\documentclass[a4paper,12pt]{article}
\usepackage{polski}
\usepackage{indentfirst}
\usepackage[latin2]{inputenc}
\usepackage[colorlinks,urlcolor=blue,linkcolor=black]{hyperref}
\usepackage{anysize}
\marginsize{2.5cm}{2.5cm}{3cm}{3cm}

\clubpenalty	10000
\widowpenalty	10000
\brokenpenalty	10000
\sloppy

\hypersetup{
	pdftitle={Religia Zen},
	pdfauthor={Ruth Fuller Sasaki},
	pdfcreator={mahajana.net},
}

\let\_=\dywiz
\newcommand{\wersaliki}{% -- z art. ,,TeXnologia a typografia''
	\newbox\Abox
	\newdimen\Aspacja
	\setbox\Abox=\hbox{A}
	\Aspacja=\wd\Abox
	\spaceskip \Aspacja plus .25em minus .1em
}

\begin{document}

\begin{center}
	{\Huge {\wersaliki RELIGIA ZEN}\par}
	\bigskip
	{\Large Ruth Fuller Sasaki\footnote{Zmarła Ruth Fuller Sasaki była długoletnią uczennicą Zuigan Goto-r\=oshiego oraz ksieni świątyni Ryosen-an w komplecie klasztornym Daitokuji w Kioto. Pełniła też funkcję dyrektora The First Zen Institute of America in Japan.}\par}
	\addvspace{3\baselineskip}
	Skład wykonano w~programie \LaTeXe\\
	Tekst jest dostępny pod adresem \href{http://mahajana.net}{mahajana.net}
\end{center}
\addvspace{3\baselineskip}

Chciałabym powiedzieć nieco o~Zen jako o~religii. Bo ponad wszystko Zen jest
religią. Odkąd Zen zaczął być znany na Zachodzie, podkreśla się jego różne
aspekty i~na różne elementy w~nauce Zen kładzie się nacisk~-- Zen jest rodzajem
mistycyzmu; Zen jest rodzajem egzystencjonalizmu; Zen jest rodzajem terapii;
Zen popiera życie w~pokorze i~odosobnieniu, którego podstawowym działaniem jest
praktyka medytacji; Zen zmierza do osiągnięcia satori, z~którym łączy się
całkowita wiedza i~zrozumienie; Zen jest codziennym życiem; Zen jest całkowitą
wolnością; człowiek, który osiągnął satori~-- cel Zen, jest poza prawem, poza
normami ustanowionymi dla społeczności ludzkiej.

Trudno powiedzieć, aby te stwierdzenia były całkowicie niesłuszne. Każde
z~nich, chociaż fragmentarycznie i~w~sposób zniekształcony, oddaje to czym jest
Zen w~rzeczywistości. Lecz wszystko to według mnie nie trafia w~to, co jest
podstawowym celem i~znaczeniem Zen.

Fundamentalnie Zen jest religią. Jakiekolwiek inne właściwości czy aspekty
posiadałby, wszystkie one wywodzą się, lub są efektem szczególnego rodzaju
religii jaką jest Zen. Zen z~pewnością jest religią i~najważniejszym
w~zrozumieniu Zen jest poznanie go jako religii.

Nie będę próbowała definiować terminu ,,religia''. Dyskusje na ten temat wciąż
trwają i, jak większość dyskusji, nie dają ostatecznej odpowiedzi
satysfakcjonującej zainteresowanych. Jeżeli żądamy od religii by miała Boga
poza wszechświatem i~człowiekiem; jeżeli domagamy się, aby posiadała jedyną
księgę objawienia, w~której powinna zawierać się wiara; jeżeli domagamy się
istnienia indywidualnej duszy, egzystującej wiecznie, czy to w~wiecznej
szczęśliwości w~niebiosach, czy w~wiecznym potępieniu w~piekle; jeżeli wierzymy
w~grzech, który może być odpuszczony przez czyjąś ofiarę, czy w~zbawienia,
które można osiągnąć przez zbawiciela, wówczas Zen z~pewnością nie będzie dla
nas religią. 

I tu chciałabym zdefiniować to, o~czym mówię używając słowa ,,Zen''. Słowo to
używane bywa dla określenia wielu rzeczy. Kosztem nazwania go
ultra-tradycjonalnym i~autorytatywnym, wolę jednak przynajmniej chwilowo
odnieść Zen do tradycji i~nauki Buddyzmu, która rozwinęła się w~Chinach, a~za
założyciela której tradycyjnie uważany jest Bodhidharma.

Chociaż tradycja Zen, jak wskazuje jej nazwa, podkreśla medytację i~jest nawet
czasem zwana Szkołą Medytacji, podstawowym rdzeniem Zen, tak jak całego
Buddyzmu Hinajany czy Mahajany jest to, co zazwyczaj określa się terminem
,,oświecenie''. Jest kilka słów używanych na określenie doświadczenia
oświecenia. Sokei-an\footnote{Sokei-an Sasaki~-- Mistrz Zen, który założył The
First Zen Institute of America} przekłada to na angielskie słowo
,,awakening''~-- przebudzenie. W~Japonii doświadczenie to znane jest pod nazwą
\textit{satori}~-- słowa wchodzącego stopniowo do praktycznego języka
angielskiego. Rinzai nazywał to ,,prawdziwym zrozumieniem'' lub ,,prawdziwym
pojmowaniem''. Innym słowem, pochodzącym z~czasów Bodhidharmy jest
\textit{kensio}, ,,wejrzenie w~swą własną prawdziwą naturę''.

Kiedy Budda Siakjamuni osiągnął Najgłębsze Doskonałe Przebudzenie, ujawnił
podstawową zasadę religii, którą później rozwijał. I~kiedy, po wysiłku
wewnętrznym symbolizowanym jego rozmową z~Brahmą, postanowił ujawnić swoje
doświadczenie wszystkim ludziom i~w~ten sposób pokazać jak mogą osiągnąć
uwolnienie od trosk i~cierpienia, zademonstrował naturalne następstwa
oświecenia i~postawił pierwszy krok w~kierunku uczynienia swojego doświadczenia
osią religii świata.

Dla szkół Hinajany, lub mówiąc ściślej Therawady, głównym celem jest
osiągnięcie indywidualnego oświecenia. Z~tej przyczyny mężczyźni i~kobiety
opuszczają swoje domy, aby zostać mnichami i~mniszkami z~wiarą, że w~życiu
klasztornym odnajdą najlepsze warunki dla zrealizowania tego celu. Znaczenie
świeckiego wiernego w~Buddyzmie hinajany jest duże, ze względu na utrzymanie
mnichów poszukujących aktywnie oświecenia i~tą drogą zbieranie zasług, które
w~którymś z~przyszłych żywotów pozwolą mu oddalić się od świata i~poszukiwać
dla siebie Nirwany.

W szkołach Mahajany czyjeś własne oświecenie i~udział innych w~osiągnięciu ich
oświecenia, są to dwa aspekty jednej, fundamentalnej zasady. Przede wszystkim
musi być osiągnięte przebudzenie, ale przebudzenie to nie jest wszystkim.
Światło tego doświadczenia musi być szeroko rozlane na wszystkich ludzi, aby
także im przypadło w~udziale. Chociaż samo przebudzenie nie może być dane komuś
przez kogoś innego, człowiek oświecony może i~musi pomagać innym w~ich drodze
do celu, w~innym przypadku znaczyłoby, że nie zrozumiał w~pełni wagi swego
doświadczenia. Taka jest, podkreślana w~szkołach Mahajany, rola Bodhisatwy. Dla
mnie doskonałym przykładem całości nauki buddyjskiej jest Budda Siakjamuni~--
Budda, Doskonale Oświecony, którego celem nie było osiągnięcie oświecenia dla
samego siebie, lecz rozwiązanie problemu ludzkiego cierpienia, i~którego życie
po doświadczeniu oświecenia było przez 49 lat poświęceniem się dla wskazania
innym jak mogą sami rozwiązać ten problem. Zwróćmy uwagę na interesujący fakt,
że jednym z~głównych tematów Zen w~japońskim malarstwie \textit{sumi} czyli
obrazów malowanym tuszem jest Siakjamuni schodzący z~góry; szczyt góry
symbolizuje jego przebudzenie, a~zejście ze szczytu jego powrót do świata
codzienności.

W większości szkół mahajanistycznych zwraca się uwagę na to, że człowiek, który
zostaje mnichem lub pozostaje świeckim, może osiągnąć przebudzenie. Rola
człowieka świeckiego nie ogranicza się tylko do utrzymywania duchownych
i~składania zasług poprzez dobre czyny. To on sam musi też się wysilać, bo
jeśli wysila się do końca, to nawet w~środku swego codziennego życia też może
osiągnąć oświecenie.

Ta charakterystyka dotycząca dwóch szkół Buddyzmu jest z~pewnością niepełna.
Lecz jeżeli zapoznacie się z~nią to posiądziecie zwięzły i~orientacyjny,
użyteczny dla ich rozróżnienia punkt widzenia.

Zen, być może bardziej niż inne szkoły Mahajany podkreśla znaczenie oświecenia
ludzi świeckich, udostępniając im całą naukę i~praktykę, jaką dysponują mnisi.
Jednym z~najbardziej znanych w~Zen jest nazwisko indyjskiego człowieka
świeckiego, Wimalakirti z~Waisali, znanego w~Japonii jako Yuimakitsu lub Xuima.
Yuima zajmuje miejsce na równi ze znanymi mnichami z~tradycji Zen. Na
przestrzeni wieków, w~historii Zen pojawiło się wielu wybitnych ludzi świeckich
zarówno w~Chinach jak i~w~Japonii, na przykład Fu Daisi, żyjący w~szóstym
wieku, znany jako wynalazca obrotowej szafy na książki. Inną dobrze znaną
postacią jest człowiek świecki Ho, z~dynastii T'ang, uczeń takich mistrzów jak
Baso i~Sekito. Fakt, że w~Zen uznaje się osoby świeckie na równie z~mnichami
jako kandydatów do osiągnięcia satori i~oferuje się dla jednych i~drugich tą
samą, bez różnic, praktykę jest jedną z~głównych przyczyn dlaczego, moim
zdaniem, wśród szkół buddyjskich Zen wyjątkowo odpowiada ludziom Zachodu. 

Wielu z~was słyszało lub czytało znany wiersz opisujący Zen, przypisywany
Bodhidharmie, który zaczyna się od słów: ,,Bezpośredni przekaz poza słowami
i~literami''. W~przeszłości i~obecnie, dla wielu ludzi słowa te oznaczają, że
Zen nie posiada żadnej doktryny ani związku ze świętymi pismami. Szósty
Patriarcha, o~którym mówi się, że był analfabetą, sprzedawcą drew na opał,
uważany jest za najbardziej przekonywujący przykład. Jednakże studiowanie życia
wielkich ludzi Zen podważa tę tezę. Chciałabym znaleźć w~swoich własnych
studiach kogoś, kto ani przed, ani po osiągnięciu oświecenia nie studiował
gorliwie tradycyjnych sutr buddyjskich czy świętych pism, kto w~tym co mówił
i~pisał nie cytowałby ich. Wszyscy oni mają dokładne oparcie w~podstawowych
doktrynach buddyjskich jakich w~swoim czasie się uczyli. Powiada się, że
Bodhidharma przekazał swojemu spadkobiercy, Eka Daishi, sutrę
\textit{Lankavatara} mówiąc, że wyraża ono jego naukę. \textit{Vimalakirti,
Mahaprajna-paramita, Vajracchedika, Nirvana}, a~nawet zawiła
\textit{Avatamsaka} były sutrami poznawanymi i~studiowanymi przez ludzi Zen.
Nie znaczy to, że poprzez studiowanie tych sutr osiągnęli oni swoje oświecenie.
Oświecenie powstaje samo z~siebie. Nie jest ono zależne od sutr~-- od
jakichkolwiek sutr. Oświecenie jest przebudzeniem się własnego, prawdziwego
umysłu człowieka, jest jego własnym wglądem w~jego własną, prawdziwą naturę.
Zen nie neguje wartości świętych pism, nie wyrzuca ich na śmietnik. W~świętych
pismach człowiek oświecony znajduje próby opisania czy wyjaśnienia w~słowach
doświadczenia przebudzenia przez innych, zbadanie implikacji, które zawiera
przebudzenie, a~jego własne przebudzenie na odwrót, okazuje się być kluczem do
zrozumienia sutr. Wiele szkół Mahajany powstało na bazie nauki jednej czy
więcej sutr, np. Sanron, Tendai, Shingon, Jodo. Jak powiedział Bodhidharma, Zen
nie powstał na bazie żadnej sutry. Podstawą nauki i~praktyki Zen nie są żadne
pisane słowa. Kapłani Zen nie komentowali i~nie komentują w~swych wykładach
tradycyjnych pism buddyjskich. Wykłady, czy jak nazywa się to w~Japonii
\textit{teisho}, przekazywane przez mistrzów Zen uczniom i~mnichom, są
wykładami opartymi na zanotowanych mowach i~pismach dawnych chińskich
i~japońskich mistrzów~Zen.

Lecz choć nie-zenistyczne pisma tradycyjnie nie są używane jako podstawa do
wykładów, wiele z~nich śpiewa się codziennie w~całości lub fragmentarycznie
w~klasztorach i~świątyniach Zen, a~także uczą się ich dzisiaj mnisi w~szkołach
i~uniwersytetach Zen przed udaniem się do klasztorów, zarówno kiedy dopełnią
swą naukę i~praktykę Zen, jak i~w~obydwu przypadkach.

Jedna z~ostatnich i~największych świętych ksiąg Mahajany, która przeniesiona
została z~Indii do Chin znana jest pod sanskrycką nazwą sutra
\textit{Avatamsaka}. Na podstawie nauk tej sutry rozwinęła się w~Chinach wielka
szkoła Buddyzmu znana pod nazwą \textit{Hua-yen} a~w Japonii jako szkoła
\textit{Kegon}. W~tej szkole chiński, mahajanistyczny Buddyzm osiągnął szczyt
swojego rozwoju.

Szkoła Hua-yen jako szkoła trwała krótko. Być może jej doktryny były zbyt
głębokie i~zawiłe aby mogły zdobyć szerszą popularność wśród ludzi. A~przecież
dla istnienia jakiejkolwiek szkoły religijnej nieodzowne jest poparcie
publiczne, choćby nawet przy niewielkim zrozumieniu jej prawdziwej nauki.
Jednak doktryny i~filozofia Hua-yen trafiły do innych buddyjskich szkół
w~Chinach i~stały się ich ważną częścią. Nauki tej szkoły dotarły do Japonii
w~okresie Nara, gdzie zostały przyjęte przez cesarza Shiyomu. Świątynia w~Nara,
znana jako Todai-ji, w~której znajduje schronienie Wielki Słoneczny Budda,
największy odlany z~brązu posąg Buddy w~Japonii, zbudowana została przez
cesarza Siyomu jako główna japońska siedziba szkoły Kegon i~sanktuarium jej
doktryn. Jednak, podobnie jak w~Chinach, Kegon jako szkoła nie rozprzestrzeniła
się szeroko w~Japonii. Mimo, iż dzisiaj tylko Todai-ji i~może jeszcze dwanaście
innych świątyń należą do szkoły Kegon pozostaje ona nadal niezwykle aktywna,
filozofia i~doktryny Kegon stanowią wciąż jedną z~głównych nauk na wszystkich
buddyjskich szkołach i~uniwersytetach Japonii.

Filozofia i~doktryny Kegon uformowały wspaniałą strukturę, ogromną w~swej
koncepcji i~zawiłą w~szczegółach. Na bazie tej struktury Zen wykształcił własną
koncepcję Poczwórnego Wszechświata. Zgodnie z~nauką Kegon, wszechświat w~którym
żyjemy jest poczwórny i~jest postrzegany czy, lepiej, realizowany w~czterech
aspektach. Przedmiot jest nieco techniczny lecz na ile pozwala mi zrozumienie,
postaram się wyrazić to prosto.

Całkowity wszechświat~-- ziemia, niebo, słońce, księżyc, planety, gwiazdy,
nieskończona przestrzeń~-- znany jest w~buddyjsko-sanskryckiej terminologii
jako \textit{Dharmadatu}, po jap. \textit{hokkai}. Słowo \textit{dhatu},
japońskie \textit{kai}, oznacza ,,pole'' lub ,,królestwo'' a~słowo
\textit{Dharma}, japońskie \textit{ho}, ma dwa znaczenia: Absolutna Prawda,
a~także: poszczególne elementy, z~których składa się wszechświat. Tak więc
\textit{Dharmadatu~-- hokkai} jest ,,Królestwem Absolutnej Prawdy'' a~także
,,Królestwem Wszystkich Elementów''.

W Kegon i~Zen, jak mówiłam, \textit{Dharmadatu} lub \textit{hokkai} jest
postrzegane na cztery sposoby:

Po pierwsze jak aktualny świat, w~którym codziennie żyjemy~-- świat zjawisk.
W~tym aspekcie wszechświat jest określony w~języku japońskim jako \textit{yi
hokkai. Yi}~-- znaczy ,,rzeczy'', ,,zjawiska''. Pierwszy sposób postrzegania
wszechświata polega na postrzeganiu świata rzeczy, świata obecnego
i~faktycznego, świata zjawisk. O~tym świecie ukazującym się nam, zwykłym
ludziom, Zen początkowo nie ma nic do powiedzenia. Potem jednak, gdy będziemy
przygotowani do zrozumienia prawdziwej natury tego świata, będziemy dokładnie
badać każdą jego fazę.

Drugim sposobem patrzenia na \textit{hokkai}~-- a~kiedy używam słów patrzenie
lub postrzeganie to zawsze w~najgłębszym znaczeniu realizacji~-- jest
postrzeganie go jako Świata Absolutu, świata Rzeczywistości. Świat w~tym
aspekcie określany jest terminem \textit{ri hokkai}, ,,Królestwo Absolutnego
Prawa''. Jest to świat niezróżnicowany, świat całkowitej Jedności, Pustka,
Siunyata. Wejście w~ten świat, zrealizowanie go, uczynienie go miejscem naszego
wiecznego trwania, miejscem gdzie jesteśmy, jest warunkiem \textit{sine qua
non} dla Praktykującego Zen. Jest to świat, który otworzył się wielu artystom,
mistykom i~niektórym ludziom przechodzącym przez osobiste doświadczenie
religijne, świat kosmicznej świadomości jak to czasem nazywamy.
Z~zainteresowaniem czytałam kiedyś następujący cytat sławnego europejskiego
krytyka sztuki, Berensona: ,,Był ranek wczesnego lata. Srebrzysta mgła drżała
i~migotała ponad drzewami. Powietrze naładowane było pieszczotą. Pamiętam\ldots
wspiąłem się na pień drzewa i~poczułem nagle, że pogrążyłem się w~Tym. Nie
nazywałem wtedy tego. Nie miałem potrzeby używania słów. To i~ja byliśmy
jednym''. W~tym świecie znika indywidualna jaźń czy ego. Człowiek stapia się,
staje się jednym z~Wielką Jaźnią. Niestety, zbyt często wizja taka z~upływem
czasu znika i~jest zapominana, bez przeniknięcia czy zrozumienia jej głębokiego
znaczenia. Lecz kiedy taka realizacja dokona się całkowicie nigdy więcej nie
odczuje się, że czyjaś indywidualna śmierć przynosi koniec życiu. Taki ktoś
żyje od nieskończonej przeszłości do nieskończonej przyszłości. Kończą się od
razu i~na zawsze problemy nieba i~piekła, indywidualnego grzechu
i~indywidualnego zbawienia. Taki ktoś uczestniczy wówczas w~Wiecznym Życiu~--
szczęśliwym, jasnym i~czystym. To doświadczenie to zbawienie w~Zen.

To jest świat, w~który chcemy wejść podejmując naszą naukę Zen. Pierwsze koany
dane uczniowi Zen~-- ,,Mu'' Joshu, ,,Dźwięk jednej dłoni'' Hakuina, czy ,,Jaka
była twoja prawdziwa twarz przed narodzinami twoich rodziców'' Szóstego
Patriarchy~-- są to koany, które prowadzą nas przez Bezbramną Barierę w~Świat
Absolutu, Królestwo Absolutnego Prawa~-- \textit{ri hokkai}. Lecz ponieważ
pierwsze satori jest często jedynie rzutem oka na ten świat, przekroczeniem
bramy tylko jedną stopą, uczeń rozwiązuje kolejno wiele koanów tak, aby mógł
odczuć ten świat jako rzeczywistość.

Źyjemy jednak i~funkcjonujemy w~codziennym świecie, świecie zjawisk, świecie
rzeczywistości, świecie odrębnych rzeczy.  Zen dobrze to rozumie. Dlatego
następnym krokiem z~którego musimy zdać sobie sprawę, to to, że noumenon
i~zjawisko, Absolut i~względność, są tylko dwoma aspektami jednej
Rzeczywistości. Dlatego, kiedy ktoś doświadczy całkowicie \textit{ri hokkai}~--
świat jako Królestwo Absolutu proszony jest, \textit{będąc w~absolucie}, by
spojrzał znowu na względny świat zjawisk który, jak wierzył uprzednio, był
jednym światem.

Ten właśnie, trzeci sposób spojrzenia na wszechświat znany jest jako
doświadczenie wszechświata; jako \textit{riji muge hokkai}~-- to znaczy świat,
w~którym Absolut i~poszczególne fakty, noumenon i~zjawiska, Prawo i~jego
manifestacja są doświadczane jako całkowita harmonia i~jedność. Poszczególne
jednostki, względność, zjawiska, manifestowanie się, są jedynie aspektami
w~jakich postrzegamy noumenon, Absolut, Prawo. Słowa \textit{riji muge hokkai}
tłumaczone dosłownie znaczą: \textit{ri} ,,Zasada'' /,,Prawo''/, \textit{ji}
,,rzeczy'', \textit{mu} ,,bez'', \textit{ge} ,,przeszkoda''. Oznacza to Absolut
oraz całkowite i~bez przeszkód przeniknięcie go przez kogoś. Albo mówiąc
inaczej jest to całkowite zjednoczenie. Zaprawdę jest to jedną i~tą samą
rzeczą.

Po osiągnięciu tej realizacji zaczynamy wiedzieć wszystko o~świecie wokół nas,
każdym drzewie, każdej skale, każdej gwieździe, każdej drobinie kurzu i~brudu,
każdym owadzie, każdym zwierzęciu, każdej osobie, włączając nas samych,
poznajemy to wszystko \textit{takim jakie jest}, będąc manifestacją Absolutu
i~w~każdej czynności przejawiając funkcjonowanie Absolutu. Każda istniejąca
rzecz, odczuwająca czy nie odczuwająca jest w~swej istocie święta. Z~tego
doświadczenia rodzi się pewność, że wszystko i~każdy, nie ważne jak skromny czy
zepsuty, wewnętrznie jest Buddą i~ostatecznie zrealizuje ów stan Buddy.

Lecz jest jeszcze do osiągnięcia głębsze doświadczenie. Znane ono jest jako
\textit{jiji muge hokkai}, doświadczenie królestwa całkowitej harmonii,
przenikania i~wymieniania się wzajemnego wszystkich rzeczy. \textit{Ji}, jak
wiemy oznacza ,,rzeczy'', \textit{jiji} znaczy więc ,,rzeczy i~rzeczy'',
\textit{muge} oznacza ,,bez przeszkód'', ,,bez utrudnienia''. \textit{Jiji muge
hokkai} jest więc królestwem, w~którym wszystkie rzeczy, które doświadczamy
jako przejawianie się Absolutu tworzą razem zupełną, totalną całość,
w~znaczeniu harmonii, przenikania bez przeszkód, wzajemnego wymieniania się
i~identyfikowania. Realizacja \textit{jiji muge hokkai} jest doświadczeniem
trwałości i~ciągłości wszystkiego we wszechświecie, wolności, harmonijnego
przenikania się i~wzajemnego wymieniania. Jest to realizacja wszechświata
będącego wyrażeniem wiecznej, odtwarzającej się gry Absolutu. Doświadczony
w~ten sposób wszechświat wydaje się być jedynym w~czasie i~przestrzeni, lub
raczej bezczasowy i~poza przestrzenią.

Kiedy mój nauczyciel mówił mi o~tym, rzekł:

\begin{quotation}
	Teraz pomyśl o~sobie. Myślisz, że jesteś odrębną i~niezależną
	indywidualnością. Lecz tak nie jest. Bez twojego ojca i~matki nie
	byłoby ciebie. Bez ich ojców i~matek nie byłoby ich i~ciebie również.
	Bez ich rodziców nie byłoby twoich rodziców. I~tak możemy cofać się bez
	końca do początku życia człowieka i~dalej wstecz i~jeszcze dalej. Ty
	w~tej chwili jesteś wierzchołkiem wielkiego trójkąta zbudowanego
	z~wszystkich tych poprzednich indywidualnych istnień. Wszyscy oni żyją
	w~tobie dzisiaj. Żyją dziś w~tobie tak samo prawdziwie jak żyli
	indywidualnie w~jakimkolwiek innym czasie.

	Poza tym, dzisiaj żyjesz właśnie dzięki mocy wszystkich indywidualnych
	istnień egzystujących w~tej chwili na świecie~-- twoje ciało jest
	podtrzymywane przez pożywienie uprawiane i~dostarczane przez
	niezliczoną ilość ludzi przechodzących przez obecny świat; twoje ciało
	okryte jest odzieżą wykonaną przez niezliczoną ilość osób
	przechodzących przez ten świat, twoja działalność jest uwarunkowana
	działalnością niezliczonych osób żyjących w~obecnym świecie, myślenie
	twoje warunkuje myślenie niezliczonych osób żyjących w~obecnym świecie.
	Tak więc ciała, czyny, myśli wszystkich twoich przodków tworzących
	ogromny trójkąt, którego ty w~tej chwili jesteś wierzchołkiem, są
	z~kolei uzależnione i~uwarunkowane niezliczoną ilością osób
	egzystujących w~świecie w~czasie ich indywidualnego życia. Jeżeli więc
	uświadomimy sobie, że cała przeszłość jest w~tej chwili w~nas
	skoncentrowana, musimy także zdać sobie sprawę, że cała miniona
	przestrzeń jest także w~tej chwili w~nas skoncentrowana. Dlatego ty
	i~każda inna istota, żyjąca obecnie na świecie, stoicie raczej na
	szczycie wielkiego stożka niż trójkąta.

	Lecz to jeszcze nie wszystko. Ty dasz z~kolei początek swoim dzieciom
	i~dzieciom ich dzieci; twoje czyny spowodują ich skutki i~skutki tych
	skutków a~z twoich myśli będą pochodzić przyszłe myśli i~myśli będące
	efektem tych myśli~-- i~tak w~nieskończoność. Posiadasz więc w~sobie
	nasienie, z~którego rozwinie się przyszłość. W~takim samym stopniu
	w~jakim jesteś w~tym momencie przeszłością jesteś całkowicie
	przyszłością. Tak samo jak w~tej chwili koncentrujesz w~sobie całą
	minioną przestrzeń, koncentrujesz również w~sobie całą przestrzeń
	przyszłą. Jest to prawdą dla każdej odczuwającej lub nie-odczuwającej
	egzystencji we wszechświecie. W~tobie i~w~każdej z~nich mieści się
	w~tej chwili cały czas i~cała przestrzeń. Innymi słowy ta chwila jest
	wszystkim.
\end{quotation}

Kegon i~Zen mają swoje własne symbole. Dla zilustrowania \textit{jiji muge
hokkai} kegon stosuje Sieć Indry. Jest ona przedstawiana jako wielka sieć
rozciągnięta we wszechświecie; linie pionowe reprezentują czas, poziome
przestrzeń. W~każdym punkcie gdzie jedna nić sieci przecina drugą znajduje się
kryształowy paciorek, symbol pojedynczej egzystencji. Każdy kryształowy
paciorek odbija na swej powierzchni nie tylko każdy inny kryształek w~siatce,
lecz każdy odblask każdego odblasku każdego paciorka~-- niezliczone,
niekończące się refleksy.

W tradycji Zen Siakjamuni ukazuje \textit{jiji muge hokkai} kiedy przed
zgromadzeniem mnichów unosi pojedynczy kwiat lotosu. Manifestuje on jedność
wszechświata w~czasie i~przestrzeni, ilustruje całkowite i~harmonijne wzajemne
przenikanie się wszystkich rzeczy, wykłada w~najdrobniejszym detalu całą swą
naukę, demonstruje jej najgłębsze i~tajemnicze prawo: że każda pojedyncza
egzystencja jest całością Życia, bez początku i~końca, zawsze samo-tworzącego
się, Nieskończonego Życia.

To jest to, czym jesteśmy. Jest to tym, czym ty jesteś, czym ja jestem, czym
jest każda rzecz we wszechświecie~-- Życie bez początku, bez końca,
nieskończone, bez granic, wieczne Życie. To jest to, czego musimy doświadczyć.
I~do tego doświadczenia stopniowo prowadzi nas praktyka Zen. To jest celem Zen.
To jest prawdziwe satori.

Kiedy po raz pierwszy wchodzimy w~wielki i~dziwny świat \textit{Dharmadatu},
jesteśmy jak niemowlęta, które po raz pierwszy otwierają swoje oczy na świat,
w~którym żyją. Z~początku niewiele mogą rozróżnić, stopniowo jednak ich oczy
wyróżniają piersi matki, łóżko, pokój, zabawki. Podobnie, kiedy swoim pierwszym
przebudzeniem napieramy na bramę, aby ją otworzyć i~wejść w~Świat Absolutu,
niewiele z~początku możemy rozróżnić. Stopniowo jednak, naszym okiem Dharmy,
jak mówi się w~Zen, zaczynamy widzieć coraz wyraźniej. Dlatego pierwsze satori
nie jest wszystkim i~dlatego praktyka Zen musi być wciąż kontynuowana. A~nawet
jeśli nasza formalna praktyka Zen osiąga wynik ostateczny, faktycznie nauka
nigdy się nie kończy. W~nauce Zen, realizacja nieustannie tworzącego się
Wiecznego Życia, jest ciągle kontynuowana i~pogłębiana.

Jeśli chodzi o~ścisłość, Zen sięga o~krok dalej niż realizacją czterech wglądów
Kegon. Ostatnim krokiem w~Zen jest to, co może być nazwane ,,powrotem do
natury''. Chociaż możemy zrealizować \textit{jiji muge hokkai} musimy teraz
zademonstrować nasze doświadczenie w~praktyce naszego codziennego życia,
jakiekolwiek by ono nie było. Jeżeli musimy myć naczynia, myjemy naczynia,
jeżeli mamy być prezydentem, jesteśmy prezydentem, jeżeli musimy uczyć~--
uczymy, jeśli musimy być studentami, jesteśmy studentami. Lecz, czy to myjąc
naczynia, czy pracując jako prezydent, ucząc czy studiując wiemy, że te
czynności są świętymi czynnościami, czynnościami niezbędnymi dla całości
wszechświata. Od istoty czynienia, od tego jak i~kiedy będzie to zrobione
zależy całość przyszłości wszystkich egzystencji. Potem, w~miarę jak nasze
doświadczenie staje się coraz głębsze, kiedy dokładnie je przetrawimy
i~zjednoczymy się z~nim, nie będziemy mieli potrzeby myśleć o~filozoficznych
czy religijnych implikacjach naszego działania. Reagujemy wtedy naturalnie
i~spontanicznie. Działamy naturalnie bez myślenia o~czymkolwiek. To jest
,,wolnością'' Zen. Jest także tym, co określa się jako ,,nie posiadanie żadnej
rzeczy w~umyśle i~nie zatrzymywanie umysłu na rzeczach''. To jest ostateczny
wynik na drodze życia jaką jest Zen. Możemy tylko powiedzieć za Mistrzem
Nansenem, ,,Codzienny umysł jest Drogą (Tao)''.

Rozumienie takie jak to, jest prawdziwym oświeceniem Zen, na szlaku który
wyznaczył Siakjamuni. Teraz jesteśmy przygotowani do przeniesienia implikacji
naszego oświecenia~-- naszej odpowiedzialności za innych. Ta odpowiedzialność
wobec innych rozpatrywana jest w~Zen w~trzech aspektach, trzech ważnych
postawach, które czynią Zen całkowicie religią. Są one nieskończoną
wdzięcznością dla wszystkich istot przeszłości, nieskończoną wdzięcznością
i~nieskończonym służeniem wszystkim istotom w~teraźniejszości, nieskończoną
odpowiedzialnością wobec wszystkich istot w~przyszłości. Nie znaczy to, że
powinniśmy czekać na prawdziwe oświecenie, zanim podejmiemy tę
odpowiedzialność. Od początku jest ona w~nas. Ponieważ jednak możemy wypełniać
ową odpowiedzialność tylko na tyle, na ile starcza nam mądrości, czy
zrozumienia, Zen podkreśla konieczność całkowitego przebudzenia tak, abyśmy
mogli ponieść tę odpowiedzialność z~pełną mądrością oświecenia. W~żadnej
mahajanistycznej szkole miłość i~współczucie nie wystarczają same. Mądrość musi
być przeniknięta współczuciem, lecz tak samo współczucie musi być owładnięte
mądrością.

Dlatego praktykujący Zen staje każdego ranka przed ołtarzykiem Buddy z~rękoma
złożonymi w~geście czci i~szacunku i~przez chwilę uświadamia sobie swoją
jedność z~Rzeczywistym Światem. Potem, milcząco ofiarowuje swoją wdzięczność
Buddzie Siakjamuniemu dzięki któremu nauka ta jest mu dziś znana, wszystkim
Buddom przeszłym i~obecnym, swoim przodkom, wszystkim członkom Wielkiej
Buddyjskiej Sanghi, wszystkim istotom jakie kiedykolwiek istniały i~istnieją.
Praktykujący Zen przypomina sobie o~swej odpowiedzialności wobec
teraźniejszości i~przyszłości powtarzając Cztery Ślubowania:

\begin{quote}
	Niezliczone są Odczuwające istoty;\\
	Ślubuję je wszystkie wyzwolić.\\
	Nieskończone są namiętności;\\
	Ślubuję wszystkie je zniweczyć.\\
	Niezliczone są bramy Dharmy;\\
	Ślubuję wszystkie je przeniknąć.\\
	Wielką jest Droga Buddy;\\
	Ślubuję ją osiągnąć.
\end{quote}

A kiedy podany jest ranny posiłek ofiarowuje on cześć, wdzięczność
i~podziękowanie niższym formom życia, które oddają swoje życie, aby jego ciało
mogło być karmione i~podtrzymywane i~znów ślubuje, będąc wdzięcznym za ich
ofiarę, że będzie się starał urzeczywistnić powyższy ideał Czterech Ślubowań.

Oto życie buddyjskie i~życie Zen tak jak je rozumiem; życie pełne realizacji
tego, czym rzeczywiście jesteśmy i~świata w~jakim żyjemy, życie proste,
naturalne, spontaniczne i~świadome; życie będące nieskończoną wdzięcznością
wobec przeszłości, nieskończoną wdzięcznością i~służeniem teraźniejszości
i~nieskończoną odpowiedzialnością wobec przyszłości. Takie życie jest życiem
prawdziwie religijnym, i~w~kierunku takiego życia prowadzi nas nauka i~praktyka
Zen. Tak, zaprawdę, Zen jest religią.

\end{document}
% vim: tw=76
