\documentclass[a4paper,12pt]{article}
\usepackage[T1]{fontenc}
\usepackage[latin2]{inputenc}
\usepackage{polski}
\usepackage{pslatex}
\usepackage{anysize}
\usepackage{indentfirst}
\marginsize{2.5cm}{2.5cm}{3cm}{3cm}

\widowpenalty	10000
\clubpenalty	10000
\brokenpenalty	10000
\sloppy
\def\fs{\kern.2em\ignorespaces} % odstęp przy odzielaniu pól w~liczbach

\begin{document}
\begin{center}
	{\Huge Komentarz do nauk Mistrza~Samantabhadry Kunzang lama`i szallung}

	\bigskip
	\textit{Nauki udzielone w~Szczecinie, w~dniach 24-26~marca~1998~r.,
	w Świątyni~Buddyjskiej Trzech~Klejnotów}

	\bigskip
	{\Large Lama Jampa Thaye}\\[0.5ex]
	przekład na język polski: {\bf Przemysław Żywiczyński}

	\bigskip
	tekst dostępny w~serwisie {\tt mahajana.net}
\end{center}

\addvspace{4\baselineskip}

 

Przypomnę, że przedmiotem naszych studiów są słynne nauki
ułożone przez mistrza tradycji Ningmapy Patrula Rinpocze i~tekst
nosi tytuł ,,Kunzang lama`i szallung'' co oznacza ,,Bezpośrednie
instrukcje lamy Samantabhadry''. Tekst ten został ułożony
szczególnie pod kątem wstępnych praktyk do medytacji dzogczien.
Istnieje wiele przekazów dzogczien i~ten szczególny przekaz
dzogczien, do którego należy tekst Patrula Rinpocze jest znany
jako longcien nintig, który pojawił się w~XVII~wieku i~pochodzi
od wielkiego mistrza Dzigme Lingpa. Choć sam tekst powstał dla
specyficznego celu praktyki dzogczien stał się tak słynny w
Tybecie, że ma znacznie szersze użycie niż tylko komentarz do
wstępnej praktyki Nyndro. Z~tego powodu tak wielu lamów zarówno
kagyu jak i~ningma naucza tego tekstu, gdyż stanowi on najlepszy
wstęp do podstawowych nauk i~praktyk stanowiących fundament
dzogczien i~mahamudry. Sam otrzymałem ten tekst od mojego
nauczyciela Karma Thinley Rinpocze, tak więc jest to nieprzerwany
przekaz aż do dzisiejszego dnia.


Przypomnijmy sobie strukturę tych nauk, ponieważ jak
wszelkiego rodzaju nauki udzielane w~Tybecie są one tak ułożone
by móc je przyjmować krok po kroku lub stopniowo, tak byśmy mogli
praktykować właściwą naukę w~naszym duchowym rozwoju. Patrul
Rinpocze podzielił te nauki w~taki sposób, w~jaki podzielone są
same praktyki nyndro. Każdy rozdział dotyczy specyficznej części
nyndro. Są dwie zasadnicze części tego tekstu, pierwsza dotyczy
zewnętrznego lub zwyczajnego nyndro, a~druga wewnętrznego lub
nadzwyczajnego nyndro. Zewnętrzne nyndro składa się z~nauk
właściwych dla wszystkich trzech pojazdów w~buddyzmie, czyli
hinajany, mahajany i~wadżrajany. Nawet, jeśli ktoś nie otrzymałby
dalszych nauk, a~tylko te, po czym rozmyślałby o~nich i~medytował
nad nimi, to uzyskałby wielkie ilości zasługi i~mądrości. Dzieje
się tak, ponieważ nie ma żadnego lepszego przewodnika do tych
podstawowych nauk, niż te, które podał Patrul Rinpocze, gdyż był
w~stanie tak je nauczać, iż możemy bezpośrednio użyć je w~naszym
życiu. Jeśli nauki dotyczące zewnętrznego nyndro wnikną w~nasze
serce i~umysł, to staniemy się nieporuszonymi mężczyznami i
kobietami Dharmy.


Często na Zachodzie ulegamy zauroczeniu bardzo wysokimi
naukami jak inicjacje wadżrajany, albo mahamudra, dzogczien lub
medytacja zen, ale ignorujemy podstawowe nauki i~w~rezultacie
nasza praktyka nie jest stabilna. Patrul Rinpocze choć przemawiał
do Tybetańczyków w~XIX~wieku, cały czas podkreśla potrzebę
zaabsorbowania tych podstawowych nauk w~naszych sercach, tak
byśmy mogli w~pełni skorzystać z~wyższych nauk, gdy będziemy
mieli szansę je napotkać i~praktykować. Być może trudno w~to
będzie wam uwierzyć, ale dzisiaj jest tak łatwo otrzymać na
Zachodzie nauki Wadżrajany, jak było to w~Tybecie, ale istnieje
wielka różnica. Dharma jest wyjątkowo niestabilna na Zachodzie, a
pośród Tybetańczyków była całkowicie stabilna. Różnica więc tkwi
w~tym, że Tybetańczycy urzeczywistniali te podstawowe nauki [byli
z~nimi całkowicie zintegrowani] poprzez co mieli tą stabilność,
natomiast nam brakuje tego, ponieważ nie zwracamy uwagi na te
podstawowe nauki.


Patrul Rinpocze nieustannie powtarza o~potrzebie
skoncentrowania się na podstawowych naukach i~to będziemy czynić
za nim, ale to nie jest tak jak z~rodzicami, którzy namawiają
swoje dzieci, żeby najpierw jadły główne danie zanim przejdą do
bardziej interesującego deseru; te podstawowe nauki są niezwykle
wspaniałe i~inspirujące i~nieskończenie głębokie, nigdy nie uda
nam się kiedykolwiek je wyczerpać, obojętnie jak długo i
intensywnie byśmy praktykowali. Jeśli czytamy je wielokrotnie we
właściwy sposób, to za każdym razem znajdziemy i~odkryjemy coś
nowego.


W~pierwszej części tekstu, dotyczącej zewnętrznych nauk jest
sześć rozdziałów. Pierwsza dotyczy wolności i~szansy uzyskanej
poprzez cenne ludzkie odrodzenie. Druga część, którą będziemy
teraz przerabiać, dotyczy nietrwałości i~śmierci. Po niej
następuje część dotycząca błędów tkwiących w~samsarze. Kolejna
traktuje o~karmie, jako źródle tych różnych doświadczeń w
samsarze. Te cztery nauki znane są jako zwracające umysł ku
Dharmie, ponieważ jeśli poważnie je potraktujemy to nie jesteśmy
w~stanie nic zrobić jak zająć się Dharmą, podobne jest to do
transfuzji krwi, jeśli zostaniemy wypełnieni tymi naukami, to
jesteśmy wypełnieni Dharmą, podobnie jak krew wypełnia nasze
ciało.


Piąta część, bardzo krótka, wyjaśnia dobrodziejstwa
wypływające z~wyzwolenia, następuje ona po pierwszych czterech,
gdyż, jeśli zaakceptujemy najpierw pierwsze cztery to nie
pragniemy niczego innego jak wyzwolenia. Szósta ostatnia część
jest wyjaśnieniem Patrula Rinpocze jak znaleźć odpowiedniego i
wiarygodnego mistrza. Te sześć części jest podstawą wejścia
w~praktykę nadzwyczajną nyndro, gdzie oczyszczamy negatywną karmę i
zbieramy niezbędną zasługę potrzebną do praktyki dzogczien czy
mahamudry. Wcześniej zakończyliśmy nauki dotyczące naszego
szczęśliwego odrodzenia jako ludzkie istoty, które wyjaśniają nam
jak nasza obecna sytuacja jako ludzi pozostających w~kontakcie z
Dharmą daje nam wspaniałą szansę. Jeśli chcemy kroczyć Drogą
Dharmy musimy najpierw mieć przekonanie, że posiadamy odpowiednią
zdolność i~warunki by móc praktykować efektywnie. Nie tylko
Buddha nauczał nieustannie, że każdy posiada możliwość
urzeczywistnienia oświecenia, ale jest faktem, że nasze obecne
ludzkie życie jest specjalna okazja, kiedy nasz potencjał może
być w~pełni wykorzystany. Słysząc te nauki powinniśmy mieć pełne
zaufanie do nich i~gotowość do podjęcia praktyki Dharmy. Ale na
tym etapie nadal istnieje duże niebezpieczeństwo i~przeszkoda dla
prawdziwej praktyki Dharmy.


Niebezpieczeństwo na tym etapie tkwi w~przywiązaniu do
światowych rzeczy. Możemy myśleć: ,,Tak mam możliwość by stać się
oświeconym i~bycie człowiekiem daje mi tę sposobność, ale
najpierw muszę zgromadzić wiele rzeczy i~osiągnąć wiele celów w
moim życiu''. Tego zupełnie nie da się pogodzić z~praktyką
Dharmy, ponieważ jeśli mamy takie podejście, to Dharma nie jest
pierwszą rzeczą w~naszym życiu. Najpierw powinniśmy zapytać się
samych siebie jak ważna jest Dharma w~naszym życiu, czy jest to
rzecz najważniejsza w~naszym życiu czy nie. Musimy w~tym miejscu
być ostrożni, mahajana i~wadżrajana nie wymagają od nas w~sposób
bezwzględny byśmy zostali mnichami czy mniszkami; jak zostało to
wyjaśnione w~tradycji nowych tantr, kiedy Buddha po raz pierwszy
udzielił nauk wadżrajany miało to miejsce w~czasie, kiedy król
Indrabhuti, który posiadał 500~żon spytał się Buddhy czy bez
wyrzekania się ich i~swojej pozycji mógłby praktykować Dharmę.
Wówczas Buddha wygłosił nauki Ghuyasamadżatantry.


Z~jednej strony możemy praktykować wadżrajanę nie będąc
mnichami, ale wewnętrznie musimy podjąć wyrzeczenie się zwykłego
świata i~ustanowić Dharmę jako rzecz najważniejszą. Jeśli tego
nie zrobimy, to będzie to tak jakby korzenie chwastów pragnień i
ambicji zadusiły ziarno Dharmy w~nas samych. Dlatego najpierw
powinniśmy spojrzeć w~głąb siebie i~zbadać na ile Dharma jest dla
nas ważna. Przypomnijmy, co Mańdziuśri Bodhisattwa powiedział
Sandzie Kunga Ninpo: ,,Jeśli jesteś przywiązany do spraw tego
świata życia, to nie jesteś człowiekiem Dharmy''. Najlepszym
sposobem usunięcia przywiązania do obecnego życia jest ciągłe
medytowanie nad nietrwałością, a~najważniejsze medytowanie nad
śmiercią. Kiedy w~sercu mamy pewność, że nadejdzie śmierć to
wówczas to, co ma wartość dla nas to Dharma, wszystko inne nie ma
dla nas żadnej istotnej wartości. Z~drugiej strony możemy myśleć:
,,Tak tak, słyszałem o~nietrwałości i~zgadzam się z~tymi naukami
o~nietrwałości'', ale musicie bardzo uważać, bo po~10, 15, 20,
30~latach praktyki łatwo stracić uważność i~praktyka Dharmy może
zostać zaduszona światowymi pożądaniami i~ambicjami. Patrul
Rinpocze podaje tu jako przykład nietrwałości ludzi, którzy za
młodu byli wspaniałymi mnichami, a~później porzucali szaty i
żenili się i~mieli wiele dzieci [str.~56]. Niezależnie od tego
czy jesteśmy początkującymi w~praktyce Dharmy czy też mamy za
sobą lata doświadczeń, powinniśmy mieć skuteczne sposoby
medytowania nad śmiercią i~nietrwałością. I~w~tym rozdziale o
nietrwałości Patrul Rinpocze przedstawia nam taką metodę. Teraz
przejdziemy do samego tekstu.


Najpierw Patrul Rinpocze przypomina nam, w~jaki sposób
powinniśmy słuchać nauk, co studiowaliśmy ostatnim razem. Zawiera
to właściwą motywację, którą jest bodhicitta; powinniśmy myśleć,
że przyjmujemy te nauki po to by osiągnąć stan buddhy by wyzwolić
inne odczuwające istoty. Powinniśmy rozwinąć wizję, w~której
miejsce, gdzie otrzymujemy nauki jest Czystą krainą Buddhy,
nauczyciela jako Padmasambhawę, a~uczniów jako uczniów guru
Padmasambhawy. Nie powinno mieć to miejsca tylko przy okazji tych
nauk, ale zawsze, kiedy otrzymujemy nauki powinniśmy mieć takie
nastawienie. I~pamiętajcie również o~błędach, które powinniśmy
unikać w~trakcie słuchania nauk i~o~przyjmowaniu właściwej
postawy, o~których mówił Patrul Rinpocze. Właściwa postawa
zawarta jest w~myśleniu o~sobie jako o~osobie chorej, nauczycielu
jako doktorze, a~Dharmie jako lekarstwie, a~praktyce jako
procesie leczenia.


I~jest siedem medytacji o~śmierci i~nietrwałości, które naucza
nas Patrul Rinpocze. Zaczynają się one z~najbardziej ogólnymi
rozmyślaniami o~nietrwałości i~stają się coraz bardziej intymne.
Najpierw powinniśmy rozważyć nietrwałość zewnętrznego świata. W
języku tybetańskim słowo określające zewnętrzny świat to
zewnętrzne naczynie, a~żyjące istoty rozpatrywane są jako
wewnętrzna zawartość tego naczynia. Medytacja nad nietrwałością i
śmiercią ma na celu zniszczenie naszego poczucia trwałości i
rzeczywistego namacalnego istnienia. Poczucie trwałości
powstrzymuje nas od praktykowania Dharmy w~tym właśnie momencie.
Choć intelektualnie pojmujemy nietrwałość, to w~rzeczywistości
nasze codzienne życie oparte jest na poczuciu trwałości i
niezmienności i~odczuciu, że mamy nieskończoną ilość czasu przed
sobą. ,,Mój'' pogląd na świat wokół mnie i~na cały kosmos jest
leniwym przekonaniem o~całkowitej trwałości środowiska, w~którym
jestem całkowicie bezpieczny.


Sposób, w~jaki Patrul Rinpocze pokazuje nietrwałość tego
zewnętrznego świata wiąże się ściśle z~legendami i~mitami o
powstawaniu i~zanikaniu świata będącymi częścią kosmologii
i~mitologii buddyjskiej w~tym czasie. Nie pozwólcie by was to
odpychało ze względu na swoje starodawne pochodzenie, ponieważ
jak zauważycie te terminy dadzą się łatwo przełożyć na
współczesne terminy kosmologiczne. Ostatecznym wynikiem tego jest
uświadomienie sobie, że nie ma niczego trwałego, na czym
moglibyśmy się oprzeć w~tym świecie. Ostatecznie, czy dojdziemy
do tego urzeczywistnienia w~oparciu o~starożytne poglądy czy w
oparciu o~współczesną naukę nie ma większego znaczenia.
Przeczytamy to teraz tak jak opisuje to Patrul Rinpocze.


Mówi, że nasz świat został stworzony poprzez zbiorową karmę
wszystkich istot. To odzwierciedla bardzo istotną naukę, że
wszystko to, co istnieje jest wynikiem działań wszystkich
odczuwających istot i~świat nie został stworzony przez jakąś
istotę~-- Stwórcę. Ten świat stworzony karmą odczuwających istot
będzie istniał przez kalpę, inaczej eon. Niemniej jest on
nietrwały i~nie uniknie ostatecznego zniszczenia ostatecznej
zagłady. Zniszczenie przyjdzie przez siedem etapów ognia i~jeden
etap wody. Teraz w~oparciu o~kosmologię buddyjską mówi: ,,Gdy ten
eon będzie się zbliżał do swojego końca, wszystkie istoty ze
światów poniżej dewów ulegną zniszczeniu, wzejdzie wtedy siedem
słońc jedno po drugim wysuszając całkowicie wodę i~po tym
zniszczeniu przez ogień nastąpi zniszczenie przez wodę i~wówczas
świat bogów również ulegnie zniszczeniu, aż ostatecznie wszystko
zostanie zmiecione przesz kosmiczny wiatr''. I~tak brzmi
kosmiczny mit na temat końca naszego świata, w~którym żyjemy u
kresu końca kalpy. Jest to pewnego rodzaju poezja mitologiczna,
ale gdy się uważnie przyjrzymy nie jest to bardzo różne od
współczesnych teorii kosmologicznych, tak że nie powinno nam
sprawiać trudności pracowanie nad tymi opisami.


Dlatego Patrul Rinpocze mówi w~konkluzji: ,,I w~taki sposób
powinniśmy nad tym faktem medytować. Kontempluj nad tym szczerze
i~głęboko, jeśli każdy z~miliardów wszechświatów~-- jak wiemy wg
nauk buddyjskich istnieje niezliczona ilość wszechświatów~--
zostanie zniszczony w~taki sposób, tak że pozostanie jedynie
przestrzeń, jakże mogłoby to moje ludzkie ciało posiadać
jakąkolwiek trwałość czy stałość''. Ta pierwsza medytacja, która
jest najogólniejsza przygląda się zewnętrznemu światu i~dochodzi
w~konkluzji do wniosku, że nie ma bezpiecznego miejsca, gdzie
moglibyśmy się zatrzymać. W~podobny sposób możemy medytować
dochodząc do tej samej konkluzji, gdy przypatrujemy się
rozgwieżdżonemu niebu w~nocy i~zdamy sobie sprawę, że dochodzące
do nas światło dochodzi często z~już nieistniejących słońc.
Dlatego możemy łatwo się przekonać o~nietrwałości i~śmierci,
ponieważ z~pewnego punktu widzenia wszechświat jest jednym
wielkim cmentarzyskiem.


Celem nauk o~nietrwałości nie jest wzbudzenie w~nas uczucia,
że wszystko jest bezcelowe i~puste i~by wpędzić nas w~rozpacz,
ale byśmy docenili obecną chwilę naszego życia. Pamiętajmy o~tym,
że nauki o~nietrwałości i~śmierci następują po naukach o~cennym
ludzkim odrodzeniu [cennym ludzkim życiu] i~jeśli te pierwsze
powinny napełnić nas poczuciem siły i~możliwości [którą możemy
zrealizować], te drugie powinny podkreślić i~pogłębić to poczucie
poprzez rozpoznanie nietrwałości. Jeśli jutro miałoby się coś
zdarzyć, coś najbardziej wyjątkowego w~waszym życiu, ale wasi
przyjaciele pozwoliliby wam przespać cały ten dzień, to później
ogarnęłaby was rozpacz i~przygnębienie z~powodu przespanej
jedynej w~życiu okazji; natomiast gdyby ktoś was obudził
wylewając wam na głowę wiadro zimnej wody, tak że nie
przepuścilibyście wymarzonej okazji, to bylibyście z~tego powodu
bardzo szczęśliwi.


Podobnie te nauki o~nietrwałości to nie tylko jakaś jedynie
teoria wymyślona przez Buddhę, ale mówi ona o~tym jak
rzeczywistość wygląda naprawdę. Medytacja nietrwałości jest
podwójnie właściwa, ponieważ jest dobra dla nas i~jednocześnie
jest prawdą. Z~drugiej strony gdybyśmy spędzili życie w
samooszukiwaniu się, myśląc że rzeczy są wieczne i~podążalibyśmy
za wieloma światowymi ambicjami, to byłaby największa szkoda,
jaką moglibyśmy sobie wyrządzić. Wówczas pod koniec naszego życia
podobni byśmy byli człowiekowi, który udał się na wyspę pełną
skarbów i~powrócił z~niej z~pustymi rękami~-- tak zmarnowalibyśmy
nasze cenne ludzkie życie.


Teraz druga medytacja o~nietrwałości odczuwających istot,
czyli zawartości zewnętrznego naczynia. Patrul Rinpocze mówi, że
od najwyższych niebiańskich istot po te, które zamieszkują na
samym dnie piekieł, nie ma nikogo, kto byłby w~stanie uniknąć
śmierci. Ostatnio tylko nieco omawialiśmy sześć światów i
bardziej szczegółowo omówimy je przy rozdziale o~samsarze, więc
teraz nie ma potrzeby bym mówił o~nich szczegółowo. Jedna z~sutr
mówi: ,,Czy widzieliście kiedykolwiek kogoś na ziemi czy w
niebie, kto nie musi umrzeć?''. Pierwsza myśl pod rozwagę, którą
powinniśmy podjąć, gdy medytujemy nad nietrwałością żyjących
istot to po prostu fakt, że nigdy nie było żywej istoty, która
uciekłaby śmierci. Intelektualnie oczywiście my o~tym wiemy, ale
nie wiemy tego w~naszych sercach. Dlatego powinniśmy zdać sobie
sprawę, że jeśli ni ma nikogo w~całej historii, kto nie uniknąłby
śmierci, to jednocześnie możemy sami siebie zapytać, kto spośród
dzisiaj żyjących będzie jeszcze żywy za sto lat. (W Ameryce są co
prawda bogaci i~sprytni ludzie, którzy każą się zamrażać, ale
jest to jeszcze jeden przykład ludzkiej rozrzutności).


Jeśli nie ma nikogo, kto uniknął śmierci, dlaczego wydaje się
nam, że my jej unikniemy? Ponieważ w~głębi naszych serc żywimy
takie złudzenie. I~to w~jakimś sensie powstrzymuje nas przed
prawdziwym praktykowaniem Dharmy. Powinniśmy zawsze rozważać, że
śmierć jest coraz bliżej nas. W~zasadzie nasze pierwsze urodziny
powinny być powodem do smutku, ponieważ jest to oznaka
nadchodzącej z~czasem śmierci. Prawdą jest, że śmierć podkrada
się do nas jak myśliwy i~ten myśliwy z~każdą chwila jest coraz
bliżej nas. Aria Śiantidewa w~,,Bodhisattwaczariawatara'' mówi:
,,Dlaczego śpicie teraz głupcy, czy nie wiecie, że Pan Śmierci
podkrada się do was cały czas?''.


Jednocześnie życie jest tak kruche, że możemy zakończyć je
dokładnie w~miejscu, w~którym jesteśmy. Nagardżuna mówi w~,,Liście
do przyjaciela'', że jest cudowną rzeczą to, iż ponownie wdychamy
po wydechu. Jeśli widzimy małe dziecko czy jakąś osobę możemy
zauważyć, że po wydechu wdech nie jest rzeczą automatyczną i~w
tym tkwi widoczna kruchość życia lub inaczej ujmując, śmierć jest
zawsze w~pobliżu nas. Jeśli mamy okazję być w~szpitalu i
zobaczymy medyczną aparaturę do podtrzymywania życia wtedy
również możemy się przekonać jak ulotną rzeczą jest życie i~to my
możemy znaleźć się w~sytuacji, w~której nasze życie będzie
podtrzymywane przez tą aparaturę, nie ma żadnej różnicy pomiędzy
nami, a~pacjentem, którego w~danym momencie zobaczymy
podłączonego pod taką maszynę.


Dalej Patrul Rinpocze mówi, że jest cudem, iż budzimy się żywi
z~nocnego snu, a~my po prostu uważamy to za oczywiste. Śmierć
jest sprawą pewną dla nas, jako że nikt jej do tej pory nie
uniknął, a~życie zbliża się do swojego końca z~każdym momentem.
Lecz my zachowujemy się jak bydło, które Siantidewa opisuje w
wyżej wymienionym tekście, gdzie krowy spokojnie pasą się przed
rzeźnią, gdy ich towarzyszki idą na pewną śmierć. Tak że
wykluczamy śmierć z~naszego życia i~zamiast mieć szeroki horyzont
rzeczywistości i~prawdy o~życiu i~śmierci zanurzamy się w
zwykłych światowych ambicjach. Możemy myśleć, że jest to nasza
wolność, ale w~rzeczywistości jest to odwrotność wolności,
ponieważ jest to krępujące ograniczenie i~jak Patrul Rinpocze
mówi, jesteśmy całkowicie zaangażowani w~walkę o~bogactwo,
chwilowe szczęście i~sławę.


Dzieltsyn Rinpocze mówi gdzie indziej, że nawet pod koniec
naszego życia jesteśmy wciąż zaangażowani w~robienie różnych
planów na przyszłość. Zostaje to przerwane dopiero przez
przejęcie władzy nad nami poprzez Pana Śmierci. Powinniśmy się
zastanowić, co wówczas się z~nami stanie. Powinniśmy się zapytać
czy rzeczy, którymi się tak teraz zajmujemy będą miały
jakąkolwiek wartość w~momencie śmierci? Pieniądze, fizyczna siła,
uroda ani zwykła wiedza czy znajomość wielkich tego świata nie
pomogą nam, gdy zostaniemy skonfrontowani z~Panem Śmierci.
Rzeczy, które mogą mieć dla nas wartość i~których pragniemy za
życia nie mają sensu po śmierci. Patrul Rinpocze mówi, że nawet,
jeśli zamkniemy się w~stalowej skrzyni, którą będzie strzegło
tysiące żołnierzy, to i~tak Pan Śmierci dopadnie nas.


Znam interesującą historię o~pewnym milionerze z~Ameryki. W
latach czterdziestych dorobił się olbrzymiego majątku produkując
samoloty, później zajął się produkcją filmów i~znalazł szczególne
upodobanie w~pięknych kobietach z~Hollywoodu. Ale ostatnie
dwadzieścia lat swojego życia spędził w~obsesji, iż może być
zarażony bakteriami chorobotwórczymi i~cały czas musiało mu
towarzyszyć dwanaście osób, które w~rękawiczkach usługiwały mu
podając różne przedmioty przez dwanaście chusteczek
higienicznych. Człowiek ten ostatecznie umarł pozostawiając po
sobie setki milionów dolarów, którymi nie potrafił się cieszyć i
jedynym wnioskiem dla nas jest to, iż skoro potężni bogacze tego
świata ulegają śmierci, jakkolwiek by jej unikali, to my również
jej ulegniemy.


Patrul Rinpocze mówi, że śmierć nie może zostać pokonana przez
żadnego wojownika, nie przyjmuje rozkazów wydawanych przez
władców, ani nie może być przepłacona przez bogaczy. Kiedy raz
nasze życie dobiegnie końca, nawet jeśli pojawi się Buddha
Medycyny Sandzie Menla, nie powstrzyma on śmierci. Jest to bardzo
ważne, ponieważ mówi się że istnieją trzy przyczyny śmierci.
Pierwszym jest brak zasług, drugim karma, a~trzecim zaniknięcie
siły życia.


Jeśli pojawia się tylko jeden z~tych czynników to wówczas
praktyka na długie życie, lub inicjacja na długie życie może
pomóc, nawet powiada się że kiedy dwa czynniki pojawią się
jednocześnie to przy dużym wysiłku można je pokonać, ale gdy
wszystkie trzy mają miejsce, to cała sprawa jest beznadziejna.
Nawet, jeśli potrafimy zaradzić coś choćby dzięki medycynie lub
podobnym metodom to i~tak ostatecznie wszystkie trzy czynniki w
końcu pojawią się równocześnie dla każdego z~nas. Patrul Rinpocze
mówi, że od tej chwili nigdy nie powinniśmy popaść w~lenistwo,
ponieważ śmierć z~pewnością podąża za nami. Jeśli medytujecie nad
nietrwałością zrozumiecie, że najistotniejszą rzeczą jest
praktyka Dharmy, ponieważ jak już zobaczyliście nic innego nie
może nam pomóc w~momencie śmierci.


Jak Dharma może nam pomóc w~momencie śmierci? Należy to
widzieć w~następujący sposób, w~momencie śmierci umysł opuszcza
ciało i~z~tego powodu wszystkie rzeczy omawiane wcześniej,
ponieważ są fizycznymi rzeczami nie są w~stanie pomóc nam, gdyż
nie mogą nam towarzyszyć po śmierci. Ale czy po śmierci jest w
stanie coś pójść za naszym umysłem? Tak. Za naszym umysłem podążą
nasze dobre i~złe czyny popełnione za życia, będące jak jego cień
i~są one jak odciśnięte pieczęcie w~strumieniu naszego umysłu. W
ten właśnie sposób Dharma nam pomoże w~momencie śmierci. Im
więcej za życia praktykowaliśmy Dharmę tym mniej śladów
negatywności znajdzie się w~strumieniu naszego umysłu po śmierci,
a~więcej śladów pozytywnych. Te ślady dojrzeją również jako moce
i~doświadczenia w~naszym przyszłym życiu. Dlatego będą pomocne w
momencie śmierci, ponieważ będą decydowały o~naszej przyszłości.
Będą miały znaczenie w~okresie pomiędzy śmiercią, a~ponownymi
narodzinami pomagając nam w~osiągnięciu pewnej stabilności w~tym
okresie.


Lecz Dharma jest nam w~stanie pomóc jeszcze bardziej niż w
momencie śmierci. Jeśli praktykujemy Dharmę teraz, wówczas możemy
doświadczyć prawdziwej natury naszego umysłu poprzez praktykę
mahamudry, dzogczien czy zen i~jeśli uczynimy to w~ciągu naszego
życia to w~momencie śmierci rozpoznamy czyste światło. Wówczas
śmierć nie będzie momentem pomieszania, ale okazją wyzwolenia.
Medytacja nad nietrwałością i~bezużytecznością świeckich spraw
(tj. ambicji), nie jest tylko negatywną historią, to jest coś
więcej jak mówi tekst te rzeczy będą wam przydatne w~tym
najważniejszym ze wszystkich momentów, dlatego lepiej poświęć
swój czas by rozwinąć tą wspaniałą zdolność poprzez praktykę
Dharmy. To kończy drugą medytację o~nietrwałości żyjących
istot.


Podstawowym aspektem tej nauki jest to, iż śmierć jest
nieuchronna, ponieważ nie ma ani jednego człowieka, który by jej
uniknął. W~trzeciej i~czwartej medytacji Patrul Rinpocze rozwija
ten wątek mówiąc, że nawet święte istoty są nietrwałe jak i
władcy wszechświata nie są trwali. Najistotniejszy punkt tkwi w
tym, iż musimy zdać sobie sprawę, że jeśli nawet takie istoty
ulegają przemijaniu to tym bardziej ja jestem przemijający.
Rozważając nietrwałość świętych istot, Patrul Rinpocze mówi, że
nawet w~historii samego buddyzmu możemy to dostrzec.


W~jednej z~sutr mówi się, że w~tym eonie będzie tysiąc
buddhów. Czterech już się pojawiło razem z~grupą swoich
oświeconych uczniów i~nic po nich nie pozostało oprócz nauk
ostatniego z~nich Siakiamuniego Buddhy. Wszyscy buddhowie odeszli
w~nirwanę i~nic po ich naukach nie pozostało jedynie po ostatnim
z~nich. Patrul Rinpocze mówi, że po odejściu Siakiamuniego Buddhy
w~Kusinagara pięciuset arhatów spotkało się by zebrać Trzy Kosze
nauk i~później sześciu wielkich mistrzów mahajany i~dwa klejnoty
nauk tj.~Nagardżuna i~Asańga wszyscy odeszli. Również 84~wielkich
siddhów wadżrajany z~okresu średniowiecza, którzy posiadali
wielkie moce, wszyscy oni odeszli.


Dzisiaj dla nas buddystów jest bardzo melancholijną i~smutną
sprawą, kiedy jesteśmy w~Indiach widzieć ten kraj gdzie żył
Buddha i~wielcy mistrzowie, a~gdzie nie ma śladu po buddyzmie
jedynie współczesną zwariowaną cywilizację. Gdzie kiedyś żyli
wielcy siddhowie jest tylko milion biurokratycznych urzędów
zamieniając wszystko w~ruinę. Buddha wędrował często po
dzisiejszym stanie Bihar, gdzie pojawiło się również wiele
klasztorów i~przez ponad tysiąc lat było to jedno z~najświętszych
miejsc Indii; dzisiaj ten region jest najbiedniejszym miejscem z
najwyższą ilością przestępstw i~jest to tak wielkim problemem dla
jego mieszkańców, że ci biedni ludzie uciekają do Nepalu. Jako
buddyści na przykładzie świętego kraju, jakim są Indie mamy żywy
przykład nietrwałości.


Sam Budda dał współczujący przykład, kiedy umarł wskazując,
tym samym niemożność ucieczki przed nietrwałością. Patrul
Rinpocze wspomina również o~nietrwałości i~śmierci wielkich
świętych ludzi w~Tybecie, którzy żyli w~przeszłości. Mówi tu o
Guru Rinpocze i~jego uczniach wielkich joginach oraz o~wielkich
siddhach nowych tantr jak Marpa, Milarepa i~Gampopa; jakiekolwiek
wielkie moce by nie posiadali wszyscy umarli. Jeśli ci wielcy
ludzie posiadający kontrolę nad wewnętrznymi i~zewnętrznymi
elementami dzięki swej praktyce jogi musieli umrzeć, to jest to
tym bardziej oczywiste dla nas. To była trzecia medytacja o
nietrwałości świętych istot.


Czwarta medytacja dotyczy nietrwałości wielkich ludzi
posiadających władzę. Gdzie oni są? Na przykład Edward Gierek?
Parafrazując Szekspira: ,,Był czas, kiedy kroczył po tej ziemi
jak potężny kolos''. Patrul Rinpocze daje jeszcze wyższy przykład
mówiąc: ,,Są wspaniali bogowie, którzy mogą żyć tak długo jak
długo trwa jedna kalpa. Tacy jak Brahma, Wisznu, Indra i~Iśwara.
Ich chwała i~potęga są większe niż słońce i~księżyc. Lecz nawet
oni nie są w~stanie uniknąć śmierci, ponieważ ich egzystencja
jako bogów zależy od przyczyn i~warunków, dlatego ich
doświadczenie bycia bogiem jest nietrwałe''. Powiedziane jest w
jednej z~sutr, że Indra stanie się służącym służących, ponieważ
uważa, że jest szefem, a~Brahma upadnie do najniższych piekieł,
gdyż wydaje mu się, że jest stwórcą.


Gdy pojawia się nowy Brahama to rozgląda się nie widząc
nikogo, po czym pojawiają się inni bogowie i~wówczas myśli: ,,A
ja ich stworzyłem''. Ktoś taki, kiedy pojawiają się głupie
ludzkie istoty jest w~stanie przekonać ich iż to on je stworzył,
zazwyczaj obiecując im coś w~zamian i~tak długo jak ci ludzie
czczą go, to utrzymuje on ów stan umysłowego złudzenia. Lecz z
czasem ludzie przestają w~niego wierzyć i~wtedy biedny stary bóg
upada do niższych stanów istnienia. Nawet bóg uważany za stwórcę
jest przemijający.


Jeśli spojrzymy na świat ludzi zwracając się od świata bogów,
Patrul Rinpocze mówi, że istnieli władcy i~cesarze, którzy
sięgnęli samych szczytów potęgi i~wymienia całe dynastie
indyjskich czy potężnych tybetańskich władców, i~wskazuje na
fakt, iż był nawet taki czas, kiedy Tybet kontrolował nawet część
Indii, Chin i~Iranu, ale teraz nic z~tego nie pozostało. Jako
przykład upadku wielkiego mocarstwa mogę przytoczyć, co
następuje: kiedy byłem dzieckiem w~latach 50-tych w~Wielkiej
Brytanii, w~naszych szkołach mieliśmy wciąż w~użytku mapy, które
były wydrukowane przed drugą wojną światową. Na tych mapach nie
było części świata, która nie byłaby zaznaczona czerwonym
kolorem, co oznaczało, że nie podlegałaby koronie brytyjskiej. I
jak mówiono wtedy nad imperium brytyjskim nigdy nie zachodziło
słońce. I~szczęśliwi byli ludzie, którzy mogli żyć pod tym
łagodnym jarzmem brytyjskim. Teraz musimy błagać Niemców, by
pozwolili nam pozostawać w~Unii Europejskiej.


Patrul Rinpocze mówi, rozważ te wspaniałe splendory
przeszłości. Porównaj je z~naszymi obecnymi domostwami i
majątkami, które nie mają żadnego istotnego znaczenia. Powinniśmy
głęboko nad tym medytować i~zastanawiać się. Jakże moglibyśmy
myśleć, że takie rzeczy mogłyby przetrwać na zawsze. Spójrzcie,
jeśli medytujemy w~taki sposób nasze życie stanie się poprzez to
lżejsze. Jesteśmy dziwnymi istotami, ciągnącymi tyle
niepotrzebnego bagażu za sobą. Mamy tyle zmartwień, których nie
potrzebujemy. Mamy tyle trosk, których nie są warte by je mieć.
Kiedy pozwolimy odejść tym rzeczom to poczujemy się wolni, jak
mówi Nagardżuna w~,,Liście do przyjaciela'': ,,Im więcej głów posiada
naga tym więcej doświadcza cierpienia''. Podobnie im więcej mamy
zmartwień i~zajmowania się światowymi sprawami, tym więcej
doświadczamy cierpienia.


Każda z~tych czterech medytacji, które do tej pory omawialiśmy
są serią pytań, które powinniśmy sobie zadawać, pytając samych
siebie, czy to czy tamto jest naprawdę potrzebne i~niezbędne?
Nauki nie są sformułowane w~sposób taki, w~którym czy wskazuje
się, że ta rzecz jest dobra, a~tamta niedobra, ale zapytują nas
cały czas czy rzeczywiście powinniśmy zajmować się tymi różnymi
sprawami, czy powinniśmy sprowadzać na siebie cierpienie, które
nie jest konieczne. Im bardziej prości będziemy się stawali
dzięki odpuszczeniu sobie tych wszystkich rzeczy, tym bardziej
będziemy zrelaksowani, a~tym samym bardziej radośni. To nie jest
nauka, zgodnie z~którą przyjmujemy teraz na siebie więcej
cierpienia, za co w~przyszłości doświadczymy miłej zapłaty i
nagrody; jest to nauka mówiąca, że dzięki odpuszczeniu sobie tych
rzeczy będziemy żyli szczęśliwsi i~umierali szczęśliwsi.


Piąta z~siedmiu części tego rozdziału jest najdłuższa. Patrul
Rinpocze daje nam różne przykłady kontemplacji nad nietrwałością.
Oczywiście, kiedy zaczniemy obserwować świat w~świetle nauk o
nietrwałości, to zobaczymy, że nasze osobiste doświadczenie uczy
nas tego najlepiej. Można powiedzieć, że cały świat jest ciągłym
przykładem nietrwałości i~przemijalności. Ponieważ nie ma żadnej
rzeczy, która wykraczałaby poza nietrwałość, dlatego też każdą
rzecz możemy użyć do medytacji nad nietrwałością. Czy jest to
rzecz fizyczna jak nasze ciało, czy jest to nietrwałość naszego
umysłu co doświadczamy w~czasie medytacji. To, co od nas się
wymaga to posiadanie zapytującego umysłu, który głęboko spogląda
w~rzeczy zapytując, co jest ich rzeczywistością oraz potrzebujemy
także umysłu, który jest uważny w~każdym momencie gdziekolwiek
jesteśmy i~cokolwiek robimy. Umysł ignorujący nietrwałość
zachowuje się tak, ponieważ nie zapytuje, nie wnika i~jest
zapominalski i~jest rozproszony. Kiedy staramy się skoncentrować
nasz umysł poprzez przytomność w~naszym codziennym życiu i~dzięki
praktyce medytacji, to pierwszą rzeczą, jaką zobaczymy to
strumień ciągle zmieniających się emocji i~myśli. Pierwszy
przykład, jaki podaje Patrul Rinpocze dotyczy zewnętrznego świata
i~jest zaczerpnięty z~mitologii. Jest to przykład wzrostu i
upadku w~czasie jednego eonu.


W~jednej z~sutr Buddha opowiedział o~początku cyklu
wszechświata i~upadku istot wraz z~ich moralnym upadkiem z
upływem czasu. Istotą nauki tej sutry jest jak poprzez pojawienie
się przywiązania do jaźni i~podziału na siebie i~innych tracimy
szczęście, ale Patrul Rinpocze użył ją tutaj jako przykład
upadku. Mówi, że na początku tego eonu ludzkie istoty same
emanowały światło, tak iż niepotrzebne było światło słońca i
księżyca, nie potrzebowali jedzenia, ale żywili się nektarem,
byli tak szczęśliwi jak bogowie. Z~czasem jednak wzrastały ich
skalania i~straciły tą szczęśliwość i~subtelność. Patrul Rinpocze
nie wspomina tu o~tym, ale w~sutrze powiedziane jest, że
przywiązanie jaźni było związane z~posiadaniem rzeczy. W
rezultacie skalania wzrastały i~ludzie czuli przyciąganie do
niższych substancji, dzięki czemu zaczęli spożywać bardziej
fizyczne jedzenie i~stopniowe ich ciała utraciły świetlną
promienistość i~stawały się cięższe.


Patrul Rinpocze nie mówi o~tym gdyż skoncentrował się jedynie
na temacie nietrwałości i~nie zajmuje się tematem tej sutry. Z
czasem ludzie stali się ciężcy, szczęście zaczęło zanikać oraz
długość życia zaczęła się skracać. Ten proces będzie trwał tak
długo, aż długość życia osiągana przez ludzi nie będzie
przekraczać dziesięciu lat, wówczas pojawi się Maitreia Buddha
i~zacznie nauczać najpierw pierwszego wskazania o~nie zabijaniu. W
rzeczywistości nie będzie to sam Maitreia Buddha, a~jego
emanacja. Od tego momentu stopniowo ludzkie życie zacznie się
przedłużać, aż osiągnie zdolność do utrzymania się nieprzerwanie
przez 80\fs000 lat i~wówczas pojawi się Maitreia Buddha i~zacznie
nauczać Dharmę. Patrul Rinpocze z~rozmysłem daje nam wskazówkę
jak ustosunkować się do wzrastającej liczby osób twierdzących, że
są Maitreią. Jak ci ludzie mogą być Maitreią, gdy nie osiągamy
jeszcze wieku 80\fs000 lat? Jest to pytanie, na które trudno będzie
odpowiedzieć tym wszystkim osobom. Nie wiem jak to jest w~Polsce,
ale w~Wielkiej Brytanii z~pewnością cierpimy na przeludnienie
spowodowane nadmierną liczbą Maitreiów.


Na przykład mieliśmy takiego ,,mistrza żeń'' wyświęconego w
Tajlandii, który w~1972~roku ogłosił się Maitreią, mówiono, że ta
inkarnacja Maitrei miała szczególne upodobania do kobiet. Później
ten człowiek w~ogóle ściągnął szaty i~jeździł na motorach w
skórzanej kurtce a~ostatnio prowadzi restaurację wegetariańską.
Na pewno nie jest to jeden z~dwunastu czynów, który każdy buddha
przychodzący na ziemię ma dokonać. Patrul Rinpocze mówi, że w~tym
eonie te okresy wzrostu i~upadku powtórzą się tysiąc razy. Jak my
ludzie Zachodu powinniśmy to rozumieć?


Wszechświat jest nieskończony i~jako taki podlega
nieskończonym przemianom. Uważamy, że stałymi częściami świata to
nasze ciała, nasze związki z~ludźmi i~świat, który postrzegamy,
np.~meble itp. nawykowo myśląc, że pozostaną takimi jak je
widzimy na zawsze. Patrul Rinpocze mówi, kiedy przeegzaminujemy
zmiany dotyczące zaniku i~wzrostu widzimy, że nawet na wielką
skalę nic nie jest trwałe. Innym przykładem nietrwałości są pory
roku. Jeśli spojrzycie na pory roku to zobaczycie nietrwałość w
akcji. Patrul Rinpocze mówi~-- w~lecie każdy jest pełen
szczęścia, kwiaty wszędzie kwitną i~wszystko jest jak w~samym
niebie, na jesieni robi się chłodno trawa traci swój kolor, a~w
zimie wszystko jest zmarznięte i~twarde jak skała, po czym znowu
przychodzi wiosna i~zimno puszcza wszystko ponownie. Pory roku
następują po sobie, ale każda jest tak samo nietrwała jak
nietrwała jest poprzednia pora. Podobnie możemy postrzegać
przemijające lata, miesiące, tygodnie i~dni.


Innym przykładem jest medytowanie nad miastem i~społecznością,
w~którym żyjemy. Jest tyle historii nietrwałości, które możemy
usłyszeć i~zobaczyć. Historie bogatych, którzy stają się biedni,
posiadających siłę władzę, a~będących obecnie słabymi i
bezbronnymi. To my sami myślimy, że wszystko jest stabilne i
będzie trwało wiecznie, ale myślimy tak, gdyż nie mamy
dostatecznie szeroko otwartych oczu i~nie postrzegamy oczywistych
faktów. Nawet w~naszych rodzinach, gdy pomyślimy o~naszych
przodkach jakże możemy myśleć, że nasi krewni i~my sami nie
podzielimy ich losu? Patrul Rinpocze wskazuje jak szybko zapomina
się o~potężnych ludziach tego świata po ich śmierci. Kiedy
przyglądamy się tym rzeczom nabieramy przekonania, że nic nie
trwa wiecznie? Jak już wcześniej powiedziałem, ci którzy żyli sto
lat temu teraz są martwi, podobnie my za sto lat też będziemy
martwi? Nie niczego na świecie co byłoby trwałe i~niezmienne.
Buddha powiedział, że cokolwiek zostało stworzone rozpadnie się,
ktokolwiek narodził się umrze, wszystko, co zostało zgromadzone
jest nietrwałe.


Jeśli chodzi o~tą niepewność, Nagardżuna w~,,Liście do
przyjaciela'' mówi, ci którzy byli naszymi przyjaciółmi wczoraj
dziś są naszymi wrogami. Dzisiaj możemy mieć wiele szczęścia,
możemy mieć władzę, być bogaci lub atrakcyjni, ale nadejdzie
śmierć i~wszystko to utracimy. Powinniśmy wyobrazić sobie moment
śmierci, kiedy wszystko zostanie nam zabrane, że nie ma niczego w
tym momencie, na czym polegamy, na co dzień i~nie będzie
absolutnie niczego, co możemy zabrać ze sobą. Wszystko, z~czego
czerpiemy naszą siłę, poczucie znaczenia i~celu dla nas,
motywację, poczucie bezpieczeństwa, to jeśli to nie będzie Dharmą
zostanie nam odebrane.


Dlatego w~naukach lodziong mówi się, że najlepszym
przygotowaniem do śmierci to oddanie i~pozbawienie się
wszystkiego zanim umrzemy. Tak, że nasz umysł nie będzie
przywiązany do niczego, gdy będziemy opuszczali nasze ciało i~nie
będziemy przywiązani do rzeczy, które posiadamy, co mogłoby
doprowadzić do wielkiego cierpienia. I~wówczas będziemy musieli
porzucić najcenniejszą dla nas rzecz, jaką jest nasze ciało. Całe
nasze poczucie bezpieczeństwa znajdujemy w~naszym ciele, dlatego
zawsze czujemy się tak przyjemnie, kiedy inni robią coś dobrego
dla naszego ciała. Patrul Rinpocze mówi, że nasze ciało, które
było odziane w~najlepsze ubrania za życia wypełnione herbatą i
piwem i~było uważane za piękne, po śmierci jest przedmiotem
obrzydzenia, do którego nikt nie chce się zbliżyć. Patrul
Rinpocze pisze bardzo bezpośrednio, że to, co nazywamy zwłokami
to jest to, co posiadamy teraz. Możemy ująć to w~ten sposób, już
teraz nosimy szaty śmierci i~jest nimi nasz własny szkielet już
go posiadamy.


Możemy myśleć, mówi Patrul Rinpocze, że jesteśmy bardzo
ważnymi ludźmi, ponieważ jesteśmy odpowiedzialni za innych, że
bez nas inni nie dadzą sobie rady. Myśląc tak sami siebie
oszukujemy, ponieważ kiedy nasz umysł opuści ciało inni będą
starali się pozbyć naszego ciała tak szybko jak to tylko będzie
możliwe. Ci ludzie, o~których myślimy, że jesteśmy dla nich tacy
ważni, gdy tylko umrzemy natychmiast pozbędą się naszego ciała,
zakopią je, spalą albo wrzucą do rzeki. Powinniśmy o~tym myśleć,
ponieważ da nam to odpowiednią perspektywę, co do tego gdzie
jesteśmy teraz. Jest bardzo ważne by sobie uświadomić, że świat
po nas się nie zawali, wszystko będzie toczyć się dalej. Gdy
umrze ktoś bardzo ważny czy z~tego powodu świat się zatrzymuje
czy ludzie na przykład przestają się kochać? Dlatego cele, jakie
stawiają sobie politycy ponoszą fiasko, ponieważ zazwyczaj myślą,
że bez nich świat się zawali. Powinniśmy myśleć w~następujący
sposób, bez względu na to jak wiele ludzi zależy ode mnie teraz
lub myślę, że zależy ode mnie znajdą dla siebie sposób jak żyć
beze mnie. Wszyscy zostaną zapomniani, nawet Budda został już
prawie zapomniany. Skoro tak się rzeczy mają to nasza śmierć nie
zatrzyma historii, nie zatrzyma biegu świata. Kiedy umrzemy, co
wówczas się wydarzy?


Patrul Rinpocze mówi, że wejdziemy w~stan pośredni bez nawet
jednego towarzysza. Tylko Dharma będzie nam towarzyszyć i~z~tego
powodu powinniśmy praktykować teraz Dharmę. Buddha powiedział ze
wszystko, co zostało zgromadzone jest nietrwałe. Patrul Rinpocze
mówi, że król, który rządzi całym światem może skończyć jako
żebrak. Niektórzy ludzie zaczynają swe życie otoczeni wszelkimi
dobrami a~kończą je straciwszy wszystko.


Możemy zobaczyć to sami, kiedy powstają fortuny i~giną w~ciągu
jednej nocy na rynkach kapitałowych. Jakieś sześć czy siedem lat
temu w~jeden dzień skarbnik Królestwa W.~Brytanii w~ciągu jednego
dnia stracił 15~mld funtów próbując utrzymać rynek funta w
Europie i~tego samego dnia niektórzy inwestorzy zarobili po
30-40~mln funtów każdy. Dlatego Patrul Rinpocze mówi, że nie
możemy kurczowo trzymać się nagromadzonych rzeczy i~bogactwa w
nieskończoność.


Co więc powinniśmy zrobić? Praktykujcie szczodrość, jak mówi
Nagardżuna, nie ma lepszego przyjaciela w~następnym życiu jak
szczodrość praktykowana teraz. Szczodrość oznacza pozbycie się
przywiązania do dóbr. Buddha powiedział, że ci, którzy się
spotkali muszą się rozejść. Wszystkie związki kończą się
rozstaniem. Patrul Rinpocze mówi, że jesteśmy jak ludzie którzy
spotykają się na targu w~dzień a~wieczorem wszyscy rozchodzą się
w~różnych kierunkach. Może się tam spotkać setki tysiące ludzi,
ale wieczorem wszyscy się rozejdą. Tak zakończą się wszystkie
nasze związki czy to związki z~naszym nauczycielem duchowym czy
z~rodziną. Nie oznacza to jedynie, że nie powinniśmy mieć
przywiązania oznacza to również, że nie powinniśmy kłócić się z
naszymi bliskimi, ponieważ nigdy nie wiemy, kiedy ich utracimy.
Jak powiada Padampa Sandzier w~naukach dla ludzi z~Tingri~--
jesteście jak ludzie spotykający się na targu, dlatego nie
kłóćcie się.


Jak wyjaśniłem wcześniej nauki i~całkowity przekaz tekstu
otrzymałem od mojego nauczyciela Karma Thinley Rinpocze i~pod
koniec każdej sekcji, którą komentuję czytam lung, czyli ustny
przekaz oryginalnego tekstu Patrula Rinpocze. Jest to tradycyjny
sposób nauczania, ponieważ lama czy nauczyciel Dharmy nie
powinien tworzyć swoich własnych nauk, ale powinien przekazywać
nauki Buddhy czy wielkich nauczycieli. Wielki Sakya Pandita
powiedział na ten temat, że ponieważ nie ma nikogo, kto byłby
mądrzejszy od Buddhy nikt nie powinien dodawać ani niczego
dodawać do tego, co nauczał Buddha. Podobny stosunek powinniśmy
mieć do nauk, które napisali mistrzowie w~przeszłości, tak że nie
otrzymujecie nauk Jampa Thaye, ale nauki Patrula Rinpocze. Patrul
Rinpocze jest tu kluczową osobą nie Jampa Thaye.


Teraz dalej będę omawiał drugi punkt w~zwykłych praktykach
nyndro dotyczący nietrwałości i~śmierci. Cały rozdział zawiera
siedem punktów przedmiotów medytacji omówiliśmy cztery z~nich i
zaczęliśmy omawiać piąty ilustrujący nietrwałość. Pamiętajcie, że
tą medytację nad nietrwałością i~śmiercią czynimy by uwolnić się
od spraw tego świata i~odczuć palącą potrzebę praktykowania
Dharmy. Powinniśmy zrozumieć, że te nauki mają swój cel, buddyzm
nie naucza jedynie nietrwałości tak, że powinniśmy wierzyć we
właściwą doktrynę to nie o~to chodzi. Buddha wyjaśniał
nietrwałość by jego uczniowie mieli odczucie, że nie możemy
opierać się na światowych rzeczach czy łapczywie trzymać się
życia jedynie możemy polegać jedynie na obecnej chwili.


Patrul Rinpocze cytując Buddhę mówi, że wszystko co zostało
nagromadzone, musi się rozpaść. Jest to stan wszystkich
uwarunkowanych rzeczy. Posługując się przykładem mówi, że wioski
i~klasztory, które niegdyś były prosperujące dziś stoją
opuszczone i~zrujnowane. Polska nie przeżyła fali rewolucji
protestanckiej tak jak Anglia, ale można tam dziś oglądać reszki
i~pozostałości niezwykle pięknych i~okazałych klasztorów
katolickich, są to dobre miejsca do medytacji, ponieważ możemy
tam łatwo poczuć nietrwałość tych miejsc, które kiedyś kwitły
jako ośrodki życia duchowego z~poczuciem swojej wielkości na
zawsze, dzisiaj pozostały tylko ruiny. Patrul Rinpocze mówi w
Tybecie wielkie klasztory z~przeszłości z~okresu pierwszego
buddyjskiego monarchy Songcam Gampo są teraz całkowicie
zrujnowane, tak, że pozostały po nich jedynie widoczne
fundamenty. W~podobny sposób powinniśmy myśleć o~naszych obecnych
domach, klasztorach czy miastach pamiętając, że z~czasem one
również będą zupełnie opuszczone.


Tyle czasu i~życia poświęcamy na zdobycie własności i~błędnie
pojmujemy, że znajdziemy w~niej schronienie. Patrul Rinpocze
mówi, że lepiej być jak kadziupowie z~okresu średniowiecza i~stać
się po prostu pustelnikami. Mówi byśmy praktykowali jak dawni
kadampowie, to znaczy oprzeć swój umysł o~Dharmę uczynić ją
głównym zajęciem naszego życia, oprzeć praktykę Dharmy na
pokornym życiu to znaczy nie używać Dharmy jako środka do
zdobycia sławy, pozycji czy ważności swojej osoby. Oprzeć swoją
skromność o~poczucie śmierci, to znaczy myśląc o~rzeczywistości
śmierci tracimy przywiązanie do naszych ambicji i~skromność
pojawi się naturalnie. Śmierć, o~której powinniśmy rozmyślać
powinna opierać się o~samotną jaskinię. Powinniśmy myśleć, że
najlepiej byłoby umrzeć w~samotnym miejscu, gdzie możemy skupić
się na praktyce Dharmy. Siantidewa mówi w
,,Bodhisattwaczariawatara'': ,,Najlepiej byłoby dla mnie umrzeć
tu w~odosobnieniu, gdzie nie jestem niepokojony przez nikogo''. I
podobne pragnienia daje Dzietsyn Milarepa w~swoich pieśniach. W
ten sposób używa się śmierci jako przewodnika, w~jaki sposób
należy żyć. Śmierć staje się wówczas przyjacielem, który nie
pozwala naszej praktyce się zdegenerować.


Kolejnym przykładem nietrwałości jest to, iż wysoka pozycja i
potężne armie nie są wieczne. Szczególnie dla nas w~Polsce,
gdzież jest teraz wielka i~niezwyciężona Armia Czerwona?! Jej
zasoby broni i~amunicji dostały się w~ręce mafii i~można je
znaleźć w~Londynie i~Berlinie. Patrul Rinpocze przytacza przykład
władcy wszechświata z~mitologii indyjskiej Mandaty. Mówi, iż był
on tak potężny, że dzielił tron z~władcą bogów Indrą, ale
ostatecznie upadł na Ziemię i~zmarł. Jeśli to przydarzyło się
Mandacie to nikt z~wielkich tego świata nie może być wiecznie
potężny i~utrzymać swoją władzę na zawsze. Wielu potężnych ludzi,
którzy ustanawiali prawo sami później kończyli w~więzieniu. Skoro
tak jest, to po co mamy się starać o~władzę. Patrul Rinpocze
mówi, że jest łatwo być uwiedzionym od Dharmy przez cel, jakim
jest władza, ale jest to tylko światowy cel, który nigdy nie trwa
na zawsze. Natomiast osiągnięcie stanu buddhy nigdy nie ulega
rozpadowi i~jest wieczny. Medytując nad tym przykładem
nietrwałości jak również nad innymi kieruje nas na to, co warte
jest osiągnięcia.


Następnie Patrul Rinpocze pisze o~kolejnej rzeczy, którą
możemy uważać za coś, co da nam poczucie bezpieczeństwa i
schronienia, mowa tu o~przyjaciołach i~związkach. Ale jeśli tak
myślimy to zapominamy o~instrukcjach zawartych w~,,Liście do
przyjaciela'', pozostawionych przez Nagardżunę, który mówi, że nasi
wczorajsi przyjaciele są naszymi dzisiejszymi wrogami. Możemy
czuć, że znajdziemy bezpieczeństwo i~schronienie w~przyjaźni i
związkach błędnie myśląc o~nich jako wiecznych, ale nic nie
pozostaje na zawsze. Patrul Rinpocze posługuje się słynnym
przykładem z~sutr.


Pewnego dnia Arhat Katjana jeden z~uczniów Buddhy, zobaczył
mężczyznę z~dzieckiem na kolanach. Ów człowiek jadł rybę i~rzucał
kamieniami w~sukę, która próbowała złapać rybie kości, ale
Katjajana miał wielkie doświadczenie w~medytacji i~zobaczył, kim
były te istoty w~poprzednim życiu. Był w~stanie porównać sytuację
tych istot w~obecnym życiu i~w~poprzednim. Ryba, którą ten
człowiek zjadał była jego ojcem w~poprzednim życiu, suka w~którą
rzucał kamieniami była jego matką, a~dziecko na jego kolanach
było jego wrogiem z~poprzedniego życia. Była to osoba, którą
zabił w~poprzednim życiu i~jako zapłata karmiczna ten człowiek
odrodził się jako jego dziecko. Ale z~powodu niewiedzy istoty te
nie wiedziały, co łączyło je w~przeszłości.


Jeśli przyjmiemy schronienie w~związkach to ignorujemy fakt,
że wszystko się zmienia i~układ naszych związków również ulegnie
zmianie. Jeśli romantycznie wierzymy, że w~tym życiu zakochaliśmy
się w~kimś, ponieważ taki związek miał miejsce w~przeszłości, to
prawdopodobnie traktowaliśmy tą osobę niewłaściwie w~przeszłości
i~obecnie staje się naszą żoną, tak że może wziąć na nas rewanż
za złe traktowanie. Albo są to tylko uwagi mężczyzny w~średnim
wieku.


Patrul Rinpocze mówi, że możemy zaobserwować zmienność
związków w~ciągu jednego życia. Nawet zaprzysiężeni wrogowie
godzą się i~zostają przyjaciółmi. Z~drugiej strony zaprzysiężeni
wrogowie mogą nie tylko stać się przyjaciółmi, ale również
członkami rodzin. Widzimy też bliskich, którzy się szczerze
nienawidzą i~wyrządzają sobie krzywdę z~byle powodów. Widząc, że
zarówno przyjaźnie i~wrogość są nietrwałe powinniśmy wszystkich
traktować z~miłością i~współczuciem. Powinniśmy zachować
zrównoważony pogląd na ludzi i~nie przyklejać naklejek
,,prawdziwy przyjaciel'' czy ,,prawdziwy wróg'', a~raczej
wszystkich traktować z~otwartością poprzez miłość i
współczucie.


Kiedy Patrul Rinpocze mówi później o~miłującym współczuciu to
podkreśla, że nie można tego osiągnąć, o~ile nie będzie się
traktować ludzi z~punktu widzenia równości. Istotną sprawą z
punktu widzenia Dharmy nie jest posiadanie miłości i~współczucia
dla niektórych istot, ale rozwinięcie tego na wszystkich. Nie
będziemy w~stanie tego zrobić, jeśli będziemy przywiązani do tych
podziałów ludzi na przyjaciół i~wrogów. Pierwszą rzeczą jest więc
puszczenie tego przywiązania do podziałów, co nazywamy równością
i~czynimy to poprzez widzenie, że te etykietki nie są prawdziwe,
ponieważ cały czas się zmieniają.


Kolejnym przykładem nietrwałości, o~którym mówi Patrul
Rinpocze jest problem biedy i~bogactwa. Możemy myśleć, że
najważniejszą sprawą w~życiu jest stać się bogatym człowiekiem,
ale gdy tak będziemy uważać to zdusi naszą praktykę Dharmy i
przestanie być ona głównym celem w~naszym życiu. Powinniśmy
postrzegać takie pragnienia jako bezwartościowe, ponieważ skoro
wszystko jest nietrwałe to również nasze bogactwo ma taką cechę.
Patrul Rinpocze mówi, że wielu ludzi żyło w~bogactwie a
zakończyli je w~biedzie. Inni zaczynają w~biedzie a~kończą jako
bogacze. Są tacy, co zaczęli życie jako żebracy a~kończyli jako
królowie. Bieda i~bogactwo są oba nietrwałe i~gdy dotknie was zły
okres nie traktujcie tego jako czegoś wiecznego po prostu
postrzegajcie to w~taki sam sposób. Jeśli myślimy nad
nietrwałością to nawet, jeśli będziemy bogaci to nie powinniśmy
być do tego neurotycznie przywiązani, ponieważ bogactwo jest
również nietrwałe i~powinniśmy mieć do tego zrelaksowany
stosunek. Co oznacza, że możemy użyć nasze bogactwo by przynieść
korzyści innym, ponieważ nie chwytacie się tego jako swoistego
schronienia.


Patrul Rinpocze mówi, że zarówno dobry jak i~zły los są
całkowicie nieprzewidywalne. Chodzi tu o~uzyskanie właściwej
perspektywy o~wyjście poza sytuację, w~jakiej jesteśmy nie
traktowanie jej jako wiecznej. Przytacza tu pewną historię ku
przestrodze. Dawno temu w~pewnym królestwie przez siedem dni
spadał z~nieba deszcz zboża. Później przez siedem dni spadały z
nieba ubrania. Trzeciego tygodnia spadały klejnoty, ale na
czwarty tydzień spadała z~nieba ziemia, która pogrzebała całą
populację. I~po tym, gdy umarli wszyscy odrodzili się w~piekle.
Możemy więc przyjąć, że tak się rzeczy mają w~życiu na tym
świecie, czasami jesteśmy na górze a~czasami na dole. Dlatego
mówi, że nie możemy kontrolować rzeczy by mieć zawsze szczęście i
omijać nieszczęście~-- świata nie da się kontrolować. Ale tak się
zachowujemy, chcemy zmaksymalizować nasze szczęście w~wierze, że
możemy kontrolować to i~utrzymać ten stan szczęścia na zawsze
unikając nieszczęścia i~choć możemy myśleć, że jest to głupie to
w~rzeczywistości tak postępujemy.


Patrul Rinpocze mówi, że powinniśmy porzucić poszukiwanie
komfortu i~postępując za Buddhą akceptując wszelkie przeciwności
dla dobra Dharmy.


Następnie Patrul Rinpocze uczy o~doskonałości i~przeciętności
jako nietrwałymi. W~świecie jakkolwiek elokwentni, wykształceni
lub silni byśmy byli wszystkie te właściwości zostaną wyczerpane.
Kiedy wyczerpie się zasługa nic z~tego, co planujemy nie odnosi
sukcesu. Wówczas wszyscy będę nas krytykować i~będziemy bardzo
nieszczęśliwi. Ale może przydarzyć się coś dokładnie odwrotnego
 ~-- ktoś o~kim myślano bardzo źle i~może nie posiadać żadnych
szczególnych talentów później może stać się bogaty i~żyć w
komforcie. Tak więc te właściwości są ciągle zmienne. Podobnie ma
się sprawa z~praktyka Dharmy. Patrul Rinpocze mówi, cytując stare
powiedzenie tybetańskie, w~późnym wieku mądrzy ludzie stają się
głupcami, ci którzy byli mnichami stają się bogaci, a~nauczyciele
Dharmy stają się głowami rodzin.


Nie jest to tylko przykład nietrwałości, pokazuje, że nawet,
jeśli czynimy wysiłek w~praktyce Dharmy powinniśmy cały czas
kontynuować medytację nad fundamentalnymi naukami jak
nietrwałość, tak by Dharma nie upadała i~byśmy utrzymali życie
Dharmy w~nas samych. Jeśli ktoś wydaje się dobry czy zły to jest
to jedynie przejaw w~obecnym okresie i~nie posiada on trwałej
stabilności. Teraz możemy być zainteresowani Dharmą i~zniechęceni
światem i~możemy zacząć nawet praktykę Dharmy, i~wyglądamy jak
poważni ludzie Dharmy, być może będzie to nawet przyciągało do
nas innych, ale choć może wydawać się nam, że jesteśmy
zainteresowani wielką Dharmą, to w~rzeczywistości rozwijamy
wielką dumę. Dopóki nie osiągniecie najwyższych stopni
bodhisattwy nasza praktyka może się zdegenerować.


Często ludzie praktykują Dharmę przez kilka lat, ale później
tracą serce do niej. Jest tak, ponieważ często wyobrażamy sobie,
że zdobędziemy jakieś interesujące doświadczenie lub jakieś ważne
zrozumienie i~wyciągamy błędne przekonanie, że doszliśmy do sedna
Dharmy, które przekracza nasze problemy. Kiedy zwykły ludzki
problem powstaje w~naszym życiu nie dajemy sobie z~nim rady i
początkowe zaufanie do Dharmy znika i~wydaje się, że Dharma jest
całkowicie teoretyczna i~nie jest lekarstwem na nasze problemy.
Ale to nie jest błąd po stronie Dharmy~-- nie jest tak, że Dharma
nie jest lekarstwem na problemy. Po prostu tracimy kontakt z
podstawowymi naukami, takimi jak te o~nietrwałości itp., i~w
powiązaniu z~tym, czyjaś postawa niecierpliwości spodziewanie się
szybkiego urzeczywistnienia(???). Początkujący tacy jak my
potrzebują wielu, wielu lat by przyswoić sobie podstawowe nauki i
zabierze nam wiele lat zanim będziemy mieli jakiekolwiek
urzeczywistnienie i~wymaga to od nas dużej cierpliwości.


Jeśli będziemy skromni i~nasz stosunek do Dharmy będzie pełen
pokory, to zawsze, kiedy w~naszym życiu pojawią się problemy
znajdziemy w~naukach środki zaradcze, które nam pomogą. Bardzo
często naszym problemem jest nasza inteligencja. Czasami zdarza
się, że łatwo nam zrozumieć zaawansowane nauki o~dzogczien, zen
mahamudrze czy pustce, ale mylimy to ograniczone intelektualne
zrozumienie z~autentycznym urzeczywistnieniem tych nauk. Nie
zdajemy sobie sprawy, że autentyczne urzeczywistnienie zajmie nam
co najmniej całe życie. I~to urzeczywistnienie wydarzy się tylko
pod warunkiem, że cały czas będziemy kontynuowali naszą praktykę
powracając do medytacji nad fundamentalnymi naukami.


Konsekwencją niecierpliwości w~praktyce Dharmy jest przykład
wygłaszania poglądów na Zachodzie, że należy zmienić nauki Dharmy
dostosowując je do Zachodu, ponieważ Dharma nie działa w~naszej
kulturze. Ludzie którzy praktykują~5, 10, 15~lat wygłaszają takie
poglądy, a~w~rzeczywistości powinniśmy praktykować Dharmę w~jej
niezmienionej formie przez 500~lat i~dopiero wówczas możemy
zacząć o~tym myśleć. Z~mojego własnego i~innych doświadczenia
mogę powiedzieć, że wszelkie problemy wynikające z~praktyki
Dharmy biorą się jedynie z~tego, że nie praktykujemy Dharmy
prawidłowo. Często, kiedy pojawiają się problemy przy praktyce
wewnętrznego nyndro lub w~tzw.~wysokich praktykach, wynika to z
nieopanowania jakiegoś podstawowego problemu, wobec którego
stosuje się fundamentalne nauki. Jesteśmy jak ludzie, którzy chcą
postawić złoty dach, ale nie wybudowali jeszcze nawet fundamentów
pod ten dom, nie mówiąc już o~kolejnych piętrach.


Powracamy do tego, co napisał Patrul Rinpocze: ,,Cały czas
medytuj nad przemijalnością i~śmiercią, analizuj swoje błędy i
zajmuj najniższą pozycję'', innymi słowy nie szukaj błędów
w~innych, a~nawet kiedy dostrzegasz błędy w~innych pojmuj je jako
odbicie swoich własnych błędów. Ponieważ karma działa tak jak
działa, odbicia naszych własnych problemów będą szczególnie
przyciągały naszą uwagę. Zajmowanie najniższego miejsca oznacza
to samo, co czytamy w~tekście ,,Osiem wersów treningu umysłu'':
,,Kiedy będę przebywał z~innymi zajmę najniższe miejsce i~będę
ich uważał za wyższych od siebie''. W~ten sposób ograniczamy
poczucie, że my jesteśmy najważniejsi i~innych stawiamy przed
nami. Cały czas powinniśmy rozwijać zniechęcenie samsarą i
pragnienie uwolnienia.


Nie studiowaliśmy jeszcze rozdziału o
wszystkich cierpieniach samsary, ale już z~samych obrazów
nietrwałości powinniśmy już dostatecznie odczuć, że nie ma
niczego w~nieskończonym kole narodzin i~śmierci, co przynosiłoby
trwałe szczęście. Praktykujcie w~taki sposób by stać się
spokojnymi, zdyscyplinowanymi i~świadomymi. Kultywujcie poczucie
smutku medytując nad nietrwałością wszystkich rzeczy i
cierpieniami samsary. Kiedy czytamy pieśni Milarepy wypełnia je
poczucie słodkiego smutku. Teraz macie jakiś związek z~Dharmą,
ale nie uważajcie tego za trwały pewnik, raczej postrzegajcie to
jako szansę stania się wolnym dzięki praktyce Dharmy. Nigdy nie
zapominajcie, że praktyka Dharmy to całe życie.


Teraz przejdziemy do szóstej części~-- niepewność momentu
śmierci. Z~pierwszych pięciu części wiemy, że śmierć jest pewna.
Ale wyobraźcie sobie, że mówimy sobie: ,,Tak uważam, że śmierć
jest pewna, ale nadejdzie ona za wiele lat, dlatego najpierw mogę
skoncentrować się na innych interesujących rzeczach i~zwrócę się
do Dharmy później''.


Jak Patrul Rinpocze mówi, po naszych narodzinach śmierć jest
pewna, ale gdzie i~kiedy tego nie wie nikt. Długość ludzkiego
życia jest nie do określenia, nie możemy powiedzieć, że życie
jakiegoś człowieka będzie trwało tyle i~tyle lat. Aby podkreślić
fakt niepewności życia podkreśla jego kruchość mówi, że jest
tylko kilka rzeczy, które sprzyjają zachowaniu życia, a~wiele
zagraża. Zaprasza nas byśmy się zastanowili ile rzeczy zagraża
naszemu życiu, być może niektóre z~tych przykładów są specyficzne
dla dawnego Tybetu, ale wymienia takie jak ogień woda,
przepaście, trucizny, bandyci i~dzikie zwierzęta, ale tylko
niewiele rzeczy przedłuża życie. Powinniśmy myśleć o~tym, że
świat jest dla nas niebezpieczny. Nawet jedzenie może stać się
przyczyna śmierci, choć jego przeznaczeniem jest podtrzymanie
życia. Patrul Rinpocze mówi, że niektórzy ludzie umierają z
powodu jedzenia np. po zjedzeniu zatrutego pożywienia lub
niewłaściwego połączenia niektórych produktów.


Patrul Rinpocze przytacza wiele okoliczności, które mogą
przynieść śmierć np. pogoń za bogactwem, przechodzenie przez
niebezpieczne miejsca itp. wszystkie one mogą prowokować śmierć.
Ponieważ wszystko w~świecie jest współzależne nawet niewielka
zmiana warunków w~naszym bezpośrednim otoczeniu może spowodować
śmierć. Np.~niewielka zmiana w~składzie chemicznym atmosfery i
powietrza, którym oddychamy natychmiast może spowodować naszą
śmierć. Nawet niewielka zmiana w~komórkach naszego ciała też może
być przyczyną szybkiej śmierci. Zamiast uważać nasze życie jako
pewnik i~trwać w~przekonaniu, że mamy jeszcze dużo czasu i~możemy
odłożyć praktykę Dharmy powinniśmy przywołać uczucie
bezpośredniości, to znaczy, że tylko obecny moment należy do
nas.


Jak mówią sutry niektórzy umierają w~łonie matki, inni po
narodzinach inni, gdy już raczkują, gdy są młodzi i~starzy. Nasze
życie jest tak niepewne, że przypomina płomień lampki maślanej na
wietrze. Powinniście być całkowicie pewni, że jest nie do
przewidzenia, kiedy umrzecie i~gdzie się ponownie odrodzicie. To
kończy szóstą część, niepewność chwili śmierci.


Siódma i~ostatnia część tego rozdziału dotyczy podsumowania
przez Patrula Rinpocze faktu nietrwałości. Cała nauka o
nietrwałości jest niezwykle intensywna, ale powinniśmy traktować
medytację nad nietrwałością jako lekarstwo. Paradoksalnie te
nauki i~sposób medytacji nad nimi dają nam poczucie lekkości i
wolności. Jak możemy zobaczyć na przykładzie naprawdę wielkich
mistrzów, choć urzeczywistnili prawdziwie pewność śmierci, nie
pojawia się w~nich poczucie przygnębienia, niechęci, depresji
itp. czy czegoś podobnego wynikłego z~niezrozumienia tych nauk,
raczej są oni naprawdę radosnymi ludźmi. Dlatego tacy wielcy
praktykujący z~jednej strony są bardzo poważni, a~z~drugiej mają
silne poczucie lekkości i~radości, ponieważ pojęli te nauki w
prawidłowy sposób. Nawet na niskim poziomie postrzeganie piękna i
istoty naszego życia jest jedynie możliwe, gdy rozumiemy śmierć i
nietrwałość. Dlatego Patrul Rinpocze rozpoczyna siódmą część
rozdziału od słów: ,,Medytujmy nad nieuchronnością śmierci zawsze
i~w~każdych warunkach''. Bardzo często w~tym tekście spotykamy
się z~takim zaleceniem przy różnych tematach, kiedy Patrul
Rinpocze zaleci nam żebyśmy medytowali z~nieporuszonym umysłem
nad takim czy innym tematem, dlatego powinniśmy widzieć to w~tym
kontekście.


Kiedy praktykujemy zewnętrzne praktyki wstępne powinniśmy
poświęcić pewną ilość czasu każdej z~nauk i~praktyk; teraz
rozważamy sprawę nietrwałości i~pojawiają się różne aspekty,
które powinniśmy powtarzać w~naszym umyśle, później w~miarę
studiowania tego tekstu tematy będą się zmieniać i~przyjdzie czas
na cierpienia w~samsarze, następnie bodhicitta i~tak istnieją
fazy, w~których musimy się koncentrować na jakiejś szczególnej
nauce. Gdy poświęcicie odpowiednią ilość czasu medytując w
poważny sposób, wówczas stanie się to waszą integralną częścią i
cokolwiek będzie głównym przedmiotem waszej praktyki zrozumienie
nietrwałości będzie w~was samych. Patrul Rinpocze mówi, że w
każdej postawie czy to leżąc, siedząc czy stojąc powtarzaj sobie
to jest ostatni czyn w~tym życiu.


Kiedy wychodzimy z~domu pomyślcie, że może umrzecie tam, dokąd
idziecie i~być może nie powrócicie już nigdy do domu.
Gdziekolwiek jesteśmy powinniśmy myśleć, że może to jest miejsce
gdzie umrę. Kiedy idziecie spać pomyślcie, że może już się nie
obudzicie, a~kiedy się obudzicie rano pomyślcie, że może to jest
ostatni dzień waszego życia. Doświadczycie wówczas jak zostanie
podważony wasze nawykowe poczucie trwałości, a~tym samym branie
życia jako pewnika. Patrul Rinpocze mówi, że to jest sposób, w
jaki dawni gesze~-- mistrzowie Kadampy zwykli medytować z
gorliwością nad nietrwałością.


Ale samo myślenie nad nieuchronnością śmierci nie jest
wystarczające, powinniśmy również pamiętać, że jedyną rzeczą,
która w~momencie śmierci jest przydatna to Dharma. Powinniśmy
obiecać sobie, że nie będziemy marnowali życia na sprawy nie
związane i~nieprzydatne w~momencie śmierci, że poświęcimy każdą
chwilę drogocennego czasu na praktykę Dharmy.


By pogłębić nasze uczucie nietrwałości powinniśmy kierować
nasz umysł ku Dharmie cały czas we wszystkich sytuacjach. Patrul
Rinpocze mówi, że to jest sposób, w~jaki powinniśmy to stosować
czy też używać z~każdą sytuacją naszego codziennego życia. Mówi
on, gdziekolwiek jesteś to miejsce jak i~wszystkie inne miejsca
jest nietrwałe, dlatego postrzegaj je jako pole~-- obszar Buddhy,
zamiast być przywiązanym do wszystkich pojawiających się rzeczy.
Cokolwiek jemy czy pijemy i~jest to coś, co lubimy również jest
nietrwałe, dlatego powinniśmy żywić się medytacją. Również sen
jest nietrwały i~zamiast nadmiernie się wysypiać powinniśmy
medytować nad jasnym światłem. Materialne bogactwo jest
nietrwałe, dlatego powinniśmy dążyć do wyższego bogactwa, którym
jest wiara i~dyscyplina. Ponieważ związki są nietrwałe rozwińcie
praktykę w~samotności. Sława i~wysoka pozycja są nietrwałe,
dlatego zawsze powinniśmy być skromni i~zajmować niską pozycję. W
ten sposób powinniśmy nauczyć się odróżniać, co jest warte od
rzeczy, które nie są warte.


Użycie nietrwałości jest wskaźnikiem; to, co jest nietrwałe
nie ma dla nas większego znaczenia i~możemy spokojnie się z~tym
rozstać. To samo tyczy się medytacji, nie powinniśmy lgnąć do
chwilowych doświadczeń jak błogość, jasność lub przejrzyste
światło, ponieważ wszystkie te stany są przemijające i~nie
powinniśmy ulegać satysfakcji, raczej winniśmy kontynuować
praktykę medytacji aż nie dojdziemy do najwyższego do najwyższego
stanu urzeczywistnienia, który jest wyczerpaniem wszystkich
splamień i~osiągnięciem Dharmaty. Wówczas osiągnięcie stan
nieśmiertelny, ponieważ rzeczywistość jest poza narodzinami i
śmiercią. Po osiągnięciu tego stanu jesteście w~zamku
nieśmiertelności jak orzeł szybujący po niebie. Wtedy nie
będziecie mieli potrzeby medytacji nad nieuchronnością śmierci,
ponieważ przekroczycie ją całkowicie. Teraz potrzebujemy
medytować nad nietrwałością, aby odnaleźć nieśmiertelność. Patrul
Rinpocze przypomina tutaj Milarepę, mówiąc: ,,Ponieważ bardzo
bałem się śmierci udałem się w~góry, gdzie cały czas medytowałem
nad śmiercią, ostatecznie uchwyciłem mocno nieśmiertelną,
niezmienną naturę, całkowicie poza lękiem śmierci''.


Patrul Rinpocze cytuje w~tej części różnych wielkich mistrzów,
by pokazać jak medytować nad nietrwałością i~co jest rezultatem
takiej praktyki. Najpierw cytuje Gampopę: ,,Najpierw musisz być
opętany lękiem przed śmiercią i~narodzinami jak jeleń uciekający
z~pułapki''. Zaczynamy praktykować Dharmę, ponieważ boimy się
śmierci i~chcemy znaleźć się w~stanie poza śmiercią. Jest to
bardzo ważne, ponieważ kiedy bierzemy schronienie w~Trzech
Klejnotach trzy motywacje powinny być obecne i~tą pierwszą
motywacją jest niepokój czy też lęk, lęk śmierci. Następnie
czytamy: ,,W połowie drogi uczucie żalu, także w~chwili śmierci
powinno być nam już obce. Jesteśmy jak rolnik dobrze uprawiający
swoje pole''. Znaczy to, że nawet, kiedy miałoby się nam coś
przytrafić, kiedy jeszcze praktykujemy powinniśmy mieć uczucie
jak rolnik, który wie, że dobrze obsiał pole i~może być pewnym
dobrych plonów. Zrozumieliśmy poważnie nieuchronność śmierci,
dlatego praktykowaliśmy do pewnego stopnia i~możemy być pewni, że
jakiś pozytywny rezultat z~naszej praktyki wypłynie w~momencie
śmierci. I~kiedy tak spędzimy życie Gampopa mówi, że poczujemy
się szczęśliwi jak po wykonaniu jakiegoś wielkiego zadania.


Teraz Patrul Rinpocze przechodzi do Buddhy i~ten cytat mówi o
pożytkach, jakie otrzymujemy, gdy medytujemy nad śmiercią. Buddha
powiedział: ,,Medytowanie cały czas nad śmiercią jest ofiarą
uczynioną wobec wszystkich Buddhów''. Oznacza to, że przekształca
cię to w~taki sposób jakbyś czynił ofiary wobec wszystkich
Buddhów we wszechświecie. Buddha powiedział: ,,Medytowanie nad
nietrwałością jest bycie inspirowanym przez wszystkich Buddhów''.
Stale medytować nad śmiercią to otrzymywać przewodnictwo
wszystkich Buddhów, stale medytować nad nietrwałością to
otrzymywać błogosławieństwo wszystkich Buddhów. Dlatego Patrul
Rinpocze mówi, że pośród wszystkich medytacji praktykowanych
przez tych, którzy podążają drogą ukazaną przez Pana Buddhę
medytacja nad nietrwałością i~śmiercią jest nieprześcigniona. Jak
możemy zobaczyć medytacja nad nietrwałością zawiera w~sobie
nasiona wszystkich innych nauk Dharmy.


Patrul Rinpocze wspomina wcześniej, że wszyscy gesze kadampy
brali jako swoją główną praktykę medytację nad nietrwałością i
przywołuje cytat jednego z~nich Gesze Potała. Choć Patrul
Rinpocze pochodził z~tradycji Ningma wielu lamów twierdzi, że w
tym dziele ,,Kunzang lama`i szallung'' połączył dwie nauki
tj.~dzogczien i~kadam i~w~tym tkwi szczególna siła tego tekstu.
Gesze Potała powiadał: ,,Jeśli miałbyś zrobić tylko jedną
praktykę to koncentruj się na medytacji nad nietrwałością''.
Kiedy zaczynasz medytację nad śmiercią i~nietrwałością pozwoli ci
to oddać się Dharmie. Gdy będziesz średnio zaawansowany
tzn.~medytowałeś już przez jakiś czas, będzie cię to pozytywnie
podtrzymywało w~kontynuowaniu praktyki. Czyli pozwoli nam to na
uniknięcie stanu, w~którym jesteśmy znudzeni praktyką Dharmy, lub
zniechęceni brakiem postępu i~rezultaty w~praktyce, a~w~końcu
pomoże ci to urzeczywistnić jedność wszystkich zjawisk, jeśli
chcesz zrozumieć prawdziwą naturę wszystkich zjawisk,
tzn.~pustkę, najlepszym sposobem jest urzeczywistnić ich
nietrwałość.


Gesze Potała mówi: ,,Najpierw medytacja nad nietrwałością
prowadzi cię do uchwycenia swojego przywiązania do rzeczy''. Jak
zobaczyliśmy wcześniej światowe sprawy i~rzeczy nie mają
większego znaczenia, ponieważ są przemijające; i~dalej mówi:
,,Następnie pozwoli ci to odciąć przywiązanie do samsary''. Kiedy
praktykujemy przez jakiś czas możemy ulec przywiązaniu do dobrego
odrodzenia lub wyższych doświadczeń w~samsarze, ale zrozumcie, że
te również są nietrwałe, pomagają nam pozostawać w~prawidłowy
sposób na drodze. Ostatecznie kieruje nas ku nirwanie
tzn.~urzeczywistnienie nietrwałości wszystkich rzeczy pokazuje
stan poza śmiercią.


Mówi się, że najbardziej efektywnym lekarstwem na lenistwo
jest właśnie medytacja nad nietrwałością. Jeśli macie problem z
porannym wstawaniem by odbyć poranną praktykę medytacji lub
trudno utrzymać wam regularną praktykę, to wówczas powinniście
medytować nad śmiercią. Jest to skuteczniejsze niż inwestycja w
doskonale budzący budzik. Wielki Dampa Sandzie powiedział: ,,Na
początku przekonanie o~nietrwałości sprawia, że angażujemy się
w~Dharmę''. Ponieważ widzicie, że nic nie jest warte tylko Dharma,
to po prostu ustanawiamy nasze życie w~Dharmie. Gdy jesteśmy tak
zaangażowani wówczas jest biczem, który trzyma nas w~pilności.
Często z~praktyką Dharmy jest tak, że po~5, 10, 15~latach
przestajemy czuć jej wpływ pomimo kontynuowanej praktyki
medytacji Dharma działa na nas jak szczepionka, stajemy się na
nią odporni po przyjęciu niewielkiej dawki. Jeśli nie jest to
zbyt brutalnie powiedziane to dostajemy zatwardzenia. Najlepszym
lekarstwem na taką przypadłość jest strach. Jeśli pojawi się taka
sytuacja to medytujcie nad śmiercią, co spowoduje, że staniemy
się znowu bardziej otwarci na Dharmę i~jej działanie.


To jeszcze raz pokazuje, że bez względu na to ile i~jak długo
praktykujemy nie możemy porzucić i~zapomnieć o~tych podstawowych
naukach. Jeśli tak uczynimy to pokazuje, że nasza praktyka jest
jedynie pokazem i~staje się jedynie zewnętrzną rzeczą. Dokładnie
o~tym mówi Padampa Sandzie twierdząc, że ta praktyka nad
nietrwałością jest dla nas jak bicz i~dodaje nam pilności, gdy
praktykujemy drogę. I~w~końcu Padampa Sandzie mówi, że praktyka
nad nietrwałością powoduje urzeczywistnienie Dharmakaji
ostateczny stan Stanu Buddhy. Patrul Rinpocze mówi, że dopóki nie
poczujemy powagę nietrwałości wszystkie nauki, jakie otrzymamy i
myślimy, że je urzeczywistniliśmy będą nas jedynie uodparniały na
działanie Dharmy. Medytacja nad nietrwałością jest bramą
wejściową do wszystkich praktyk Dharmy.


Gesze Potała kiedy był spytany jak sobie radzić z
przeciwnościami odpowiedział następująco: ,,Powinieneś medytować
nad śmiercią i~nietrwałością przez długi czas. Kiedy nabierzesz
pewności, że umrzesz porzucisz zło i~skłonisz się ku dobru''.
Unikamy konsekwencji naszych działań, ponieważ mamy złudne
poczucie naszej nieśmiertelności. Dlatego mówi tutaj, że
powinniśmy najpierw medytować nad przemijalnością, a~następnie
nad miłością i~współczuciem, gdyż posiadając miłujące serce
będzie wam łatwiej pracować dla dobra innych istot.


Ostatecznie długo medytuj nad pustką, ponieważ gdy raz
zrozumiesz, czym jest pustka rozproszysz złudzenia. Patrul
Rinpocze mówi byśmy spytali sami siebie i~daje jak głęboko
zrozumieliśmy naukę o~nietrwałości. Daje nam dwa przykłady, z
którymi powinniśmy porównać nasze rozumienie nietrwałości.


Jednym z~nich był dawny gesze kadampy, Gesze Karab Gonczung.
Kiedy medytował on na odosobnieniu przed jego jaskinią rósł
kolczasty krzak. Gdy był w~jaskini pomyślał, że być może warto
byłoby wyciąć ten krzak, ale od razu miał inną myśl, że może
wkrótce umrze i~nie ma to żadnego sensu tracić na to czas. I
znowu, kiedy opuszczał jaskinię pomyślał ponownie o~wycięciu
krzaka, ale druga myśl jego była być może umrę zanim powrócę do
tej jaskini, po co więc tracić na to czas. I~ponieważ był cały
czas świadom nietrwałości, nigdy nie zrealizował tej myśli o
wycięciu krzaku. Gdy po wielu latach ostatecznie opuścił jaskinię
po swoim urzeczywistnieniu ten kolczasty krzak rósł sobie przed
jaskinią. Dzięki zrozumieniu nietrwałości, wiedział jak ważna
jest jego praktyka a~nie zainteresowanie chwilowymi
problemami.


Drugim przykładem jest sam Dzigme Lingpa, od którego pochodzą
nauki omawianego tekstu. Co roku Dzigme Lingpa brał wodę z
pewnego stawu o~właściwościach leczniczych. Zejście do tego stawu
było bardzo trudne i~pozbawione schodów. Jego uczniowie
zaproponowali zrobienie schodów, ale powiedział im, że to nie ma
sensu, ponieważ może już w~następnym roku nie powrócić do tego
miejsca.


Patrul Rinpocze powiedział, że dopóki nie będziemy mieli
takiego nastawienia, kiedy sprawy tego świata są zupełnie
nieistotne dla nas musimy praktykować medytację nad
nietrwałością. Na końcu udziela instrukcji jak medytować
praktykować nad nietrwałością. Składa się ona z~trzech części:
wstępu, rozwinięcia i~zakończenia.


Najpierw należy rozbudzić bodhicittę, czyli myśl, że podejmuję
tą praktykę nad nietrwałością by osiągnąć oświecenie dla dobra i
oświecenia wszystkich istot. Główna część polega na rozważeniu
wszystkich nauk zawartych w~tym tekście, aż nie staną się one
treścią naszych myśli i~nas samych. Nie oznacza to, iż w~ciągu
jednej sesji rozmyślamy o~wszystkich naukach i~praktykach
zawartych w~tekście, ale za każdym razem bierzemy jako przedmiot
medytacji tylko jedną część tych nauk i~dobrze ją rozważamy. W
końcowej fazie ofiarowujemy zasługi tej praktyki wszystkim
istotom.


[\textit{odpowiedź na pytanie}] Kiedy zaczynamy praktykę Dharmy,
nasze odczucia fizyczne nie są zbyt wyraźne. Zaczynając praktykę
medytacji jest ważne zwolnić tempo naszego życia i~spróbować
lepiej odczuwać nasze ciało. Nie chodzi o~to by rozpieszczać
nasze ciało czy folgować sobie. W~pewnym sensie jesteśmy zbyt
mocno świadomi naszej głowy w~oderwaniu od ciała, dlatego Buddha
powiedział, że najpierw powinno się praktykować świadomość
naszego ciała. Gdy będziemy praktykowali uważność naszego ciała
wówczas pewne napięcia i~zablokowania w~naszym ciele zaczną nas
opuszczać. W~ten sposób zaprzyjaźniamy się z~naszym ciałem
i~powodujemy, że pomiędzy ciałem i~umysłem zachodzi harmonia. Jeśli
nasze ciało jest nam obce, wówczas łatwo dochodzi do błędów i
wypaczeń. Gdy nasza praktyka jest właściwa proste fizyczne
działania są źródłem radości i~potrafimy odczuwać z~nich
przyjemność.


Rozważcie samą pozycję medytacyjną. Jest ona przykładem
niezwykłej prostoty. Nasze pośladki i~kolana spoczywają na ziemi
kręgosłup jest wyprostowany i~samo przyjęcie tak prostej pozycji
powoduje, że nasz umysł się uspokaja. Możemy powiedzieć, że
pozwalamy naszemu ciału uczyć nas. Możemy również zaryzykować
stwierdzenie, że w~naszym ciele znajduje się o~wiele więcej
mądrości niż w~naszej głowie. Dlatego fundamentem w~naszej
praktyce powinno być harmonia i~jedność naszego ciała i~umysłu.
Na wysokim poziomie praktyki w~praktyce wadżrajany powinniśmy
również zjednoczyć ciało i~umysł i~wykonujemy różnego rodzaju
ćwiczenia pomocne w~urzeczywistnieniu. Dlatego w~Hewdżra Tantrze
napisane jest, że nie istnieje najwyższe urzeczywistnienie poza
ciałem.


\bigskip
{\it Pytanie: Jaki jest związek pomiędzy współzależnym
powstawaniem a~nietrwałością?}
\smallskip


Odpowiedź: Współzależne powstawanie jest żywym
odzwierciedleniem nietrwałości. Współzależne powstawanie jest
istotą nietrwałości, ponieważ cokolwiek się pojawia nie jest
duplikowaniem poprzednich zjawisk i~nic nie jest wieczne.
Oczywiście nauka Dharmy o~nietrwałości nie jest nauką o~tym, że
po prostu nie istnieje żadne kontinuum. Jest to raczej kombinacja
zjawisk, które powstają z~poprzedzających przyczyn i~warunków.
Jest to nowe zjawisko, ale nie powstałe z~niczego tylko z
poprzedzających przyczyn i~warunków, dlatego istnieje związek.
Gra przyczyn i~warunków jest strumieniem, nie jest to trwała i
niezmienna rzecz, ale jest ciągłość pomiędzy tym, co było
wcześniej teraz i~tym, co będzie później. Jeśli chodzi o~kolejne
odradzanie się nie wierzymy w~trwałą duszę, która przechodzi z
żywota na żywot. Ale nie popadamy w~pogląd anihilacji, ponieważ
wiemy dzięki współzależnemu powstawaniu, że przyczyny i~warunki,
które wytworzyliśmy w~tym życiu wydadzą owoce w~przyszłości.
Jeśli zrozumieliśmy głęboko nietrwałość to zrozumiemy
współzależne powstawanie i~na odwrót.


\bigskip
{\it Pytanie: Chciałbym spytać się, jaka jest różnica
między emanacją a~inkarnacją?}
\smallskip


Odpowiedź: Wyjaśnię to odwołując się do tybetańskiego.
Inkarnacja po tybetańsku jest \textit{trulku}. Słowem, które
oznacza emanację jest \textit{trulpa}. Te słowa posiadają ten sam
rdzeń~-- \textit{trul}. \textit{Trulku} jest trzecim ciałem Buddhy.
Pierwszym jest dharmakaja~-- \textit{cieku}, sambhogakaja~--
\textit{lonku}, i~nirmanakaja~-- \textit{trulku}. Kiedy jakaś istota
staje się Buddhą, uzyskuje wgląd w~nienarodzoną naturę wszystkich
zjawisk wówczas osiąga dharmakaję~-- \textit{cieku}. Ale cieku jest
niedostrzegalna dla zwykłych istot, dlatego dla bodhisattwów
manifestuje samobhogakaję~-- lonku, a~dla zwykłych istot o
skalanych umysłach nirmanakaję~-- trulku i~czyni to po to by móc
nas nauczać. Buddha może zamanifestować niezliczoną ilość
ciał-trulku, by nauczać odczuwające istoty.


Zasadniczo mówimy o~trzech rodzajach trulku. Artystyczne
nirmanakaje, które zainspirują do Dharmy odczuwające istoty, a
nawet same przedmioty sztuki mogą być trulku. Może zamanifestować
się jako narodziny w~formie króla czy nawet zwierzęcia jak jest
to ukazane w~dżatakach w~opowieściach z~poprzednich żywotów
Buddhy. I~trzecim rodzajem trulku~-- \textit{ciegi trulku}~-- jest
zupełnie oświecony Buddha, który dokonuje dwunastu czynów
oświeconej istoty jak było to w~przypadku Siakiamuniego
Buddhy.


Te nauki wyłożone są w~siastrach mahajany, wynika z~tego, że
trulku oznacza w~pełni oświeconego Buddhę. Weźmy teraz
historyczne spojrzenie. W~Indiach czasami rozpoznawany niektórych
ludzi jako kontynuację wielkich mistrzów przeszłości. Na przykład
wydaje się, że Nagardżuna miał swojego następcę, który był jego
inkarnacją. Ale nie nazywano go trulku, ponieważ wg~nauk mahajany
Nagardżuna nie był w~pełni oświeconym Buddhą, ale wysoko, duchowo
rozwiniętym Bodhisattwą. Jakkolwiek ta praktyka odnajdywania
inkarnacji nie była zinstytucjonalizowana.


W~Tybecie natomiast zrodziła się instytucja rozpoznawania
inkarnacji. Pierwszym przypadkiem był mistrz Pondrakpa, który
rozpoznał pewnego chłopca jako inkarnację swojego nauczyciela
Dysum Cienpa~-- Pierwszego Karmapę, i~chłopiec ten stał się znany
jako Drugi Karmapa~-- Karma Pakszi. Terminem, jakiego tutaj użyto
było \textit{jangsi}, dokładnie odrodzenie lub wcielenie, tak więc
Karma Pakszi był jangsi Dysum Cienpy. Trzeci Karmapa~--
Rangdziung Dordże został rozpoznany jako jangsi Karma Pakszi.
Później ten zwyczaj rozprzestrzenił się bardzo szybko dla
powodów, w~które nie warto wchodzić. I~jest jasne z~historycznych
źródeł jak i~z~nauk Dharmy, że termin trulku został
przekształcony z~jangsi i~ma jedynie znaczenie wyrażania
szacunku. Uczniowie raczej czczą swego lamę, ponieważ w~praktyce
wadżrajany postrzegają go jako buddhę, ale w~świetle nauk
powinniśmy raczej rozumieć, że są to osoby nie będące jeszcze
buddhami, ponieważ nie są jeszcze w~stanie zamanifestować czynów
buddhy. Lepiej rozumieć ich jako zaawansowanych praktykujących,
którzy mogą podtrzymać pewną uważność w~stanie bardo i~swoje
ślubowania bodhisattwy w~kolejnych żywotach. Nadaje się im tytuł
buddhy, ale ma on charakter grzecznościowy i~pomaga w~rozwijaniu
wiary i~zaufania uczniów.


Drugie znaczenie zastąpienie jangsi terminem trulku jest tym
przypadkiem, z~którym mamy powszechnie dzisiaj do czynienia. Aby
wrócić do twojego pytania posłużę się przykładem mojego
nauczyciela Sakia Trizin Rinpocze. On, jak wszyscy męscy
członkowie rodziny Kon, jest uważany, za \textit{tyrpa}
tzn.~emanację Mańdziuśriego. Jest to zgodne z~przepowiednią
Atisi. Ale Jego Świątobliwość Sakia Trizin Rinpocze nie jest
inkarnacją poprzedniego Sakia Trizina Rinpocze.


Dotarliśmy do czwartego rozdziału tekstu, który zajmuje się
przyczyną, działaniem i~skutkiem. Patrul Rinpocze przypomina nam
na samym początku, że powinniśmy mieć właściwą postawę, kiedy
przyjmujemy nauki. Krótko mówiąc oznacza to, że będziemy słuchać
nauk po to by osiągnąć stan buddhy dla dobra wszystkich
odczuwających istot, które były naszymi rodzicami w~poprzednich
żywotach. Powinniśmy rozwinąć czystą wizję nauczyciela
przekazującego nam nauki i~nas samych otrzymujących te nauki,
oraz otoczenia, w~którym nauki są przekazywane. I~ostatecznie
powinniśmy z~naszego umysłu usunąć przeszkody takie jak duma, czy
brak zaufania. Nauki w~tym rozdziale są podzielone na trzy
części. 1)~wyjaśniają niecnotliwe postępowanie, które winno się
porzucić, 2)~wyjaśniają cnotliwe postępowanie, które należy
praktykować, 3)~i~ostatecznie wyjaśniają jak działanie wszystko
warunkuje, jak wszystko jest stworzone poprzez działania.


Pierwsza z~nich jest omówieniem przez Patrula Rinpocze
niecnotliwych działań, tak byśmy mogli je porzucić. Przedtem
omówiliśmy sześć krain istnienia w~samsarze i~jej cierpienia i
Patrul Rinpocze mówi, że to, co powoduje narodziny w~tych sześciu
krainach są czyny dokonane przez nas samych. Przyczyna naszych
narodzin w~danym świecie jest jakość czynu dokonanego przez nas
samych. Nic innego nie powoduje, że udajemy się do niższych czy
do wyższych światów. Innymi słowy nie ma innego czynnika czy
innej osoby, która wysyłałaby nas do niższego świata za karę, lub
do wyższego świata w~nagrodę, jest to całkowicie uzależnione od
naszych działań. Ani nie jest to wynik jakiegoś przypadku.


Bardzo ważne jest byśmy zrozumieli wyjątkowy charakter nauk
buddyjskich, w~których nie wierzymy w~istnienie Boga powołującego
nas do życia w~tym świecie w~przeciwieństwie do religii
teistycznych, a~z~drugiej strony nie wierzymy, że wszystko zdarza
się przypadkowo, jak wyznają to współcześni nihiliści. Jeżeli
zadamy pytanie skąd wszystko przychodzi i~jak została stworzona
samsara, odpowiedzią jest, że została stworzona z~działań istot
będących w~niej. Innymi słowy stworzycielem świata jest karma. To
oznacza, że nasze czyny mają potężne znaczenie, ponieważ tworzą
wzorce obecnego i~przyszłych żywotów. Gdybyśmy wierzyli, że
istnieje jakieś bóstwo, które ma na to wpływ, to moglibyśmy
wierzyć, że nasze działania mają jakiś wpływ, jednakże
uważalibyśmy, że możemy polegać na tej istocie i~znajdowalibyśmy
w~niej schronienie. Więc trochę byśmy wierzyli we wpływ naszych
działań, ale na pewno nie jako całkowicie determinujące to, co
będzie się z~nami działo. W~ten sposób nie bralibyśmy pełnej
odpowiedzialności za nasza sytuację w~tej chwili jak i~w
przyszłości. Jest oczywistym, że nihiliści nie wierzący w
przyczynę i~skutek nie przyjmują pełnej odpowiedzialności za
swoje działania.


Nie przyjmujemy żadnej z~tych koncepcji ani nihilistycznej,
ani teistycznej~-- jesteśmy całkowicie odpowiedzialni za naszą
sytuację. Tak jak w~słynnej historii, w~której ktoś spytał Buddhę
kim i~czym byłem w~poprzednich żywotach, i~Buddha odpowiedział
spójrz na siebie teraz, ponieważ czym i~kim jesteś teraz jest
dokładnie skutkiem twoich poprzednich czynów, a~kiedy ktoś spytał
Buddhę, kim będę w~przyszłości, Buddha odpowiedział spójrz na
swoje czyny teraz, ponieważ to co robisz teraz pojawi się jako
skutek w~przyszłości.


Bardzo ważne jest, gdy rozpoznamy wielki wpływ naszych działań
i~ich konsekwencji na nasze życie i~byśmy zastanowili się nad ich
jakością i~charakterem. Wszystkie pozytywne i~szczęśliwe
wydarzenia w~samsarze, wszystkie pochodzą z~cnotliwych i
przynoszących pozytywną zasługę czynów. Wszystkie nieszczęścia
naszego ludzkiego życia i~cierpienia samsary trzech niższych
światów pochodzą z~negatywnego działania w~przeszłości. Ktoś może
powiedzieć w~tym punkcie, że z~pewnością w~buddyzmie zajmujemy
się osiągnięciem wyzwolenia natychmiast, po co więc przejmować
się konsekwencją naszych działań w~przyszłości. Ale sam fakt, że
Patrul Rinpocze, który był wielkim mistrzem dzogczien przykładał
do tego uwagę powinno oznaczać dla nas, że jest w~tym sens.



Jak
mówi Guru Rinpocze, Padmasambhawa, nasz pogląd powinien być
nieograniczony i~otwarty jak niebo, tzn.~pogląd dzogczien, a
nasze działanie powinno być tak dokładne jak ziarna jęczmienia.
Nawet jeśli mamy aspirację by stać się wielkim joginem, który
urzeczywistni prawdziwą naturę umysłu, która jest poza wszelką
przyczyną i~skutkiem powinniśmy mieć w~pierwszym rzędzie właściwe
warunki w~naszym życiu po to byśmy mogli to uczynić. Muszą to być
właściwe i~pozytywne warunki, pojawią się one jedynie dzięki
pozytywnym cnotliwym czynom. Powinniśmy mieć właściwą podstawę i
fundament do medytacji o~prawdziwej naturze umysłu, tą właściwą
podstawą jest cnotliwe i~przynoszące zasługę działanie.


Nawet, jeśli mamy wielki szczęście, że w~tym życiu mamy
kontakt z~tradycją wadżrajany czy zen, które dają nam
najpotężniejsze praktyki medytacji prowadzące do
urzeczywistnienia natury umysłu, powinniśmy mieć aspirację, by
mieć kontakt z~nimi w~naszych przyszłych żywotach, gdyż tylko
kilku ludzi osiągnie stan buddhy w~tym właśnie życiu, więc
powinniśmy mieć motywację do kontynuowania tej praktyki w
przyszłym żywocie i~następnych żywotach również. Obecnie widać
jak bardzo niedojrzała jest sytuacja buddyzmu na Zachodzie, gdzie
ludzie ekscytują się tzw.~najwyższymi naukami, a~ignorują
podstawowe nauki przez praktykę cnoty zasługi. To wskazuje na
naszą nadmierną wiarę w~nasze możliwości praktykowania
najwyższych nauk i~ignorowania karmy, ponieważ wyobrażamy sobie,
że osiągniemy stan buddhy od razu i~będziemy wolni od problemu
karmy w~przyszłych żywotach. Kiedy Sakia Trizin Rinpocze został
spytany, co jest największym problemem z~buddyzmem na Zachodzie
odpowiedział brak wiary w~karmę. Łączył to z~tym, że wielu ludzi
jest powierzchownie zainteresowanych buddyzmem i~po jakimś czasie
zupełnie zarzucają Dharmę.


Najpierw omówimy dziesięć niewłaściwych działań. Pierwsze trzy
są związane z~działaniami ciała. Pierwsze odbieranie życia,
drugie zabieranie tego, co nie zostało dane, a~trzecie dotyczy
niewłaściwych stosunków seksualnych. To są wszystkie trzy i
dotyczą jak widać działań ciała. Następnie mamy cztery
niewłaściwe działania dotyczące mowy. Kłamania, obmowa, szorstka
mowa i~frywolna mowa. Takie są cztery niewłaściwe działania mowy.
Następnie mamy trzy niewłaściwe działania umysłu, pierwsze jest
pożądania, drugie podłość~-- złorzeczenie innym, trzecie błędne
poglądy.


Zacznijmy od pierwszego~-- odbieranie życia. Dokładnie oznacza
to intencyjne odbieranie życia zarówno człowieka jak i
zwierzęcia. Patrul Rinpocze mówi tu o~intencyjności, co powoduje,
że musimy uściślić definicję, czym jest karmiczne działanie. W
Abidharmakosia powiedziane jest: ,,Czym jest działanie? Czym jest
karma?'' i~odpowiedzią jest: ,,Karma jest intencją, świadomym
zamiarem, i~tym, co z~tej intencji wynika w~mowie i~ciele''.
Intencja jest karmą~-- działaniem, dlatego wymienione są trzy
niecnotliwe działania umysłu, ponieważ są one karmą~--
działaniem. Jest to bardzo ważne, ponieważ w~starożytnych Indiach
istniały szkoły filozoficzne wierzące w~karmę, ale jedynie jako
czysto materialną rzecz. Ale Buddha jasno ukazał, że karma~--
działanie zaczyna się w~umyśle. Dlatego nawet, jeśli działanie
jest dokonane poprzez ciało, karmiczna jakość skutku zależy od
jakości intencji, z~jaką dokonano danego czynu.


Istnieje słynna historia opisana w~sutrach, która dokładnie to
ilustruje. Miało to miejsce w~czasie dysputy z~dżinistami, którzy
wierzyli, że karma jest rzeczą materialną. Na szczycie góry stoi
chłopiec i~potrąca mały kamyk przypadkowo, który spada w~dół
potrąca coraz to większe kamienie, a~te spadają i~potrącają
jeszcze większe i~ostatecznie duży kamień spada na dół i~zabija
człowieka. Oczywiście nie jest to taka sama jakość działania jak
intencyjne zabicie kogoś i~będzie to determinowało skutek
karmiczny tego działania w~przyszłości. Po pierwsze chłopiec nie
miał zamiaru odbierać komukolwiek życia i~skutek karmiczny będzie
wiązał się z~nieuważnością, ale np.~brakowało w~tym nienawiści w
jego umyśle. W~przypadku intencyjnego pozbawienia życia z~pełną
świadomością jakość rezultatu karmicznego będzie zupełnie inna.
Bardzo ważne jest abyśmy to dobrze zrozumieli, by nasze
zrozumienie karmy było tak złożone jak sama karma. To nie jest
mechaniczne widzenie świata, ale jest to najbardziej złożone
postrzeganie świata.


Patrul Rinpocze mówi, jeśli chodzi o~odbieranie życia może się
to dziać z~powodu trzech różnych powodów. Zabicie np. w~czasie
bitwy jest podyktowane nienawiścią, zabicie zwierzęcia dla
jedzenia lub by wziąć jego skórę itp. jest zabijaniem z~powodu
pragnienia, zabicie zwierzęcia by ofiarować je bogu, czyli na
ofiarę jest zabijaniem z~powodu niewiedzy, ponieważ uważane jest
to przez niektórych ludzi jako cnotliwe działanie, gdyż bóg tego
chce, więc nie ma w~tym nienawiści czy pożądania, ale dzieje się
tak z~powodu niewiedzy, fałszywych poglądów.


Patrul Rinpocze na koniec omówienia tych dziesięciu
niewłaściwych czynów opisuje ich rezultaty stosownie do intencji,
krótko i~w~dużym uproszczeniu powiem, że np.~jeśli chodzi
o~zabijanie, to zabicie z~powodu gniewu i~nienawiści ma tendencję
do spowodowania odrodzenia się w~piekle, zabijanie dla
osiągnięcia korzyści tzn. z~powodu pragnień i~żądz łączy nas
bardziej ze światem głodnych duchów, a~zabijanie z~powodu
niewłaściwych poglądów i~niewiedzy ze światem zwierząt. Nie jest
to tak mechaniczne i~automatyczne, ale tego rodzaju tendencje
mogą się pojawić. Patrul Rinpocze mówi, że są trzy rodzaje
zabijania, które wiążą się z~natychmiastowym skutkiem, ponieważ
skutkują natychmiastowym odrodzeniem w~piekle, po zakończeniu
życia. Jest to zabicie ojca, matki lub oświeconej istoty.


Patrul Rinpocze podał na początku tym samym ogólną definicję
otwierając tym samym szerszą dyskusję dotyczącą zabijania. Mówi,
możemy mieć pogląd, że zabijanie dotyczy wyłącznie działania
dokonanego naszymi własnymi rękoma, dlatego w~niektórych
sytuacjach możemy mieć przekonanie o~naszej niewinności
dotyczącej odbierania życia. Ale mówi, że np. nie ma nikogo, kto
nie byłby odpowiedzialny za rozgniatanie niezliczonych insektów,
kiedy pracujemy. Chce nas w~ten sposób uwrażliwić na fakt jak
wielką moc posiada karma i~jak uważni i~dokładni powinniśmy być w
naszym działaniu. Mówi, nawet wielcy lamowie i~dostojnicy, kiedy
udają się w~różne miejsca powodują cierpienie zwierząt, które
zostają zabite by ich karmić lub rolnicy zabijają owce itp. by
przyjąć godnie gości i~zrobić na nich wrażenie, tym samym nawet
lamowie są w~jakiś sposób uwikłani w~cierpienie zabijanych
zwierząt. Nawet samo trzymanie i~hodowanie owiec implikuje
cierpienie zabijania, ponieważ owce jedząc swoją paszę zjadają
jednocześnie wiele małych zwierząt. Nawet dzieci, które bawią się
często zabijają małe zwierzęta takie jak owady itp.


W~poprzednim rozdziale Patrul Rinpocze mówił, że nawet, jeśli
nie jemy mięsa i~jesteśmy wegetarianami odżywiającymi się
ziarnami zbóż również przyczyniamy się do zabijania, ponieważ
wyhodowanie zboża powoduje zabijanie małych robaków w~czasie
uprawiania pola. My ludzie jesteśmy jak krwiopijcze demony
przechodząc przez nasze życie zabierając życie innym. To ogólne
stwierdzenie możemy przedłużyć do naszej sytuacji we współczesnym
świecie.


Następnie Patrul Rinpocze przechodzi do szczegółowego
omówienia, kiedy karmiczne działanie jest pełne. Po pierwsze
muszą istnieć cztery czynniki. Najpierw musi być podstawa~--
tzn.~musi istnieć żywa istota, która ma być zabita, drugi czynnik
to pragnienie zabicia, po trzecie musi być wykonanie pragnienia
np.~uderzenie osoby i~czwartym jest dokonanie w~pełni czynu to
znaczy faktyczna śmierć zabijanej osoby.


Jeżeli te cztery czynniki nie wystąpią razem, to nie możemy
mówić o~pełnym odebraniu życia. Patrul Rinpocze mówi, że
niektórzy ludzie wyobrażają sobie, iż tylko osoba, która dokonała
tego czynu jest spadkobiercą karmicznych konsekwencji zabijania,
np. ten, kto zlecił takie działanie nie ponosi takiej samej
odpowiedzialności jak bezpośredni wykonawca zabijania, ale w
rzeczywistości każdy, kto jest związany z~tym zabijaniem ponosi
karmiczną odpowiedzialność za to. Na przykład ludzie, którzy
odczuwają radość z~takiego działania poniosą skutki
karmiczne.


Z~drugiej strony, kiedy praktykujemy siedmioczęściową modlitwę
Samantabhadry Bodhisattwy, kiedy cieszymy się cnotliwymi
uczynkami zwykłych istot, czy śrawaków, albo szczególnych
bodhisattwów czy buddhów osiągamy karmiczny skutek naszej radości
stosowny do tego jak to odczuwamy. Skoro uzyskujemy owoc radując
się czyimiś dobrymi uczynkami, to podobnie otrzymamy karmiczny
owoc radując się czyimiś negatywnymi czynami.


Drugi niewłaściwy czyn to branie tego, co nie zostało nam
dane. Są trzy rodzaje takich czynów. Pierwsze zabieranie
przemocą, drugie zabieranie cichcem (wykradanie), trzecie
odbieranie poprzez oszustwo.


Odbieranie przemocą, oznacza zabieranie przez potężną siłę jak
np. król lub armia zabierająca nasze rzeczy. Oczywiście atak
uzbrojonego bandyty mieści się również w~tej kategorii.


Zabieranie cichcem, jest to, kiedy ktoś włamuje się do domu
nocą i~zabiera rzeczy, a~trzeci sposób poprzez oszustwo oznacza
zabieranie rzeczy w~interesach bez płacenia należytej ceny za nie
lub stosowanie kłamstwa. Ponieważ ostatni sposób często nie
wygląda tak jasno w~życiu jako kradzież Patrul Rinpocze opisuje
go trochę dokładniej. Mówi on, że w~dzisiejszych czasach w
interesach uważa się, że nie ma niczego niewłaściwego w
stosowaniu oszustw lub przekrętów.


Teraz Patrul Rinpocze zwraca się do mnichów i~lamów poddając
ich krytyce. Mówi, że w~dzisiejszych czasach mnisi i~lamowie są
zafascynowani biznesem i~zaniedbują swoją praktykę. Opowiada
historię Dzietsyna Milarepy. Pewnej nocy Milarepa zatrzymał się
na noc w~klasztorze i~spał na zewnątrz pokoju jednego z~mnichów.
Mnich ten miał jaka i~całą noc obliczał jak dobrze sprzedać różne
części tego zwierzęcia i~jak dobrze zainwestować w~ten sposób
zarobione pieniądze. O~poranku, kiedy zabrzmiał dzwon na pierwszą
pudżę mnich wstał i~prosto poszedł na pudżę po nieprzespanej
nocy. Ale potknął się o~Dzietsyna Milarepę wychodząc z~pokoju
i~powiedział: ,,Ty leniwcze, co ty tutaj robisz?!''. A~Dzietsyn
Milarepa odpowiedział: ,,Nie mogłem spać całą noc, ponieważ
martwiłem się o~twojego jaka''. I~tak udało mu się doprowadzić
tego mnicha do porządku.


Patrul Rinpocze mówi, że wielu ludzi jest opętanych biznesem i
nawet na łożu śmierci nie są w~stanie przestać o~tym myśleć.
Biznes może wiązać się z~bardzo wieloma niewłaściwymi
działaniami. Kiedy ludzie usiłują coś sprzedać, niezależnie od
tego, jakie to jest złe, kłamią, usiłując to zachwalać. A~kiedy
usiłują coś kupić krytykują kiepską jakość towaru by obniżyć
cenę. Kłamią mówiąc, że ktoś ofiarował wysoką cenę za daną rzecz
tak, aby podnieść cenę. Usiłują zaszkodzić biznesowi ich
konkurencji i~zazdroszczą sukcesowi swoich sąsiadów i~jeśli
handlują zwierzętami to przyczyniają się do zabijania. Patrul
Rinpocze mówi, że biznes łączy się ze wszystkimi niewłaściwymi
zachowaniami oprócz niewłaściwych poglądów i~seksu.


Nie ma skuteczniejszej metody na zgromadzenie dużej ilości
szkodliwych działań jak biznes, dlatego Patrul Rinpocze poświęcił
oszustwu tyle uwagi jako formie kradzieży. Nie oznacza to, iż
Tybetańczycy nie są zainteresowani robieniem interesów. Jeśli
pojedziecie do Nepalu możecie stwierdzić ku swemu niezadowoleniu,
że są oni jednymi z~najbardziej agresywnych biznesmenów.
Oczywiście nie każdy człowiek zajmujący się biznesem robi to
niewłaściwie. W~historii Dharmy jednym z~najsłynniejszych
świeckich uczniów Buddhy był kupiec Anatapandika, który ufundował
pierwszy klasztor buddyjski.


Trzeci rodzaj niewłaściwego zachowania się ciała to
niewłaściwe stosunki seksualne. Patrul Rinpocze mówi, że tutaj
zajmie się zachowaniem świeckich ludzi. W~czasie panowania
tybetańskiego króla Synsung Ganpo zostały ustanowione reguły
dziesięciu cnotliwych czynów ludzi świeckich. Są to reguły, na
których powinno opierać się zachowanie świeckich wyznawców.
Mniszki i~mnisi powinni całkowicie unikać kontaktów seksualnych.
Najgorszym złamaniem reguły dla świeckich jest spowodowanie
złamania przez inną osobę reguły celibatu. Złamanie tego
wskazania dotyczy również seks ze szczególnymi ludźmi, seks w
pewnych miejscach, i~okolicznościach. Dalej niewłaściwy seks
oznacza masturbację, seks z~osobą pozostającą w~związku
małżeńskim z~inną osobą, seks w~ciągu dnia, seks z~osobą, która
podjęła osiem wskazań w~szczególnych dniach miesiąca i~jest osobą
świecką, w~czasie choroby, z~osobą mającą kłopoty psychiczne, w
czasie ciąży. Powiada się w~innych tekstach, że w~okresie życia
płodowego dziecko odczuwa bolesne ciśnienie i~cierpi, gdy matka
uprawia seks. W~czasie okresu, tuż po porodzie dziecka.


Miejsca niewłaściwe dla seksu to wewnątrz świątyni, ponieważ
są tam symbole reprezentujące Trzy Klejnoty, w~obecności
rodziców, czasami interpretuje się to jako seks z~rodzicami,
oczywiście kazirodztwo jest zakazane, ale ponieważ mówimy o
niewłaściwym miejscu, więc chodzi o~obecność rodziców, seks z
dziećmi. Zakazane sposoby to seks oralny i~seks analny. To są
reguły w~stosunku do ludzi świeckich.


Kolejne negatywne czyny dotyczą mowy. Pierwszym z~pośród
czterech jest kłamstwo. Są trzy rodzaje kłamstw: 1)~zwykłe,
2)~ciężkie kłamstwo, 3)~kłamstwo o~posiadaniu niezwykłych mocy.
Zwykłe kłamstwo jest kłamliwym stwierdzeniem. Wielkie, ciężkie
kłamstwo jest np. takim stwierdzeniem, że nie ma żadnego dobra
płynącego z~czynów dobrych i~cnotliwych, jak również nie ma
żadnego grzechu w~niewłaściwym działaniu lub powiedzenie, że nie
ma żadnego szczęścia w~czystej krainie buddhy, ani żadnego
cierpienia w~niższych krainach, lub mówienie, że buddhowie nie
posiadają żadnych cech buddhów. Takie rzeczy nazywane są wielkimi
kłamstwami, ponieważ żadne inne stwierdzenia nie pociągają
większych konsekwencji niż te wielkie kłamstwa.


Trzecim rodzajem kłamstw jest twierdzenie, że posiadamy
ponadludzkie moce. Jest to mówienie, że osiągnęliśmy któreś z
\textit{bhumi}, tzn. poziomów urzeczywistnienia bodhisattwy, lub że
osiągnęliśmy jedną z~wyższych możliwości jak niebiańskie oko czy
wysyłanie własnych emanacji. Pan Buddha uważał te kłamstwa,
szczególnie dotyczące ponadludzkich mocy, że jeśli jakiś mnich
dopuścił się ich było to powodem natychmiastowego, bezpowrotnego
wydalenia z~Sanghi. To było wymienione jako czwarty poważny
upadek osoby wyświęconej. Patrul Rinpocze zatrzymuje się przy tym
punkcie, by uczynić nieco szerszy komentarz do tego. Istotną
sprawą jest to, że w~dzisiejszych czasach jest to jeszcze
bardziej istotne niż w~czasach, w~których żył sam Patrul
Rinpocze. Mówi on, że oszuści odnoszą większy sukces dzisiaj niż
prawdziwi mistrzowie, ponieważ umysł każdego człowieka tak łatwo
zawładnąć i~ludzie nazywają się lamami czy siddhami tylko po to,
by oszukać innych. Mówią, że widzieli swojego jidama, lub
opanowali wielkiego demona~-- ogólnie mówiąc ci ludzie
dopuszczają się kłamstwa, a~więc bądźcie uważni by nie ulec tym
szarlatanom.


Ponieważ praktyka Dharmy ma wpływ na nas nie tylko w~tym
życiu, ale i~w~następnym powinniśmy być ostrożni, by położyć
nasze zaufanie w~osobie autentycznie praktykującą Dharmę, która
nie posiada wielkiej dumy i~której zachowanie zakorzenione jest w
Dharmie. Oczywiście są zwykli ludzie posiadający również w
niewielkim stopniu magiczne moce, ale prawdziwie wielkie moce czy
wyższe moce jak widzenie wcześniejszych żywotów itp. są dostępne
tylko dla osób, które osiągnęły czyste poziomy, jak bhumi
bodhisattwów, które są niezwykle trudne do osiągnięcia. W~dalszej
części tekstu, w~jaki sposób możemy odróżnić prawdziwych
i~fałszywych mistrzów.


W~szóstym rozdziale Patrul Rinpocze w~pierwszej jego części
mówi jak rozróżnić prawdziwych od fałszywych i~o~cechach
prawdziwych i~fałszywych nauczycieli. Wyjaśnia, że jeśli oddamy
swoje zaufanie fałszywemu nauczycielowi to tak jakbyśmy trzymali
go za rękę i~idąc razem z~nim skoczyli z~brzegu przepaści. Teraz
będę czytał lung. Proszę Was byście nie oddawali się niewłaściwym
czynom niewłaściwej mowy, póki nie wrócę do Szczecina.


\bigskip
{\it Pytanie: Jaki jest znaczenie intencji i
działania?}
\smallskip


Odpowiedź: Intencja to dokładnie to, co czyni umysł. Jeśli
umysł nie jest zaangażowany to działanie nie przynosi żadnego
owocu karmicznego. Działania karmiczne są niesione poprzez umysł,
w~którym odbite są ślady. Nie są tak ważne czyny ciała i~mowy,
dopóki nie wynikają one z~umysłu. Jeśli ciało coś czyni nie będąc
kierowane umysłem nie przynosi karmicznego skutku. Ale jeśli sam
umysł coś czyni np. rozwija nienawiść, ale tylko w~umyśle czujemy
tą nienawiść bez przenoszenia na czyny ciała i~mowy, to już samo
w~sobie jedynie działanie umysłu zawiera w~sobie skutek
karmiczny. Przedstawmy to tak nauka o~karmie mówi, że stajemy się
tym, co czynimy. Ale to, co jeszcze ważniejsze w~tej nauce jest
to, że stajemy się tym, co myślimy. Wyobraźmy sobie to tak, jeśli
jest osoba zabijająca wiele zwierząt w~swojej farmie to zabija je
z~powodu żądzy czy z~powodu nienawiści. Oczywiście zabija je z
powodu żądz i~pragnień i~ta cecha mentalna będzie bardziej
kształtowała tego człowieka niż nienawiść. Choć czyn związany
jest z~zabijaniem, a~zabijanie kojarzy nam się raczej z
nienawiścią, to w~tym przypadku postępowanie tego człowieka
będzie rozwijało się pod wpływem pragnień. Dlatego kiedy padnie
pytanie o~konsekwencje zabijania, powinniśmy spytać się o
intencję, z~którą popełniono ten czyn.


Zrozumienie prawa przyczyny i~skutku powinno być znacznie
bardziej złożone, ponieważ nie działa ono mechanicznie i~nie
możemy powiedzieć, że jeśli ktoś zabije to poniesie z~góry
wiadome konsekwencje, gdyż wszystko zależy od intencji. Jeśli
chcemy kogoś pouczyć by nie zabijał to najpierw musimy poznać
intencję tej osoby, ponieważ w~zależności od intencji tej osoby
czy kieruje się nienawiścią czy pożądaniem musimy w~inny sposób
odnieść by zrozumiała, co jest niewłaściwego w~jej działaniu.


\bigskip
{\it Pytanie: Jak zrozumiałam najsilniejsze działanie
karmiczne mają czyny ciała, ale jeśli pojawia się tylko myśl, a
powstrzymamy się od działania ciała i~mowy to, jaki to ma wpływ
na karmę?}
\smallskip


Odpowiedź: To zawiera w~sobie dwa czyny, jeden jest
pojawiająca się intencja np. widzimy kogoś w~eleganckim futrze i
pojawia się pragnienie posiadania tego futra, ale w~następnym
momencie pojawia się druga myśl otrzeźwiająca nas, np. jeśli
zabiorę mu futro to będzie cierpiał i~ostatecznie powstrzymamy
się od tego, to są w~tej sytuacji zawarte dwa czyny karmiczne,
pierwszy, w~którym pojawiła się żądza i~drugi, który zatrzymał
negatywne działanie i~wówczas ten drugi będzie ważniejszy i
będzie dominował w~całej tej sytuacji.


\bigskip
{\it Pytanie: Poprzednio była tu dyskusja o~współczuciu i
mam pytanie czy można uznać za właściwe współczucie pomaganie
innym istotom w~samsarycznych przedsięwzięciach takich jak
zaspokajanie przyjemności, czy też bardziej właściwym jest
powstrzymywanie się od tego lub próbowanie wyjaśnienia
mechanizmów samsarycznych?}
\smallskip


Odpowiedź: To jest bardzo dobre pytanie. Kiedy praktykujemy
miłującą dobroć życzymy innym istotom osiągnięcie szczęścia i
przyczyny szczęścia, przyczyna szczęścia oznacza praktykowanie
cnoty zasługi. W~praktyce doskonałości dawania i~ktoś będzie
chciał od nas truciznę by zakończyć swoje życie i~damy tą
truciznę to nie będzie to praktykowaniem dobra ani też ta osoba
nie osiągnie żadnej cnoty zasługi. W~tej praktyce powinniśmy
koncentrować się na tym, co jest dobre dla innych i~co przyniesie
ich duchowy rozwój. Ale też powinniśmy być ostrożni, ponieważ
istoty różnią się w~swoich celach i~zdolnościach mentalnych i~nie
wszystkie z~nich są w~danym momencie gotowe na przyjęcie nauk
Dharmy i~nie wszystkie są gotowe na przyjęcie wielkiej Dharmy
całkowitego porzucenia świata. I~kiedy Buddha dał pierwsze nauki
Dharmy zwykłym istotom to nauczał je jak praktykować dawanie by
zapewnić im szczęście bogactwa, a~następnie nauczał ich
moralności by zapewnić im dobre odrodzenie nie nauczał ich o
nirwanie. Kiedy te istoty doświadczyły harmonii i~stabilności
aczkolwiek chwilowej oraz dobre ludzkie odrodzenie i~wówczas mogą
otrzymać głębszą Dharmę, ale najpierw muszą osiągnąć tą podstawę.
Dlatego powinniśmy właściwie rozwijać współczucie i~mądrość, by
opanować upaja~-- zdolność właściwego współczującego użycia nauk
dla dobra innych istot by przynieść im szczęście.


\bigskip
{\it Pytanie: Chciałem nawiązać do poprzedniego pytania.
Kiedy bylem w~krajach buddyjskich jak Japonia zauważyłem, że
np.~dzieci nie traktuje się tak restrykcyjnie jak w~naszej
kulturze i~bardziej otwarcie pozwala się im na zaspokojenie ich
pragnień i~po prostu się je obserwuje i~pozwala się im cieszyć
życiem, czy Lama-la mógłby coś powiedzieć w~tym kontekście?}
\smallskip


Odpowiedź: Wychodzimy z~założenie, że niektóre rzeczy są same
w~sobie złe, a~niektóre same w~sobie dobre. Podstawowym
czynnikiem jest to czy działanie jest dobre czy niedobre. Zręczne
działanie prowadzi do wolności, a~niezręczne działanie prowadzi
do cierpienia. Nie ma tu lęku, co do działania czy rzeczy,
ponieważ zmysły i~ich przedmioty nie posiadają żadnej trwałej
natury, dlatego same w~sobie nie są ani dobre ani złe. Zatem
negatywność wynika z~przywiązania umysłu do przedmiotów zmysłów.
Jeśli istnieje kultura, która ocenia przedmioty naszych zmysłów z
góry czyniąc je dobrymi czy złymi wówczas powstaje w~nas
przekonanie, że te rzeczy same w~sobie są złe i~odczuwamy lęki i
obawy przed doświadczaniem ich, to powoduje, że pod tym odczuciem
powstaje silne pragnienie doświadczania tych rzeczy i~tym samym
tworzy to cały chaos, który jest w~nas.


Odwrotnością tego jest otwartość i~brak lęku przed
przedmiotami zmysłów, ponieważ wiemy, że nie posiadają one żadnej
wrodzonej natury. Poprzez otwartość i~brak lęku rozumiem pełną
przestrzeni elegancję w~doświadczaniu, a~nie przymuszone
folgowanie swoim pragnieniom. Np. wskazanie dotyczące seksualnych
zachowań, jeśli je właściwie rozumiemy, to widzimy, iż w
rzeczywistości ma ono stworzyć właściwe środowisko, w~którym
okazuje się wzajemny szacunek i~godność. Na przykład wskazanie o
nie uprawianiu seksu w~dzień wynika z~etykiety okazywania
szacunku innym ludziom, by nie być widocznym dla innych, ponieważ
w~zdrowym społeczeństwie nikt nie robi tego w~sposób by być
widzianym przez osoby trzecie.


\bigskip
{\it Pytanie: Chciałam wrócić do poprzedniego pytania,
jeśli pragnę czyjegoś futra, a~nie zabiorę go, bo nie chcę sobie
popsuć karmy to czy takie działanie nie jest wynikiem
egoizmu?}
\smallskip


Odpowiedź: Nie byłoby to aż tak pozytywne jak pomyślenie, że
ktoś cierpiałby z~tego powodu, ale wciąż byłoby to dobrym
działaniem powstrzymującym cię od negatywnych czynów
przynoszących cierpienie w~przyszłości. Jeśli nie możemy rozwinąć
postawy mahajany od razu, wówczas rozwijasz postawę śrawaki i~to
jest to, co większość ludzi czyni. W~końcu Buddha nauczał
najpierw jak zdobyć bogactwo poprzez dobre działanie i
powstrzymywanie się od zła jako pierwszą motywację, która jest
niższa ma to swoją wartość, ponieważ w~następstwie tego można
rozwijać w~czasie wyższe motywacje.


\bigskip
{\it Pytanie: Na początku dzisiejszych nauk mówiłeś, że
to karma decyduje o~naszej przyszłości, karma będąca naszymi
własnymi czynami, dlatego to nie jakieś istoty np.~bóg decyduje o
naszej przyszłości, ale w~buddyjskiej tradycji są różni strażnicy
czy bóstwa, do których się zwracamy o~powodzenie w~życiu czy w
praktyce i~jak to się ma w~kontekście naszego życia i~naszej
praktyki?}
\smallskip


Odpowiedź: Nawet w~sutrach i~tantrach Buddha nauczał, że
powinniśmy zwracać się z~naszymi modlitwami do różnych buddhów i
bodhisattwów, jak i~do królów czterech kierunków świata, żeby nas
ochraniali i~w~kontekście nauk o~karmie powinniśmy usłyszeć to,
co następuje:


Po pierwsze zwracamy się do buddhów, bodhisattwów i
strażników, ponieważ wiemy o~ich istnieniu i~samo to, że się do
nich zwracamy jest czynem karmicznym. Jeśli spotykam dobrą osobę
i~wiem, że może mi pomóc i~poproszę by uczyła mnie
np.~francuskiego to jest to wynik karmy, że ją spotkałem i
wybrałem do pomocy, a~następnie to, co z~tym zrobimy i~w~sensie
technicznym niczym się to nie różni od proszenia buddhów i
obrońców Dharmy o~pomoc. Jeśli więc spotykamy taką osobę to jest
to wynik przeszłej karmy i~gdy decydujemy się zmienić coś w
naszym życiu w~tym przypadku nauczyć się francuskiego, to ta
możliwość ma miejsce dzięki naszej przeszłej karmie i~tak samo
odnosi się to do buddhów, obrońców Dharmy i~bóstw opiekuńczych.
Jeśli chodzi o~buddhów i~bodhisattwów w~ogólności, jak i~o
obrońców Dharmy czy opiekuńcze bóstwa w~szczególności to mogą one
nam pomóc, ale musimy się do nich sami zwrócić o~pomoc.

\end{document}
