ponieważ zaledwie zorientujesz się, że myślisz, proces myślowy ustanie.
Możesz nawet chodzić przez cały czas i~wyrażać niepokój: ,,Zastanawiam się
czy to się wydarzy. Co się stanie, jeśli to się wydarzy?\ldots''~--- chodzisz
i~mamroczesz: ,,Och, myślę''~--- i~myślenie zatrzymuje się.

Aby uważnie przyjrzeć się samemu procesowi myślenia, pomyśl o~czymś
intencjonalnie; wybierz po prostu jakąś zwyczajną myśl typu ,,ja jestem
istotą ludzką'', i~tylko spoglądaj na nią. Jeśli popatrzysz na jej początek,
zauważysz, że zanim jeszcze wypowiesz słowo ,,ja'', istnieje pusta
przestrzeń. Następnie, kiedy w~twoim umyśle pojawi się całe zdanie ,,ja~---
jestem~--- istotą~--- ludzką'', ujrzysz przestrzeń pomiędzy kolejnymi słowami.
Nie przyglądamy się myślom aby dostrzec czy są one inteligentne czy też
głupie. Przeciwnie; myślimy w~sposób świadomy i~celowy aby ujrzeć przestrzeń
otaczającą każde słowo. W~ten sposób zyskujemy szerszy punkt widzenia na
nietrwałą naturę samego myślenia.

Oto sposób badania. Możemy więc zauważać pustkę, również wtedy, kiedy
w~umyśle nie przejawia się żadna myśl. Spróbuj skoncentrować się na tej
przestrzeni; sprawdź czy umiesz się na niej skupić w~chwili poprzedzającej
pojawienie się myśli jak i~bezpośrednio jej ustaniu. Jak długo to potrafisz?
Pomyśl: ,,ja jestem istotą ludzką'' i~jeszcze zanim zaczniesz myśleć,
pozostań w~tej przestrzeni, poprzedzającej myśl. Oto właśnie uważność. Twój
umysł jest pusty a jednocześnie istnieje w~nim zamiar wyrażenia konkretnej
myśli. Wyraź zatem tę myśl;  a~kiedy będzie przemijać, postaraj się
przebywać w przestrzeni, która się pojawi. Czy twój umysł pozostaje pusty?

Zasadniczo nasze cierpienie wypływa z~nawykowego myślenia. Jeśli spróbujemy
powstrzymać ten proces wyłącznie z~samej awersji do myślenia~--- nie jesteśmy
w~stanie; kontynuujemy go ustawicznie. Stąd też nie pozbycie się myśli, ale
zrozumienie jej istoty jest niezmiernie ważne.  I~dochodzimy do tej prawdy
raczej koncentrując się na przestrzeni w~umyśle, aniżeli na samych myślach.

Podstawową tendencją naszych umysłów jest chwytanie myśli pełnych
przywiązania bądź awersji do obiektów, ale przestrzeń wokół tych myśli nie
jest ani atrakcyjna ani odpychająca. Przestrzeń otaczająca myśl atrakcyjną
jak i~przestrzeń otaczająca myśl odpychającą nie są odmienne.  Skupiając się
na przestrzeni wokół myśli, stajemy się mniej związani naszymi preferencjami
dotyczącymi tychże myśli. Tak więc kiedy zauważysz, że pojawia się jakaś
obsesyjna myśl pełna poczucia winy, rozczulania się nad sobą lub pożądania,
wówczas pracuj z~nią w~ten właśnie sposób~--- wyraź ją celowo, naprawdę
przywołaj ją w~pełni świadomie i~zwróć uwagę na przestrzeń, która ją otacza.

Przypomina to spoglądanie na przestrzeń w~pomieszczeniu~--- nie poszukujesz
jej, prawda? Jesteś po prostu na nią otwarty, ponieważ ona jest tutaj przez
cały czas. Nie musisz jej odkryć w~kredensie czy w~sąsiednim pomieszczeniu,
albo pod podłogą~--- ona jest tu i~teraz.  Otwierasz się więc na jej obecność
i~zaczynasz dostrzegać, że jest tutaj.

Jeśli cały czas skupiasz się na zasłonach, oknach albo ludziach, nie
zauważysz przestrzeni. Ale nie musisz odrzucić wszystkich tych rzeczy, aby
ją dostrzec. Zamiast to uczynić, po prostu otwierasz się na przestrzeń,
zauważasz ją. Zamiast skupiać uwagę na jednym przedmiocie, całkowicie
otwierasz umysł. Nie wybierasz jakiegoś uwarunkowanego obiektu, ale jesteś
raczej świadomy przestrzeni, w~której obiekty te egzystują.


\section{Pozycja świadomości Buddy}

Możesz zastosować tę samą otwartą uwagę do wszystkiego, co przejawia się
w~głębi umysłu. Kiedy twoje oczy pozostają zamknięte, możesz przysłuchiwać
się wewnętrznym głosom, które przemierzają umysł, głosząc: ,,jestem\ldots'',
,,nie powinienem być taki'' itp.  Możesz wykorzystać te opinie~--- niech
zaprowadzą ciebie do przestrzeni pomiędzy myślami. Zamiast robić problemy
z~powodu obsesji i~lęków przebiegających przez twój umysł, otwórz w~pełni
uwagę i~zrozum, iż te obsesje i~lęki są zaledwie warunkami mentalnymi, które
pojawiają się i~znikają w~przestrzeni. W~ten sposób nawet myśl pełna zła
zaprowadzi ciebie do pustki.

Ta droga poznania i~zrozumienia jest bardzo zręczna, albowiem definitywnie
kończy wewnętrzną walkę, w~której próbowałeś pozbyć się złych myśli. Możesz
oddać sprawiedliwość diabłu. Teraz już wiesz, że i~diabeł jest nietrwały.
Pojawia się w~umyśle i~ustaje w~umyśle, tak więc nie musisz robić z~tego
żadnego problemu. Diabły i~aniołowie~--- są dokładnie tym samym. Dotychczas,
zaledwie przejawiłeś złą myśl, zaczynałeś tworzyć wokół niej problem,
myśląc: ,,Diabeł za mną stoi. Muszę uwolnić się od diabła''. Teraz, czy
chodzi o~pozbycie się diabła czy też o~uchwycenie anioła~--- wszystko to jest
jedną \textit{dukkha}.

Kiedy tylko przyjmiesz tę spokojną pozycję zrozumienia Buddy~--- zrozumienia
w~jaki sposób istnieją rzeczy i~zjawiska~--- wówczas wszystko stanie się
\textit{Dhammą}. Wszystko będzie ostateczną prawdą.  Zrozumiesz, że
wszystkie warunki mentalne pojawiają się i~ustają~--- dobre wraz ze złymi,
a~zręczne razem z~niezręcznymi. Oto, co rozumiemy dzięki refleksji~---
zaczynamy dostrzegać takość. Zamiast snuć założenia, że coś powinno być
w~ogóle inne, aniżeli jest, po prostu obserwujesz.

Moim celem nie jest przekazanie wam w~jaki sposób istnieją rzeczy, ale
zachęcenie, aby każdy z~was samodzielnie zaczął to zauważać. Nie krążcie
w~koło twierdząc, że Czcigodny Sumedho powiedział wam w~jaki sposób istnieją
rzeczy. Nie próbuję was przekonać do jakiegoś poglądu.  Próbuję
zaprezentować drogę, którą sami rozważycie; drogę zastanowienia się na
waszym własnym doświadczeniem, drogę poznania waszego własnego umysłu.


\section{Pytania i~odpowiedzi}

\textbf{Pytanie:} \emph{Nieraz ludzie rozmawiają o~\emph{dhjanach},
medytacyjnych stanach wchłonięcia, znanych w~buddyjskiej medytacji. Czym one
są i~w jaki sposób korespondują z~uważnością, wglądem i~refleksją?}

\textbf{Odpowiedź:} \textit{Dhjany} pozwalają rozwinąć twój umysł. Każda
\textit{dhjana} jest wyrafinowanym stanem świadomości a~jako grupa wspólnie
uczą jak skoncentrować uwagę na niezwykle wyszukanych i~subtelnych
obiektach. Poprzez uważność i~refleksję, ale nie samą wolę, stajesz się
w~pełni świadomy jakości tego, co robisz i~związanego z~tym rezultatu. Kiedy
praktykujesz kolejne \textit{dhjany}, jedna po drugiej, rozwijasz
umiejętność podtrzymywania uwagi na coraz to bardziej wyrafinowanych
obiektach mentalnych. Rozwijasz niezwykłą biegłość w~tej praktyce
i~doświadczasz zachwytu jaki zeń wypływa~--- pochłonięcia przez wzrastające
wyrafinowane stany świadomości.

Budda zalecał praktykę \textit{dhjan} jako użyteczny środek, ale nie jako
cel sam w~sobie. Jeśli dopuścisz do tego, iż praktyka ta stanie się celem
samym w~sobie, przywiążesz się do wyrafinowania i~będziesz cierpieć,
ponieważ znaczna część naszej egzystencji nie jest bynajmniej wyszukana
i~subtelna, ale zwyczajnie pospolita i~przyziemna.

W przeciwieństwie do rozwijania \textit{dhjan}, medytacje \textit{vipassany}
(wglądu) skupiają się na prawdziwej naturze rzeczy, na nietrwałości warunków
oraz na cierpieniu, jakie wypływa z~przywiązania.  Medytacje
\textit{vipassany} uczą nas drogi wyprowadzającej z~cierpienia, która nie
wiedzie poprzez wzrastające wyrafinowanie stanów świadomości, ale poprzez
brak chwytania czegokolwiek~--- nawet pożądania medytacyjnego pochłonięcia na
jakimkolwiek poziomie świadomości.

\medskip
\textbf{Pytanie:}  \textit{A zatem wgląd wypływa z~refleksji nad chwytającym
umysłem?}

\textbf{Odpowiedź:}  Tak, wgląd zawsze dostrzega rezultat chwytania
i~rozwija Prawidłowy Pogląd. Na przykład kontemplacja Czterech Szlachetnych
Prawd pozwala nam wyzwolić Prawidłowy Pogląd, tak że złudzenie odrębnie
istniejącej jaźni oraz duma z~posiadania tej jaźni, zostają przeniknięte
mądrością. Kiedy pojawia się Prawidłowy Pogląd, przestajemy praktykować
\textit{dhjany} z~samolubnych pobudek; stają się one wówczas raczej zręcznym
środkiem kultywowania umysłu, aniżeli usiłowaniem osobistego osiągnięcia.
Ludzie błądzą kiedy podejmują medytację z~ideą osiągania i~sukcesu. Wypływa
to zawsze z~podstawowego problemu, jakim jest ignorancja i~złudzenie jaźni,
połączone z~pożądaniem i~lgnięciem. A~to nieustannie kreuje cierpienie.

\end{document}
% vim: tw=76
