\documentclass[a4paper,12pt]{article}
\usepackage[latin2]{inputenc}
\usepackage{polski}
\usepackage{anysize}
\usepackage{indentfirst}
\usepackage[colorlinks,urlcolor=blue,linkcolor=black]{hyperref}
\marginsize{2.5cm}{2.5cm}{3cm}{3cm}

\widowpenalty	10000
\clubpenalty	10000
\brokenpenalty	10000
\sloppy
\setcounter{secnumdepth}{0}

\hypersetup{
	pdftitle={Zen i~Budo},
	pdfauthor={Omori Sogen Roshi},
	pdfcreator={mahajana.net},
}

\begin{document}
\begin{center}
	{\Huge Zen i~Budo\par}
	\bigskip
	{\Large Omori Sogen Roshi\par}
	\bigskip
	{Przekład z~języka angielskiego: \textbf{Czcigodny Buny\=u} \par}
	{Korekta: \textbf{Paulina Różańska} \par}
	\bigskip
	Skład wykonano w~programie \href{http://latex-project.org}{\LaTeXe}\\
	Tekst jest dostępny pod adresem \href{http://mahajana.net}{mahajana.net}
\end{center}


\begingroup
\small Ten rozdział jest przekładem eseju Omori Sogena-roshiego ,,Zen do
Budo'' (ang. \textsl{Zen to Budo}), który po raz pierwszy został
opublikowany w~Japonii: Daisetz T.~Suzuki i~Nishitani, eds.,~Zen,
Vol.~5, \textsl{Zen and Culture} (Chikuma Shobo, 1968). Opublikowane
było również bardziej formalne tłumaczenie: Omori Sogen, \textsl{Zen and
Budo}, tłum.~Tenshin Tanouye (Honolulu: Daihonzan Chozen-ji /
International Zen Dojo, 1989).
\noindent 

\endgroup


\addvspace{3\baselineskip}
	

\section{Budo}

Rozważając temat zen i~budo chciałbym, aby słowo \textit{budo} było
rozumiane w~głębszym sensie niż tylko jako różne sztuki walki
(\textit{bugei}) czy techniki bojowe (\textit{bujutsu}). Słowo to było
używane od dawnych czasów w~szerszym znaczeniu. Jeśli spojrzymy do
słownika, znajdziemy budo, opisane jako: ,,Droga, którą powinien
opanować Samuraj''. Z~kolei Yokoyama Kenkichi w~swojej \textit{Historii
Japońskiego Budo} pisze ,,Budo jest Drogą bushi (wojownika)''.

Tak jak to wyjaśnię, Budo odnosi się do \textit{Bunbu Ryodo} (Droga
literatury i~sztuk wojennych):

\begin{itemize}
	\item Bun~--- dosłownie ,,litery'', w~szerszym znaczeniu:
	sztuka, kultura, cywilizacja, organizacja społeczna;
	\item Bu~--- rycerstwo, sztuki walki, waleczność;
	\item Ryo~--- oba, para;
	\item Do~--- Droga duchowa (po chińsku \textit{Tao}).
\end{itemize}

Z tego powodu budo nie jest nigdy używane w~wąskim znaczeniu~---
w~odniesieniu  tylko do sztuk walki. Jeśli na przykład spojrzymy w~pisma
Nakae Toju (1608--1648), w~jego pracy \textit{Okina Mondo}, znajdziemy
dobrze znany rozdział zatytułowany \textit{Bun-bu Mondo} (Pytania
i~odpowiedzi o~Bun-bu). Na wstępie pisze on: ,,Jeśli chodzi o~Bun i~Bu,
wśród większości ludzi panuje wielkie niezrozumienie''. Wskazuje on na
to, że ludzie zwykle rozumieją Bun jako poezję i~ogólnie literaturę,
wraz z~miękkim charakterem i~,,kwiecistą'' estetyką. Z~drugiej strony
strzelanie z~łuku, jeździectwo, strategia i~taktyka wojenna oraz pewnego
rodzaju szorstkość charakteru są uważane za część sfery Bu.

Wszystko, co jest związane z~kulturą jest rozpatrywane jako Bun, zaś
wszystko co proste i~bezpośrednie jako Bu. Toju pokazuje, jaką pomyłką
jest takie rozumienie. Według Toju te dwie rzeczy formują jeden ideał
(\textit{ittoku}) i~nie mogą być oddzielone. Oddzielanie ich jest złem
samym w~sobie. Bun, czyli kultura, bez Bu~--- siły, nie jest prawdziwą
kulturą, a~z~kolei Bu bez Bun nie jest prawdziwym Bu.

Toju pisze:

\begin{quote}
	Dobre rządzenie narodem czy krajem i~poprawne opanowanie pięciu
	podstawowych zależności konfucjańskich to Bun. Są ludzie, którzy
	nie szanują wyroków Nieba. Są okrutni i~nie mają szacunku dla
	niczego. Hamują Drogę Tao, powinni być osądzeni i~ukarani.
	Należy wszcząć przeciwko nim akcję militarną, gdyż tylko taki
	sposób rządzenia pozwoli przywrócić pokój w~całym narodzie. 
\end{quote}

To jest nazywane Bu i~w~ten właśnie sposób Bu tworzy podstawę dla Bun.
Jeśli tak to zinterpretujemy, Budo ma szerokie i~głębokie znaczenie.

W dawnych czasach wyróżniano dwie kategorie zjawiskowych aspektów życia
ludzkiego i~wszystkich rzeczy: \textit{seishin teki} (duchowe
i~umysłowe) aspekty, które nie mogą być zobaczone oczami i~\textit{gutai
teki} (konkretne, namacalne)~--- rzeczywistość, która może być zobaczona
oczami. To pierwsze, będąc pasywne i~ukryte, nawiązuje do Bun; drugie
zaś, będąc jasne i~widoczne, nawiązuje do Bu. Ale ponieważ pasywność
i~aktywność są integralną częścią całości, Bun i~Bu tworzą jedną całość
(ang.~\textit{virtue}) jak to wykazał Toju.

Ponieważ sztuki walki, które były rozwijane przez starożytnych, miały tę
właśnie zintegrowaną jakość, Hirata Atsutane napisał: ,,Ludzie naszego
kraju są z~natury mężni, prawi i~otwarci. Takie są jakości ducha
japońskiego Yamoto, ducha, który poszukuje wielkiej harmonii''. Ale
ponieważ cele Budo to męstwo, moc i~bezpośredniość, bardziej właściwe
jest patrzeć na Budo przez pryzmat Dotoku.

Do-toku jest japońskim odpowiednikiem Tao-teh, pierwszych dwóch znaków
klasycznego dzieła taoistycznego ,,Tao The Ching'' (Droga i~jej Moc).
Tao-teh oznacza, że Droga powstała na bazie elementu walki.

Obecnie często słowo Budo jest używane w~wąskim znaczeniu, oznaczając
jedynie jakąś specyficzną sztukę walki czy technikę. Na przykład: Aiki
Budo, Judo i~Kendo są uważane za modelowe przykłady Budo. Ale powód, dla
którego stare nazwy Kenjutsu, Zen i~Budo Jujutsu zostały zamienione na
Kendo i~Judo, pochodzi z~rozpoznania ich jakości jako ,,Drogi dla
Człowieka'', w~głębokim umysłowym i~duchowym znaczeniu, które wykracza
poza metody bojowe. Przykładowo Kano Jigoro (założyciel Judo), odrzucił
nazwę Jujutsu na rzecz Judo. Widział Judo jako Drogę maksymalnej
wydajności w~używaniu zarówno umysłowej, jak i~fizycznej energii dla
ogólnego dobra i~pożytku.

W rzeczywistości jednak, w~sztukach walki Droga staje się sprawą wtórną
wobec techniki i~stopniowo jest wciągana w~obszar sportu. Yamada
Ittokusai w~swojej pracy \textit{Nippon Kendo-shi} (Historia japońskiego
Kendo) zaznacza, że dzień 21~września 1894~roku stanowi koniec ery,
kiedy Droga odgrywała główne znaczenie. To jest data śmierci Sakakibara
Kenkichi, jego nauczyciela Kendo. Ittokusai pisze: ,,Po śmierci starego
Mistrza, rzeczywistość Drogi nie będzie żyła zgodnie ze swoją nazwą.
Wielu ludzi nie uświadomi sobie tego i~po prostu odda się celom
technicznym. Kendo będzie wyglądało na popularne, jednak Droga spadnie
na bardzo niski poziom''. Można sympatyzować z~jego odczuciem straty.

W obecnych czasach Drogi walki utraciły swoje znaczenie faktycznych
sztuk walki. W~konsekwencji, całkiem naturalne jest, że zostały one
zaadoptowane jako sporty,podobnie jak bieganie w~maratonie, baseball czy
pływanie. Jednak istotne jest, by ich duchowa esencja
(\textit{seishin}), odziedziczona z~Dróg, nie zaginęła.

Droga Walki, praktykowana po to, aby rozwijać techniki i~wygrywać, nie
ma wartości i~celu. Staje się tylko narzędziem osiągania zewnętrznych
celów np. siły fizycznej, odwagi czy entuzjazmu. Jeśli ktoś nazywa
działania w~takim celu Sztuką Walki, wtedy Droga ma drugorzędne
znaczenie.

Pierwotnie sztuki walki nie zajmowały się  drugorzędnymi celami. Są one
,,Drogą dla Człowieka''. Jest to wartością samą w~sobie~--- wartością,
która może stać się głównym celem. W~przeciwnym wypadku taka Droga nie
byłaby warta dyskusji porównującej ją z~Zen. Chciałbym spojrzeć na
Sztuki Walki wychodząc z~tego założenia.


\newpage
\section{Wieloaspektowa struktura ludzkiego istnienia}

Napisałem książkę zatytułowaną ,,Ken i~Zen'' (jap. \textit{Ken to Zen},
Miecz i~Zen). Kendo (Droga Miecza), upraszczając, jest metodą zabijania
ludzi. Zen jest Drogą, dzięki której człowiek może uwolnić się od swoich
iluzji. Stając się oświeconym, może żyć zgodnie ze swoją prawdziwą
naturą. Chociaż łatwo jest mówić o~,,jedności Zen i~Drogi Miecza'', to
właściwie jakiego rodzaju związek jest możliwy pomiędzy sztuką zabijania
ludzi a~Drogą życia dla człowieka? Co należy zrobić, aby sprowadzić te
dwie rzeczy do jedności?

Do wyjaśnienia tej kwestii nie wystarczy sam intelekt podobnie jak do
odpowiedzi na to pytanie nie wystarczą tylko słowa. Moglibyśmy
powiedzieć, że te pozornie absolutne przeciwieństwa powinny rozwiązać
się same z~siebie, ale doświadczenie tej jedności nie jest łatwą rzeczą.

Jednak bez względu na to,  jak skomplikowany jest to problem, należy
rozwiązać ten pozorny paradoks.

Właściwie nie wiemy, ile dziesiątek tysięcy czy milionów lat minęło od
chwili, kiedy człowiek pojawił się na tej planecie. Ale możemy
powiedzieć, że zrobiliśmy znaczące postępy w~wielu kierunkach: w~etyce
i~moralności, w~rozwoju Dróg, w~sztuce, kulturze i~religii, nie
wspominając o~nauce i~technice. Jednak dlaczego tak jest, że pomimo iż
tak bardzo tęsknimy za pokojem, nie było przerwy pomiędzy wojnami
i~konfliktami?

Posiadając broń nuklearną, która może w~jedną chwilę zniszczyć ziemię
i~ludzkość, ludzie chodzą wkoło krzycząc ,,Pokój! Pokój!''. Jakiego
rodzaju głód reprezentują ci ludzie?

Hagakure pisze: ,,Bushido (Droga samuraja) polega na umieraniu''. Znaczy
to, że należy przekroczyć śmierć i~zabijanie, i~przebudzić się do
,,Wielkiego Życia''. To jest najważniejsza sprawa w~ludzkiej egzystencji
i~w~dawnych czasach ludzie uważali to doświadczenie za cel Dróg Walki.

Pomimo, że to doświadczenie, nie wykracza poza budoka (osobę, która
studiuje sztuki walki), jego znaczenie w~historii kultury japońskiej nie
powinno pozostać niedocenione. Takie indywidualne doświadczenia
powtarzały się w~przeciągu wieków i~w~efekcie pozwoliły sztukom walki
w~Japonii rozwinąć się w~,,Drogę dla człowieka''.

Można powiedzieć, że baseball, maraton czy pływanie  również mają swoje
źródła w~sztukach walki. Zwyczaj zachowywania pewnego żywego elementu ze
sztuk walki w~formie sportu jest bardzo powszechny zarówno na Wschodzie,
jak i~Zachodzie, od dawnych do współczesnych czasów. Jednak w~żadnym
kraju poza Japonią nie znajdziemy pełnego rozwoju Dróg walki, gdzie
droga zabijania przekształciła się w~,,Drogę dla człowieka''. Niestety
wartość kulturalna tej unikalnej ewolucji nie została na tyle doceniona,
aby stać się punktem zwrotnym w~historii świata.

Naprawdę nie wiem, czy człowiek ewoluował od ameby, czy też różni się od
małpy posiadaniem trzech włosów więcej. Jest jednak jasne, że nie
jesteśmy organizmem jednokomórkowym. Nie jesteśmy jednak jeszcze
zupełnie niezależni od praw ewolucji. Ponieważ jesteśmy częścią procesu
ewolucji, ciągle mamy komórki podobne do roślinnych i~cechy dzikich
zwierząt. Warstwy fizycznych, biologicznych i~ludzkich cech
w~zjednoczonej strukturze~--- to jest to, co nazywamy człowiekiem.

Z powodu tej warstwowości w~życiu, człowiek podlega prawom fizycznym,
które rządzą światem materii i~prawom biologicznym, które rządzą światem
żyjących istot. Równocześnie są  również takie jakości charakteru, które
są charakterystyczne tylko dla ludzi.

Ale nawet człowiek o~szlachetnym, podobnym boskiemu charakterze nie
przeżyje ani jednego dnia bez pozbawienia życia innych istnień. To jest
smutna rzeczywistość istot ludzkich. Nawet najbardziej uczciwy
i~współczujący człowiek musi pić wodę z~ziemi, nie płacąc za nią, musi
oddychać powietrzem z~nieba bez zgody, musi kraść energię ze słońca. Bez
tych działań nie mógłby podtrzymać swojego istnienia nawet przez chwilę.
To jest tragiczny los człowieka. Z~tego powodu każdy nosi pierwotny
grzech dualizmu.

Konsekwentnie, nawet jeśli człowiek naprawdę kocha pokój, musi zabić
krowę, zabić świnię, zabić kurczaka, zabić rybę i~zabić warzywa, aby
dążyć do tego szlachetnego celu. Mówiąc paradoksalnie, ten człowiek sam
jest częścią rzezi, spowodowanej przez przetrwanie najsprawniejszego
(ang. \textit{survival of the fittest}). Dlatego można powiedzieć, że
ponieważ nie ma pokoju, człowiek pragnie pokoju. Egzystencja człowieka
jest podmiotem tej struktury dialektycznej. Niemożliwe jest życie
ludzkie, które nie bierze udziału w~procesie zabijania i~śmierci. Drogi
walki muszą przyswoić sobie ten ponury fakt.

Nie ważne, jak silny byłby człowiek rzucony na ten świat, zawsze napotka
konflikt~--- tak długo, jak długo posiada instynkty zwierzęce. Jego
świat jest taki sam jak świat tygrysa czy wilka, ponieważ uzbrojona
siła, nie różni się od pazurów i~kłów dzikich zwierząt. W~takim stanie
przeważającym instynktem jest instynkt samozachowawczy. Nie ma lepszej
nazwy dla tego instynktu niż tradycyjne \textit{chikusho heiho}
(\textit{chikusho}~--- bestialski, zwierzęcy, brutalny;
\textit{heiho}~--- strategia, walka). Jako istoty ludzkie nie powinniśmy
nigdy pozwolić na to, by Budo nosiło takie miano.


\newpage
\section{Świat gry}

Wiele jest ocen Drogi Miecza i~charakteru Miyamoto Musashi. Yamada
Ittokusai Sensei był bardzo surowy w~swojej krytyce:

\begin{quote}
	Jeśli naprawdę [Musashi~--- przyp. tłum.] chciałby sprawdzić
	swoje możliwości, to mógłby się zmierzyć z~Mistrzami Miecza
	Shoda i~Kimura, wspaniałymi ludźmi ze szkoły Yagyu, którzy byli
	w~tym czasie w~Edo. Był także Kamiya Denshin ze szkoły Shinkage
	i~Ono Jirozaemon ze szkoły Itto.
\end{quote}

W \textit{Nippon Kendo Shi} (Historii Japońskiego Kendo) jest
zaznaczone, że Musashi unikał silnych Mistrzów Miecza, podróżując
głównie po prowincji i~walcząc z~ludźmi o~mało znaczących możliwościach.
Pomimo tego, z~powodu wstępu, który Musashi sam napisał na początku
swojej książki, \textit{Gorin no Sho} (Księga Pięciu Pierścieni), trudno
mi zgodzić się z~krytycyzmem Yamady Sensei'a.

W skrócie, Musashi pisał, że w~wieku od~13 do~28 lub 29~roku życia,
ryzykował swoje życie, staczając około 60~pojedynków i~nie przegrał. Ale
w~wieku około 30~lat, spojrzał wstecz na swoje doświadczenie w~walce
i~uświadomił sobie, że chociaż wyszedł zwycięsko ze wszystkich starć, to
stało się tak z~powodu niedostatecznych umiejętności przeciwnika lub
z~powodu wypadku. Pisał, że w~żadnym wypadku nie wygrywał dlatego, że
osiągnął najwyższe tajemnice Drogi Miecza. Począwszy od wieku 30~lat,
postanowił uchwycić cel Drogi. Po ogromnym wysiłku, trenując dzień
i~noc, ostatecznie został oświecony w~Drodze Miecza w~wieku około
50~lat.

Od tego momentu nie było żadnej szczególnej Drogi, na której mógłby
kontynuować swój trening (\textit{shugyo}), innej niż spędzanie przez
niego czasu w~ciszy. Dzięki swojemu urzeczywistnieniu zasad Drogi
Miecza, udało mu się opanować Drogę różnych sztuk i~umiejętności,
pomimo, że nie miał nauczyciela.

Jego pisma nie odwołują się do Buddyzmu, nauk Konfucjusza czy
tradycyjnych książek o~strategii. Robiąc tak deklarował, że nie będzie
się oglądał w~przeszłość.

Z tej perspektywy widać, że przed oświeceniem Musashi poruszał się
w~ciemności. Często przeciwnicy, których pokonał przed 30-tką, byli
słabi i~to wszystko, co możemy powiedzieć. Istniała różnica w~poziomie
umiejętności, więc w~żadnym razie nie zwyciężał zgodnie z~zasadami Drogi
Miecza.

Harigaya Sekiun (współczesny Musashiemu), założyciel szkoły Mujushinken
Ryu (Szkoła Miecza Nieoczekującego Umysłu), krytykował Drogę Miecza,
która miała chociażby jeden z~poniższych wyników:

\begin{enumerate}
	\item Zwycięstwo nad słabszym
	\item Pokonanie silniejszego
	\item Równe \textit{aiuchi} (równoczesne uderzanie lub
	zabijanie, ang. \textit{Mutual striking or killing})
\end{enumerate}

Nazywał to \textit{chikusho heiho} (zwierzęcą/bestialską taktyką).

Z perspektywy trzech wyników Harigaya, bez wątpliwości możemy
powiedzieć, że Musashi był silny, ale siła bez bycia przebudzonym do
głębi ludzkiej natury ostatecznie nie jest niczym innym, niż siłą
tygrysa czy wilka. Musashi zrozumiał  tę pomyłkę w~wieku lat~30 i~oddał
się działaniom zmierzającym do jej przekroczenia. Udało mu się to
w~wieku 50~lat. Prawdopodobnie niezbyt wielu ludzi może wyjść poza
granice techniki.

We wcześniejszych latach Musashi ciągle spotykał się ze zwycięstwem
i~przegraną, życiem i~śmiercią. Jego życie oznaczało śmierć przeciwnika,
zwycięstwo przeciwnika oznaczało jego śmierć. Ten świat był światem
zwierząt, gdzie wygrywa najsprawniejszy. Jego miecz nie mógł wykroczyć
poza \textit{chikusho heiho} (zwierzęcą/bestialską taktykę).

Nie dziwi nas zachowanie rozbiegających się owiec, które widzą tygrysa.
To przykład zwierzęcego instynktu samozachowawczego. Możemy się tylko
domyślać, dlaczego Musashi pozostał na wsi i~unikał Edo.  Być może
zadziałał tu instynkt podobny do instynktu owcy uciekającej przed
tygrysem. Jednak krytykowanie całego życia Musashiego z~tego powodu, jak
walczył w~młodości sprawia, że nie doceniamy jego rozpoznania
i~świadomości, że te pojedynki były wygrane bez zrozumienia tajemnic
Drogi Miecza.

Dlatego nie mogę się zgodzić Yamadą Ittokusai Senseiem.

Po osiągnięciu 50~lat Musashi prawdziwie doświadczył Drogi Miecza
i~prawdziwie osiągnął niewzruszoną Mądrość. Nie możemy też przeoczyć
faktu, że od tego momentu nie miał szczególnego sposobu ćwiczenia.
Pisał, że spędza swoje dni i~miesiące w~oddali i~beztrosko. Przekroczył
techniki Drogi Miecza. Droga Miecza w~znaczeniu ,,robienia'' czegoś już
nie istniała. W~tym sensie sama stała się celem, nieskończoną godnością
człowieka, pierwotną istotą, Drogą. Poza tym nie było innego celu, dla
którego się ćwiczy. Nie było szczytu, który Musashi musiałby osiągnąć,
nie było ścieżki, którą mógłby pójść.

Innymi słowy był on samotnym człowiekiem Drogi. Taki stan jest nazywany
,,spędzaniem swojego czasu bez pośpiechu''. W~terminologii Zen: ,,W
zaawansowanym czasie jego odosobnienia nic się nie zdarza. Dźwięk
zasypia w~pokoju w~obliczu niebieskiej góry''. Powierzył swoje życie
przeznaczeniu  poprzez zatrzymanie gry samadhi. W~książce \textit{Homo
Ludens} (Gra Człowieka) Hunsinger opisuje ,,grę'' patrzenia na krew (np.
w~sztuce walki byków). Można powiedzieć, że jest to prawdziwe także na
Wschodzie, gdzie ten sam stan opisuje się jako grę samadhi.

W czasie swoich późniejszych lat Musashi był proszony o~wiele
kaligrafii. Robił także wysokiej jakości rzeźby i~ochraniacze na miecze.
Mógł opanować te wszystkie sztuki ponieważ ,,przez istotę Drogi Miecza,
powinno się zrealizować sztuki i~rzemiosła''. Nie jest to nic innego niż
\textit{myoyo}, użycie cudownej, wspaniałej, twórczej umiejętności
tworzenia Pustki.

Musashi zmarł w~wieku 62~lat, mógł więc mógł smakować mistrzostwa
misterium Drogi nie dłużej niż 10~lat.

W ten sposób w~życiu Musashiego nastąpił skok ze sztuki zabijania na
\textit{myoki}, cudowną ,,grę''. Nie jest to stan, do którego można
przejść z~idei zabijania tylko za sprawą aktywności intelektualnej.
Gdyby to było możliwe, idea ,,dawania życia'' byłaby na tym samym
poziomie i~nie byłaby niczym ponad dualistyczne myślenie. Dualizm
,,zabijania'' i~,,dawania życia'' sam musi być jednocześnie zabity i~co
za tym idzie~--- przekroczony. Ujmując to słowami Harigaya Sekiun jest
to \textit{ainuke} (wzajemne przenikanie). Wszyscy ludzie powinni umieć
uchwycić ten punkt, stan, w~którym prawda jest wypełniona.

Dlaczego jest to możliwe? Ponieważ człowiek może zanegować negację.
Słowami Hagakure ,,Droga samuraja~--- to umrzeć''. Zrozumieć to~--- to
osiągnąć samourzeczywistnienie. Zgodnie ze słowami Dogena Zenji ,,Tylko
jedno~---  zapomnij, uwolnij swój umysł i~ciało i~rzuć to do domu
Buddy''. Można zanegować siebie, i~co więcej, przekroczyć tę negację.
\textit{Hotoke no kata yori oko naware, kore ni shitagai mote yuku}
(Cokolwiek ma miejsce, powinno być w~zgodzie z~Umysłem Buddy
i~jednocześnie ponad Umysłem Buddy).

Z biologicznego punktu widzenia, nie ma wielkiej różnicy pomiędzy ludźmi
a~zwierzętami. Ale zwierzęta mogą żyć tylko w~zgodzie z~tym, jak zostały
wydane na świat przez swoją matkę. Człowiek ma pewną niezależność: może
uczyć się na własnych doświadczeniach i~używać tej wiedzy, aby wpływać
na przyszłość. Różni się od zwierząt tym, że ma kreatywną osobowość
i~refleksyjną świadomość. Można żyć w~stanie pasywnym, jak zwierzę,
polegając na instynkcie samozachowawczym, lub  też poprzez negację ,,
ja'' i~wykraczanie poza ,,Wielkie Ja'' można żyć swoim ,,Prawdziwym
Ja''. Różnica jest oczywista.

Droga Miecza, którą Musashi osiągnął w~wieku 50~lat, wykroczyła ponad
ducha bestialskiej walki i~wiodła do stanu \textit{ainuke} (wzajemnego
przenikania), opisanego przez Harigaya Sakiun. Tutaj wszystkie
przeciwieństwa~--- Życia i~Śmierci, wygranej i~przegranej, silnego
i~słabego są zniesione poprzez przekroczenie ,,ja''. Można nazwać to
Drogą przekraczania Życia i~Śmierci (wszystkich dualizmów). Czy stan ten
jest tym samym, do którego prowadzi zen?


\newpage
\section[SE Mu I]{Se Mu I\\(Dawanie nieustraszoności)}

Inaczej niż w~przypadku sławnego Musashi'ego, niewielu ludzi dzisiaj
słyszało o~Yamaoka Tesshu. Ponieważ już napisałem książkę o~Tesshu, będę
starał się uniknąć powtórzeń w~tej dyskusji.

Ktoś zapytał raz Tesshu: ,,Co jest tajemnicą Drogi Miecza?''. Tesshu
odpowiedział: ,,Jest ona powierzona \textit{Asakusa Kannon}''.

Uczeń natychmiast udał się do Asakusa, szukając wszędzie w~świątyni
i~uświadomił sobie, że znak, ze zdaniem ,,\textit{Se Mu I}''
(\textit{Se}~--- dawanie jałmużny, prowadzenie; \textit{Mu}~--- pustka;
\textit{I}~--- strach) musi być tym, czego szuka. Powiada się, że kiedy
powiedział to Tesshu, ten odparł: ,,\textit{Kekko}'' (bardzo dobrze)
i~roześmiał się.

\textit{Se Mu I} pochodzi z~sutry Bodhisattwy Wielkiego Współczucia
(jap. Kannon, chin. Kwan Yin). W~sutrze tej, Bodhisattwa Kannon (Kanzeon
Bosatsu Makasatsu) daje nieustraszoność w~obliczu wszelkiego rodzaju
klęsk. W~konsekwencji ludzie nazywają tego Bodhisattwę \textit{Se Mu
I~Sha}~--- ,,Dawcą Nieustraszoności''.

Dar nieustraszoności jest usunięciem strachu czy niepokoju
z~\textit{kokoro} (umysłu, serca). Mówiąc inaczej, dawanie
nieustraszoności jest dawaniem absolutnego spokoju umysłu. Jeśli
najwyższym stanem Drogi Miecza jest dawanie nieustraszoności, to bez
wątpienia jest to identyczne z~zen.

Narzuca się kolejne pytanie~--- o~proces, poprzez który Mistrz Miecza
osiąga ten stan. Tutaj chciałbym przypomnieć cytat z~\textit{Bunbu
Mondo}, Nakae Toju, użyty na początku tego rozdziału. Pisał on o~tym, że
są ludzie, którzy nie szanują rozporządzeń Nieba. Są okrutni,
zdradzieccy i~niczego nie szanują. Powinni być osądzeni i~ukarani lub
też powinna być przeciwko nim powołana kampania, tak aby cały naród mógł
wrócić do pokoju. To jest nazywane \textit{Bu} (wojenne, walka).

Są ludzie, którym brakuje cech ludzkich i~których zachowanie jest
okrutne. Łamią pokój i~prawa cywilne a~przez to hamują \textit{Bundo}
(\textit{Bun}~--- cywilizacja, literatura, sztuka; \textit{Do}~--- Tao,
Droga). Potrzebna jest tu \textit{Jitsuryoku} (moc, możliwość, prawdziwa
siła) Budo, aby pokonać i~rozwiązać ten problem i~wynikający z~niego
chaos.

Można zrozumieć, że kapłan zen nie posiada tej siły, ale Droga Walki,
pozbawiona \textit{jitsuryoku} nie może być uważana za prawdziwą Drogą
Walki.

Shimizu Jirocho raz zapytał Tesshu: ,,Nauczycielu, w~rzeczywistej walce
Droga Miecza jest bezużyteczna, nieprawdaż?''.

Tesshu poprosił go, żeby wyjaśnił co ma na myśli. Jirocho odparł ,,Kiedy
wyciągnę mój miecz i~stanę przed przeciwnikiem, to pomimo tego, że
prawdopodobnie zostanę zraniony, po prostu ostro na niego patrzę i~mówię
\textit{kono yaro} (ty draniu!) a~on zwykle ucieka''.

Tesshu wówczas powiedział: ,,Tak to jest? W~takim razie spróbuj uderzyć
mnie swoim długim mieczem. Przyjmę cię tym krótkim drewnianym mieczem
i~jeśli uda ci się mnie choćby zranić, będziesz zwycięzcą''.

Jirocho spojrzał na Tesshu, który siedział ze skrzyżowanymi nogami na
podłodze.

Po chwili Jirocho powiedział do siebie: ,,Nie dobrze. Nie ważne jak bym
próbował, nie mogę zaatakować nauczyciela. Nie mam siły w~moich rękach
i~stopach. Nauczycielu! Nie rozumiem co się dzieje''.

Tesshu wówczas napisał znaki \textit{Gan Fu Ho Ko Ki Hi Dai Jo Bu} i~dał
papier Jirocho. To zdanie znaczy, że nie będzie nieustraszoności jeśli
twoje \textit{gan} (spojrzenie) nie ma \textit{koki} (wibrującej siły
lub oślepiającego światła). Tesshu odpowiedział: ,,To jest tak samo, jak
kiedy mówisz \textit{kono yaro} i~twój przeciwnik traci grunt''.

Można argumentować, że ten stan umysłu, nawet  pozbawiony wspomnianej
siły, jest równoważny zen, ale nie może być uznany za część Dróg Walki.

Można mówić źle o~młodym Musashim i~nazywać jego Drogę Miecza
bestialską, ponieważ jak sobie przypominacie, w~walce o~swoje życie
szukał zwycięstwa za wszelką cenę~--- całą swoją siłą i~wolą.
Rozpoznajemy to jako zwierzęcą formę egotyzmu, która z~definicji jest
przeciwstawna zen, ponieważ zen neguje ego.

Zen działa na głębszym poziomie niż ego. Ale rezultat przekroczenia ego
jest dużo bardziej autentyczny, niż gdy osiągany jest tylko
w~abstrakcyjnym poszukiwaniu ,,Nie-ja'' i~,,Nie-umysłu''. Tak jak
w~przypadku Musashiego, egotyzm może być odcięty przez egotyzm a~przez
to~--- przekroczony. Następuje wówczas synchroniczna zmiana ,,ja'',
\textit{sonomama} (takie jakie jest), w~,,Nie-ja''. Podobnie jak
pomarszczony persymon, który zmienia się, \textit{sonomama}, w~słodki
persymon. Istota tych zmian jest trwała i~konkretna.

Suzuki Shozan w~swojej pracy Roankyo, przedstawia to w~ten sposób:

\begin{quote}
	$[\ldots]$ współczesne instrukcje do zazen, nauczają unikania
	powstawania myśli. Ale jeśli mnie spytacie, powiem, że myśl
	o~unikaniu powstawania myśli, sama jest już myślą. Jest tak,
	ponieważ ludzie, którzy o~tym mówią, sami tego nie
	urzeczywistnili. Gdy powstają wielkie myśli, na małe myśli nie
	ma już miejsca. Ludzie dzisiaj uważają, że w~praktyce zazen
	należy unikać powstawania myśli, ale ja jestem temu przeciwny.
	U~mnie powstają myśli tak wielkie jak góra Sumeru. Jest wielu
	nauczycieli zen, którzy uczą, że świat Mu jest jak puste niebo.
	To powoduje, że niedojrzały uczeń zen, rozumie Pustkę (ang.
	\textit{Void}) jako coś pustego, jako próżnię (ang.
	\textit{empty}) a~ta abstrakcja może prowadzić tylko do bardzo
	kruchego oświecenia.
\end{quote}

Zapominając o~tym, że nasza istota jest zanurzona w~biologii, oddzielamy
się od wieloaspektowej struktury ludzkiej egzystencji. Tak czynią
aktywiści pokojowi, którzy nawołują: ,,Pokój!'' w~swój nieszczery
i~słaby sposób. A~rzeczywistość jest naprawdę surowa: jedz, lub
zostaniesz zjedzony. W~tych warunkach, to najwyższy czas, by rozwinąć tę
wielką lekcję, płynącą z~nauk Budo.

Gdy poświęcamy całe nasze istnienie, by podążać Drogą, nieunikniona
staje się destrukcja i~przekroczenie \textit{aiuchi} (równoczesnego
zabijania i~równoczesnego uderzania), a~to prowadzi nas do
\textit{ainuke} (jednoczesnego przenikania)~--- prawdziwej Drogi Miecza
na poziomie Se Mu I. Kiedy staje się to naszym doświadczeniem, naszym
zadaniem jest podzielić się tym ze światem.

Rozpoczynając od obronnej postawy \textit{aiuchi} (równoczesnego
zabijania i~równoczesnego uderzania), pozwólmy naszym przeciwnikom
odciąć ,,mięso'', które  obejmuje także broń nuklearną, a~my
w~odpowiedzi odetnijmy ich kości. W~ten sposób my będziemy mogli żyć,
a~im również będzie się powodziło.

Moim zdaniem, musimy wejść w~świat zen i~Drogi Miecza, by móc wejść
w~stan Jedności, stan \textit{ainuke}, do czego prowadzi miecz, który
,,Daje Życie''.

\end{document}
